Spis treści
- Agnieszka Dziemianowicz-Bąk krytykuje przywileje. Kościół i korporacje na celowniku
- Minister rodziny odpiera słowa Leszka Balcerowicza. „Zaciskania pasa nie zaczyna się na dziecięcych brzuchach”
- Czy program 800 plus zostanie ograniczony? Agnieszka Dziemianowicz-Bąk stawia sprawę jasno
- Lewica ma plan na oszczędności. Fundusz Kościelny i podatek cyfrowy
Szefowa resortu rodziny podkreśliła, że szukania oszczędności w budżecie państwa nie można rozpoczynać od ograniczania środków dla dzieci i osób starszych. Jej punkt widzenia stoi w kontrze do wyników sondy przeprowadzonej wśród słuchaczy Radia ZET.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk krytykuje przywileje. Kościół i korporacje na celowniku
Podczas audycji „Gość Radia ZET” Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odniosła się do kwestii utrzymania powszechności programu 800 plus. Minister potwierdziła, że państwo poradzi sobie z wypłatą tych pieniędzy, a redukcja świadczeń socjalnych nie jest odpowiednią metodą na łatanie dziury budżetowej.
– Nie stać państwa, nowoczesnego państwa 20 gospodarki na świecie, żeby odbierać komukolwiek prawo do tego ważnego świadczenia rodzinnego – stwierdziła.
W trakcie rozmowy prowadzący przytoczył interesujące wyniki sondy stacji. Zapytani o to, czy państwo stać na wypłacanie 800 plus bez wyjątków, tylko 17 proc. głosujących odpowiedziało twierdząco. Aż 83 proc. uczestników wyraziło odmienne zdanie.
Te dane nie wpłynęły jednak na opinię polityczki. Przedstawicielka rządu uważa, że zamiast ciąć wydatki na politykę społeczną, należy uważniej przyjrzeć się innym sektorom finansów publicznych.
– To, na co moim zdaniem, w mojej ocenie, nie stać państwa, to na przykład na fundowanie Klerowi rozmaitych udogodnień i przywilejów. To, na co moim zdaniem nie stać państwa, to brak opodatkowania wielkich korporacji – powiedziała Dziemianowicz-Bąk.
Z jej perspektywy to właśnie zbyt łagodne podejście do opodatkowania potężnych firm oraz ulgi dla innych grup powinny być głównym tematem debaty o naprawie państwowej kasy.
Minister rodziny odpiera słowa Leszka Balcerowicza. „Zaciskania pasa nie zaczyna się na dziecięcych brzuchach”
Dziennikarz Radia ZET przywołał też słowa Leszka Balcerowicza, który apelował o cięcia w wydatkach socjalnych jako odpowiedź na złą kondycję państwowego skarbca.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie zaprzeczyła, że sytuacja finansowa kraju jest wymagająca. Zaznaczyła jednak kategorycznie, że koszty tej sytuacji nie mogą obciążać domowych budżetów rodzin i seniorów.
– No, ja jestem zdania, że zaciskania pasa nie zaczyna się od zaciskania pasa na dziecięcych brzuchach, na brzuchach seniorów, na brzuchach emerytów – podkreśliła.
Następnie szefowa resortu przedstawiła listę propozycji, które mogłyby szybko przynieść dodatkowe pieniądze.
– Spokojnie można ograniczyć tłuste brzuchy wielkich korporacji, można wprowadzić podatek cyfrowy, można zlikwidować fundusz kościelny, można opodatkować, tak jak to właśnie robimy, koncerny paliwowe – wyliczała.
Dla minister rodziny jest jasne, że w kwestii zaciskania pasa należy patrzeć na duże podmioty i ustrój podatkowy, a nie szukać oszczędności w kieszeniach najsłabszych obywateli.
Czy program 800 plus zostanie ograniczony? Agnieszka Dziemianowicz-Bąk stawia sprawę jasno
Polityczka odniosła się też sceptycznie do koncepcji uzależnienia wypłaty 800 plus od kryterium dochodowego. Zwróciła uwagę, że taki system generowałby koszty administracyjne, które zniwelowałyby ewentualne korzyści finansowe państwa.
– Wprowadzanie jakichś progów w tak ważnym świadczeniu jak 800 plus jest przede wszystkim nieopłacalne ekonomicznie – przekonywała.
Zdaniem szefowej resortu, główną zaletą programu 800 plus jest to, że przysługuje on wszystkim. Jak zauważyła, powszechność sprawia, że świadczenie nie jest traktowane jak zasiłek czy jałmużna, ale staje się prawem każdego obywatela.
Kolejnym poruszonym tematem była trzynasta emerytura i ewentualne ograniczenie jej wypłat tylko dla najuboższych seniorów. Minister rodziny wykluczyła taką możliwość.
– Funkcję taką pomocową kompensacyjną pełni 14 emerytura, więc 13 emerytury nie będziemy odbierać – zapewniła.
Lewica ma plan na oszczędności. Fundusz Kościelny i podatek cyfrowy
Podczas wywiadu zapytano również, czy polityka socjalna rządu nie jest podyktowana po prostu kalkulacją wyborczą i strachem przed utratą poparcia.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odrzuciła te sugestie, przekonując, że jej formacja potrafi podejmować trudne decyzje. Lewica chce jednak zwiększać wpływy do budżetu poprzez inne działania, niż uszczuplanie portfeli obywateli.
– Podniesiemy rękę za wprowadzeniem podatku cyfrowego, podniesiemy rękę za likwidacją funduszu kościelnego – zapowiedziała
Szefowa resortu polityki społecznej przypomniała też odwieczny postulat Lewicy, aby zaprzestać dotowania instytucji kościelnych ze środków publicznych.
– Wiemy, gdzie szukać pieniędzy i chcemy, żeby te pieniądze do budżetu trafiały – podkreśliła.
Na sam koniec padła jednoznaczna obietnica:
– Nie będziemy zabierać tych pieniędzy z kieszeni polskich rodzin, z kieszeni polskich pracowników, z kieszeni polskich emerytów