Spis treści
- W sierpniu przez Polskę przechodzi następna fala wysokich temperatur, która w nadchodzących dniach sprawdzi wytrzymałość mieszkańców naszego kraju.
- Synoptycy alarmują, że słupki termometrów mogą wskazać powyżej 37°C. Dodatkowo noce będą wyjątkowo uciążliwe i utrudnią odpoczynek.
- Sprawdź, w jakim terminie spodziewane jest ochłodzenie i jak dbać o siebie w trakcie największych upałów.
Sierpniowe apogeum ciepła. Przez Polskę przetacza się kolejna fala upałów
Na początku sierpnia dotarła do nas kolejna w tym roku fala wysokich temperatur. Zgodnie z zapowiedziami meteorologów, najcieplej będzie we wtorek i w środę, 4 i 5 sierpnia. W tych dniach na obszarze całej Polski temperatury będą bardzo wysokie. Na północy oraz północnym zachodzie mogą one sięgać od 31 do 35 st. Celsjusza. Nieco niższych wartości, od 24 do 29 st. Celsjusza, spodziewać się można nad morzem. Najwyższe wartości pokażą termometry w centralnej części kraju – nawet ponad 37 st. Celsjusza. Eksperci ostrzegają, że w niektórych województwach mogą zostać pobite lokalne rekordy ciepła. Zmiana pogody przewidywana jest pod koniec tygodnia, kiedy to słupki termometrów spadną do około 25 st. Celsjusza.
Nie tylko upały w ciągu dnia. Synoptycy przestrzegają przed nocami tropikalnymi
Wysokie temperatury są niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia i życia. Specjaliści przypominają o konieczności zachowania ostrożności w tym czasie. Zaleca się regularne picie wody, noszenie nakryć głowy oraz unikanie wysiłku fizycznego w najgorętszej porze dnia. Zwraca się jednak uwagę, że same upały w dzień to nie wszystko. Bardzo wyczerpujące są również tak zwane noce tropikalne, kiedy to temperatura nie obniża się poniżej 20 st. Celsjusza. Ciało nie ma wtedy szansy na schłodzenie i odpoczynek. Zbyt ciepłe powietrze zaburza sen, a nagrzane budynki przypominają duszne pojemniki. Według synoptyków właśnie takie zjawisko wystąpi w nadchodzących dniach. 4 i 5 sierpnia w wielu miejscach w Polsce temperatura nocą osiągnie 21-22 st. Celsjusza. Ulga ma nadejść dopiero w nocy z piątku na sobotę, kiedy termometry zanotują 15 st. Celsjusza.