Spis treści
W nadchodzącym roku minie 100 lat od narodzin Tadeusza Mazowieckiego, który stał na czele pierwszego niekomunistycznego rządu w III RP. Z tej okazji Donald Tusk wyszedł z inicjatywą upamiętnienia polityka i zasugerował wzniesienie jego pomnika przed siedzibą KPRM. Premier udostępnił w internecie wideo, w którym przedstawił swój pomysł, nawiązując do pamiętnych słów aktorki Joanny Szczepkowskiej o końcu komunizmu 4 czerwca 1989 roku. Podkreślił, że to właśnie wtedy powstał rząd pierwszego premiera nowej Polski i zaapelował o postawienie mu pomnika przed jego dawną kancelarią, z okazji zbliżających się setnych urodzin.
Szef rządu zaprosił do zaangażowania się w inicjatywę wszystkich swoich poprzedników, wymieniając ich po imieniu. W skład honorowego Komitetu Budowy Pomnika mieliby wejść: Jan Krzysztof Bielecki, Hanna Suchocka, Waldemar Pawlak, Włodzimierz Cimoszewicz, Jerzy Buzek, Leszek Miller, Kazimierz Marcinkiewicz, Jarosław Kaczyński, Marek Belka, Ewa Kopacz, Beata Szydło oraz Mateusz Morawiecki. Donald Tusk wyraził też w żartobliwym tonie przekonanie, że lider Prawa i Sprawiedliwości z pewnością nie odmówi udziału w tym przedsięwzięciu.
Przed budynkiem KPRM stoi już pomnik innego szefa rządu - Jana Olszewskiego
Warto zauważyć, że przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów znajduje się już monument upamiętniający byłego premiera. Mowa o Janie Olszewskim, którego pomnik odsłonięto 4 czerwca 2019 roku, w 27. rocznicę odwołania jego rządu. Polityk zmarł kilka miesięcy wcześniej, w lutym 2019 roku. Podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę tego monumentu, ówczesny premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że pomnik ma służyć żyjącym, przypominając o wartościach wyznawanych przez Jana Olszewskiego. Podkreślał wagę stania po stronie dobra, prawdy i niepodległości ojczyzny.
Inne głośne inicjatywy Donalda Tuska - wielkie marsze polityczne
Premier Tusk poinformował również o planach organizacji Wielkiego Marszu Patriotów, który miałby się odbyć 4 czerwca 2027 roku. Nie jest to pierwsza masowa inicjatywa tego polityka. W 2023 roku, w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne, zorganizował on „Marsz 4 czerwca”, który zgromadził ogromną liczbę uczestników i stanowił demonstrację siły ówczesnej opozycji.
Wydarzenie to przyniosło wymierne efekty polityczne. Sondaże zrealizowane przez trzy niezależne pracownie bezpośrednio po marszu wykazały zauważalny wzrost poparcia dla Koalicji Obywatelskiej, rzędu 5-6 punktów procentowych. W jednym z badań formacja ta zdołała nawet wyprzedzić Prawo i Sprawiedliwość. Data zgromadzenia została starannie wybrana, poprzedzając start kampanii wyborczej, która w ostatecznym rozrachunku doprowadziła do zmiany władzy i powrotu Donalda Tuska na fotel premiera. Kolejnym etapem mobilizacji przed wyborami był późniejszy „Marsz Miliona Serc”.