Marcin Wolski i Wojciech Biedroń uderzają w Donalda Tuska. Padły mocne porównania

2026-10-20 10:08

Sytuacja pod Trybunałem Konstytucyjnym wywołała gorącą dyskusję w studiu „Porannego Ringu”. Prawicowi publicyści Marcin Wolski i Wojciech Biedroń w mocnych słowach odnieśli się do zatrzymania podczas protestu jednego z mężczyzn, ale głównym celem ich krytyki stał się premier Donald Tusk.

Premier Donald Tusk siedzący w ławach sejmowych. O ostrej krytyce jego działań przez publicystów przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski

Marcin Wolski w „Porannym Ringu”: „Kieszonkowy zamach stanu”

Na antenie programu „Poranny Ring” Marcin Wolski oraz Wojciech Biedroń dyskutowali o ostatnich wydarzeniach pod Trybunałem Konstytucyjnym. Rozmowa dotyczyła zatrzymania jednego z protestujących, jednak to reakcja premiera Donalda Tuska wzbudziła największe emocje prawicowych komentatorów.

Podczas audycji przypomniano wpis szefa rządu w mediach społecznościowych. Donald Tusk poinformował w nim o ujęciu mężczyzny z nożem i obarczył polityczną odpowiedzialnością za eskalację agresji prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

– Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany –

Zacytowano także dalszą część wpisu:

– Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Nawrockiego i Kaczyńskiego –

Marcin Wolski skomentował tę sytuację w swoim ironicznym stylu. Stwierdził, że działania władz są całkowicie nieproporcjonalne w stosunku do rzeczywistej wagi incydentu.

Znowu tragedia miesza się ze śmiesznością, ponieważ żeby osiągnąć taki efekt, to Nero musiał spalić Rzym, a Hitler, a Reichstag.

Publicysta użył sformułowania „kieszonkowy zamach stanu”. W ten sposób chciał wykpić polityczną wagę, jaką – jego zdaniem – próbuje się nadać temu zajściu.

Wojciech Biedroń o Donaldzie Tusku: „Postępujący autorytaryzm w Polsce”

Wojciech Biedroń poszedł w krytyce premiera o krok dalej. Stwierdził, że oburzenie wywołuje nie tylko samo zatrzymanie mężczyzny, ale przede wszystkim sposób, w jaki szef rządu przedstawia ten incydent w debacie publicznej.

– Dlaczego mamy postępujący autorytaryzm w Polsce? Nie dlatego, że tego człowieka prawie zaduszono na śmierć. Tylko dlatego, że pan premier w swoim tweecie pisze o nożu –

Zdaniem publicysty, niezwykle istotny był fakt, że podczas interwencji obecne były media i nagrywano całe zdarzenie. Według Biedronia, bez tego rozgłosu losy zatrzymanego mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej.

– Ja mam ogromne wątpliwości do części zachowań pana Piotra. Chyba wszyscy mamy. Niepotrzebnie uciekał –

Biedroń zastrzegł jednak, że mimo krytycznej oceny zachowania uciekającego mężczyzny, nie można tym usprawiedliwiać ewentualnych błędów czy nadużyć policji w trakcie interwencji.

Wolski i Biedroń o incydencie pod Trybunałem Konstytucyjnym. Przywołali podpalenie Reichstagu

Dyskusja zeszła na tory historyczne, kiedy przywołano rok 1933 i pożar Reichstagu. Rozmówcy przypomnieli, że tamto wydarzenie posłużyło nazistom jako pretekst do drastycznego ograniczenia swobód obywatelskich i przejęcia absolutnej władzy.

Publicyści zastanawiali się, czy podobne mechanizmy nie są wykorzystywane również dzisiaj. Analizowali, czy pojedyncze zdarzenia nie stają się pretekstem do podejmowania radykalnych decyzji politycznych.

– To jest taki emblematyczny dla wykorzystywania tragedii do wprowadzenia zamordyzmu wydarzenie –

Marcin Wolski zauważył jednak różnice między sytuacją historyczną a obecną sytuacją w Polsce. Według niego wyolbrzymianie takich zdarzeń grozi przede wszystkim śmiesznością, a nie realnym zagrożeniem autorytaryzmem.

Na koniec Wolski wbił kolejną szpilę szefowi rządu:

– Jarosław mógł zrobić stan wojenny, a Tusk najwyżej stanik.

Spór o Trybunał Konstytucyjny tłem ostrej krytyki premiera

Oprócz incydentu pod TK, Wolski i Biedroń dyskutowali również o szerszym kontekście politycznym – trwającym sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego.

W ocenie prawicowych publicystów, działania obecnej koalicji rządzącej mają na celu przejęcie kontroli nad tą kluczową instytucją. Trybunał Konstytucyjny wciąż pozostaje areną ostrego konfliktu na linii rząd-prezydent.

Wojciech Biedroń ocenił dotychczasowe starania Donalda Tuska jako nieskuteczne. Zwrócił uwagę na to, że rząd przesuwa kolejne terminy „rozwiązania problemu” z TK, nie potrafiąc wyjść z prawnego pata.

– Donald Tusk się puszczy, mówił, że sytuacja, że we wrześniu rozwiąże sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Mamy koniec października, zbliża się wszystkich świętych. Teraz już zaczynają mówić o tym, że do stycznia rozwiążą –
Poranny Ring | KUŹMIUK: DOMAŃSKIEMU GROZI DŁUGA ODSIADKA!

ROLKI