Spis treści
Magyar zapowiada ekstradycję polityków
Zbliżające się wybory parlamentarne na Węgrzech, zaplanowane na 12 kwietnia, mogą zakończyć szesnastoletnią dominację partii Fidesz. W sondażach prowadzi ugrupowanie TISZA, którego lider Péter Magyar deklaruje chęć odbudowy dobrych relacji z polskim rządem. Jednym z punktów jego zapowiedzi jest sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy dzięki azylowi politycznemu unikają Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Lider węgierskiej opozycji stawia sprawę jasno i zapowiada szybkie wydanie polityków polskim władzom.
Ekstradujemy ich pierwszego dnia. Myślę, że trafią do Mińska albo do Moskwy – oznajmił Magyar na konferencji prasowej.
Romanowski o „kieszonkowym dyktatorze”
Na słowa faworyta węgierskich wyborów zareagował Marcin Romanowski. W wypowiedzi dla „Super Expressu” polityk podkreślił, że w europejskim systemie prawnym o ekstradycji decydują niezawisłe sądy, a nie polityczne deklaracje. Romanowski powołał się przy tym na grudniową decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który uchylił wydany wobec niego nakaz aresztowania. Według niego jest to dowód na to, że przyznanie mu azylu przez władze w Budapeszcie było w pełni uzasadnione.
SPRAWDŹ: Tak Marcin Romanowski urządził się na Węgrzech. Mieszkanie w starej kamienicy
Magyar powinien się raczej zatrudnić w Radiu Erewań. W Europie o wykonywaniu ENA decyduje przede wszystkim sąd, a nie politycy. Jak widać „węgierski Tusk” chce być takim samym kieszonkowym dyktatorem jak Donald Tusk. Ciekawe czy już planuje wyrzucać sędziów, którzy nie orzekają jak on chce? – powiedział Romanowski „Super Expressowi”.
- „Węgierski Tusk” przegra wybory, bo Węgrzy widzą co się dzieje w Polsce i innych państwach rządzonych przez lewicę i liberałów – mówi nam Marcin Romanowski. I jak dodaje: - To potwierdziło zasadność decyzji Republiki Węgierskiej o udzieleniu mi azylu politycznego – uważa Romanowski.
Minister Żurek liczy na proces w Polsce
Poproszony o komentarz w tej sprawie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek krytycznie ocenił aktywność poszukiwanego polityka PiS, sugerując, że jego ingerencja w węgierską kampanię wyborczą może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Szef resortu wyraził nadzieję, że zarówno Ziobro, jak i Romanowski wkrótce odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Niepokoi bardzo, że pan Romanowski próbuje wpływać na proces wyborczy na Węgrzech. Sądzę, że Orbanowi to nie pomoże, a wręcz zaszkodzi. Mam nadzieję, że zarówno pan Romanowski, jak i pan Ziobro, staną wkrótce przed polskim wymiarem sprawiedliwości, przed polskim sądem – tak wypowiedź posła PiS skomentował w rozmowie z "Super Expressem" minister Waldemar Żurek.