Informacja o śmierci gen. Mirosława Różańskiego pojawiła się w mediach w poniedziałek, 24 sierpnia. W ostatnich latach wojskowy zaangażował się w działalność polityczną. W 2023 roku, startując z list Trzeciej Drogi, zdobył mandat senatora XI kadencji, zyskując poparcie ponad 104 tysięcy wyborców. W lutym 2026 roku zrezygnował z reprezentowania Polski 2050 w izbie wyższej parlamentu, a w marcu tego samego roku dołączył do senackiego klubu Nowa Polska-Centrum. Pełnił tam również ważną funkcję przewodniczącego senackiej komisji obrony narodowej.
Generał Mirosław Różański miał 63 lata. Wiadomość o jego śmierci przekazała w serwisie X marszałek Senatu, Małgorzata Kidawa-Błońska. W swoim wpisie polityczka pożegnała byłego wojskowego i złożyła kondolencje jego rodzinie.
– Po ciężkiej chorobie zmarł gen. Mirosław Różański, Senator XI kadencji, przewodniczący Komisji Obrony Narodowej, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Odszedł odważny i uczciwy człowiek, który służył Polsce. Rodzinie i Bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia.
Z jakim nowotworem walczył generał Mirosław Różański?
Jakiś czas temu w rozmowie z portalem NewsMed gen. Mirosław Różański zdecydował się opowiedzieć o swoich problemach zdrowotnych. Były wojskowy wyznał wówczas, że zdiagnozowano u niego szpiczaka, czyli groźny nowotwór krwi.
– Osoby mocno aktywne, zarówno zawodowo, jak i poza pracą, a taką byłem osobą zwykle nie o tym nie myślą. Uważałem, że jestem wręcz nieśmiertelny choroby mnie się nie imały, nigdy nie zwracałem na to uwagi. Gdy pojawiła się diagnoza, świat zadrżał w mojej wyobraźni. Pamiętam to do dziś. (...) nigdy nie myślałem, że mnie to dotknie, że stanę się częścią tego środowiska, tej – użyję tego określenia – rodziny osób, które muszą zmagać się z nowotworem krwi - mówił.
W tamtym wywiadzie generał tłumaczył też, że początkowo traktował swoją chorobę jako sferę wysoce osobistą i z tego powodu nie dzielił się swoimi zmaganiami ze społeczeństwem. Z czasem jednak zmienił swoje podejście do tego tematu i postanowił mówić o tym głośno.
– Uważam, że osoby aktywne zawodowo, jak ja, parlamentarzysta, powinny mówić o tym wprost, że można być chorym i dalej być aktywnym, można starać się dzielić swoją wiedzą, pomocą. Staram się tak robić - komentował wówczas.