Posłanka PiS odmawia pomocy medycznej. Macierewicz wzywał karetkę pod gmach uczelni

Konflikt w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przybiera na sile. Decyzją Waldemara Żurka funkcję rektora objął prof. Sławomir Cudak, jednak jego wejście do budynku wciąż uniemożliwia Maria Kurowska. Parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości zamknęła się w środku. Kiedy Antoni Macierewicz oraz Mariusz Gosek chcieli dostarczyć jej medykamenty, grozili usunięciem zamków. Na miejsce wezwano nawet zespół ratownictwa medycznego, ale posłanka kategorycznie odrzuciła ofertę wsparcia.

Posłanka Maria Kurowska na tle ambulansu. O kulisach protestu w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przeczytasz na Eska.
Autor: Dawid Wolski/East News, Shutterstock / East News

W poniedziałek 14 września Maria Kurowska opublikowała wpis w serwisie X, w którym opisała swoje zmagania. „5 dzień protestu w AWS. Dostaję dużo pytań, co się dzieje i jak się czuję? Czuję się dobrze. Mam już tylko wodę z kranu. Nie pozwalają przekazać mi żywności i ubrań. Bronię AWS przed bezprawnym przejęciem przez uzurpatora! Bronię praworządności! Proszę Was o modlitwę za Polskę!” – zrelacjonowała parlamentarzystka.

Antoni Macierewicz chce rozwiercać zamki. Trwa afera w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości

Akcja posłanki spotkała się z ostrą reakcją resortu. Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart jednoznacznie potępiła ten sposób działania. „Interwencja poselska nie polega na koczowaniu pod drzwiami i paraliżowaniu pracy akademii. Standardy państwa prawa obowiązują każdego parlamentarzystę bez wyjątku” – stwierdziła przedstawicielka ministerstwa. Krytykę dołączył także Waldemar Żurek, oceniając zachowanie polityczki w mocnych słowach. „Poseł Kurowska pomyliła mandat parlamentarzysty z rolą partyjnego ochroniarza. Państwowa akademia przestała być prywatnym folwarkiem ludzi Zbigniewa Ziobry” – skomentował.

Od piątku przedstawicielka Prawa i Sprawiedliwości okupuje szóstą kondygnację Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, blokując dostęp do sekretariatu i pokoju rektorskiego. Zapowiedziała, że nie wpuści prof. Sławomira Cudaka, ponieważ kwestionuje legalność jego powołania. „Tu, gdzie jestem od piątego dnia, czyli od czwartku, od godziny czternastej. I gdzie dopilnowuję, aby ten właśnie gabinet, który jest za mną, tu Państwu pokażę te drzwi, ten gabinet, nie przeszedł w ręce człowieka, który nie jest powołany właściwie na rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Szanowni Państwo, ta uczelnia miała kształcić najlepszych specjalistów prawa, a tymczasem rektora tej uczelni powołuje się ze złamaniem prawa. Tego nie może być. Prawo było złamane tutaj w kilku miejscach” – przekazała Maria Kurowska w nagraniu wideo.

W dalszej części swojej wypowiedzi posłanka przyznała, że została pozbawiona dostępu do prowiantu, jednak konsekwentnie zamierza trwać na posterunku. „Nie, jak widzicie Państwo, czuję się dobrze, chociaż ciągle w tym samym ubraniu i w tej samej fryzurze, ponieważ jestem tutaj odcięta od wszystkiego. Ponieważ zażyczyłam sobie, że jeżeli ktoś mi ma przynosić czy jedzenie, czy picie, to tylko moi koledzy posłowie, a nikt inny. Ponieważ mi tego nie zapewniono, więc jestem po prostu od dzisiaj na wodzie kranowej, ponieważ woda, którą miałam, mi się skończyła. No i oczywiście jedzenia też nie mam, no bo nie mogę mieć, bo posłowie nie są wpuszczani, aby mi je przynieść. Ale czuję się dobrze, także nie martwcie się Państwo o mnie, naprawdę, jest wszystko okej. Chciałam powiedzieć, że będę tutaj dotąd, dopóki nie zostanie powołany rektor w sposób taki, który nie będzie budził zastrzeżeń prawnych” – uspokajała swoich zwolenników.

Sytuacja eskalowała, gdy pikietujący przed budynkiem Mariusz Gosek i Antoni Macierewicz zawiadomili służby medyczne, żądając wpuszczenia ich do środka. Mundurowi wyrazili zgodę, by parlamentarzyści asystowali ratownikom, lecz wkrótce przekazano komunikat, że kobieta czuje się znakomicie i odmawia wsparcia lekarzy. Wówczas były minister obrony narodowej zatelefonował bezpośrednio do protestującej. Kobieta jednak zignorowała propozycję, argumentując to lękiem przed napadem. „Pani Poseł Kurowska obawia się zewnętrznego działania, które wykorzysta obecność lekarzy, żeby ją zaatakować, takie jest jej stanowisko i obawa” – zrelacjonował Antoni Macierewicz.

Sonda
Jak oceniasz działalność Antonie Macierewicza jako polityka?
Świetlik: Zamach na AWS i TRYBUNAŁ to PORAŻKA TUSKA!

Rolki