Zwycięstwo Polaka w finale turnieju
Polski tenisista w decydującym starciu imprezy pokonał Sebastiana Baeza. Reprezentant Argentyny był najwyżej rozstawionym zawodnikiem w tym turnieju. Początek spotkania nie był łatwy, ponieważ wrocławianin przegrał pierwszą partię. Ostatecznie triumfował wynikiem 4:6, 6:0, 6:3, udowadniając swoją wysoką formę na twardej nawierzchni.
Start w meksykańskiej imprezie był możliwy dzięki przyznanej przez organizatorów dzikiej karcie. Polski gracz rywalizował w zawodach z numerem trzecim. Wygrana zagwarantowała mu ogromny awans w światowym zestawieniu, ponieważ przesunął się z 69. na 46. pozycję na liście ATP. Zawodnik wrócił tym samym do czołowej pięćdziesiątki rankingu.
Jakie plany ma teraz wrocławianin?
Gracz z Polski stosunkowo rzadko decyduje się na starty w turniejach rangi challenger. W bieżącym sezonie brał jednak udział w kilku takich zawodach. Na początku marca rywalizował w Cap Cana na Dominikanie, gdzie odpadł już po swoim inauguracyjnym pojedynku. W tym samym miesiącu dotarł również do przegranego finału we włoskim Cagliari.
W zeszłym tygodniu zawodnik zakończył swój udział w drugiej rundzie prestiżowego turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati. Start w Meksyku miał na celu zbudowanie optymalnej formy meczowej. Rywalizacja w Cancun była dla niego cennym elementem przygotowań do nadchodzącego wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Kibice liczą na kolejny udany występ reprezentanta Polski na amerykańskich kortach.