Marcin Ociepa ocenia Morawieckiego: "Był bardzo dobrym premierem"

Poseł Marcin Ociepa odniósł się do osoby Mateusza Morawieckiego, chwaląc jego okres pełnienia funkcji premiera. Według Ociepy, między partią Prawo i Sprawiedliwość a otoczeniem byłego szefa rządu nie występuje konflikt na tle programowym i ideowym.

Uśmiechnięty poseł Marcin Ociepa na tle ceglanej ściany. O jego ocenie Mateusza Morawieckiego przeczytasz na Eska.
Autor: Anka2001/ CC BY-SA 4.0

Marcin Ociepa oficjalnym kandydatem PiS

Poseł Marcin Ociepa z ramienia Prawa i Sprawiedliwości stał się oficjalnym kandydatem tej partii na funkcję wicemarszałka Sejmu. W rozmowie na antenie Polsat News, polityk zabrał głos w sprawie rzekomych podziałów wewnątrz ugrupowania. Ociepa jednoznacznie zaprzeczył istnieniu sporu programowo-ideowego z otoczeniem Mateusza Morawieckiego. Ponadto, wyraził przekonanie, że odejście z PiS było krokiem podjętym zbyt wcześnie, ubolewając nad rozłamem na prawicy, co jego zdaniem historycznie prowadziło do wyborczych porażek.

Ociepa neguje spór z Morawieckim

Goszcząc niedawno w studiu Polsat News, poseł Marcin Ociepa skomentował sytuację w Sejmie po utworzeniu nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Prawo i Sprawiedliwość zamierza zawalczyć o stanowisko wicemarszałka Sejmu, a ich oficjalnym pretendentem został właśnie Ociepa. Zapytany o wewnętrzne zawirowania w PiS i relacje ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego, stanowczo odrzucił teorie o różnicach w podejściu do polityki zagranicznej, Unii Europejskiej czy elektoratu Konfederacji. Ociepa podkreślił, że nie dostrzega żadnych istotnych różnic programowych.

- Nie chciałbym być niegrzeczny w tej rozmowie, ale się nie zgadzam z panem redaktorem. Uważam, że nie ma sporu programowo-ideowego z grupą Mateusza Morawieckiego. (...) Byliśmy w jednym obozie przez długie lata. Mateusz Morawiecki był bardzo dobrym premierem naszego wspólnego rządu i potrafiliśmy godzić te różne wrażliwości -

Żal z powodu podziału prawicy

Ociepa uznał, że środowisko Morawieckiego wykazało się zbyt dużą niecierpliwością, decydując się na opuszczenie szeregów PiS. Według niego, cierpliwość mogła doprowadzić do zmiany układu sił wewnątrz ugrupowania. W odpowiedzi na pytanie dziennikarza o żal z powodu rozłamu, polityk potwierdził, że odczuwa smutek, argumentując, że podzielona prawica zawsze ponosiła porażki w wyborach, podczas gdy zjednoczona odnosiła sukcesy.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP