Spis treści
Spór o sejmikowe aktywności Łukasza Gibały
Początek całego zamieszania miał miejsce na antenie Polsat News w formacie „Śniadanie Rymanowskiego”. To właśnie wtedy Monika Piątkowska poinformowała, że wzięła pod lupę zachowanie Łukasza Gibały w okresie jego zasiadania w radzie miasta. Z relacji polityczki wynikało, że jej kontrkandydat w znacznej liczbie głosowań miał nie zajmować jednoznacznego stanowiska i jedynie wstrzymywać się od oddania głosu.
Z taką narracją nie zgodził się sam zainteresowany, który określił te doniesienia jako niezgodne z prawdą. Sztab wyborczy Gibały postanowił zareagować i złożył pozew w trybie wyborczym, aby wyjaśnić sprawę na drodze sądowej. W ocenie komitetu takie stwierdzenia stawiały pod znakiem zapytania stanowczość i predyspozycje ich kandydata do objęcia najważniejszego urzędu w Krakowie.
Krakowski sąd orzekł na niekorzyść Piątkowskiej
Sprawie przyjrzał się Sąd Okręgowy w Krakowie, który wziął pod lupę statystyki dotyczące zachowania radnych. Analiza dowodów pokazała, że słowa o tym, jakoby Gibała w większości przypadków wstrzymywał się od decydowania, są całkowicie pozbawione podstaw.
W efekcie nałożono na Piątkowską wymóg zamieszczenia sprostowania w kanałach społecznościowych oraz skasowania wszelkich publikacji, w których pojawił się kontrowersyjny urywek wywiadu z telewizji. Co więcej, wymiar sprawiedliwości nałożył na polityczkę absolutny zakaz powielania tych niesprawdzonych informacji w przyszłości.
Ostateczny wyrok potwierdza wygraną Gibały
Kolejnym etapem batalii była rozprawa w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Również w tej instancji werdykt okazał się niezwykle korzystny dla ubiegającego się o prezydenturę Łukasza Gibały.
Instancja wyższego rzędu w pełni podzieliła pogląd, że słowa wypowiedziane przez Monikę Piątkowską należy niezwłocznie sprostować. Sędziowie zdecydowali się jednak na modyfikację sposobu zrealizowania tego nakazu. Odpowiedni komunikat prostujący musi pojawić się dodatkowo na witrynie internetowej stacji Polsat News, ponieważ to na ich łamach wyemitowano sporną wypowiedź. Wydany wyrok jest już prawomocny.
Seria procesów wyborczych między kandydatami
Obecne rozstrzygnięcie to nie pierwszy przypadek, gdy kandydaci spotykają się na sali sądowej w trwającej kampanii. Kilka dni temu to właśnie Monika Piątkowska złożyła zawiadomienie w związku z wypowiedziami Łukasza Gibały. Wtedy poszło o jego sugestie odnośnie rzekomych negocjacji prowadzonych z przedstawicielami Koalicji Obywatelskiej w radzie. W tamtym procesie sąd stanął po stronie kandydatki, zobowiązując jej rywala do zdementowania swoich twierdzeń.
Sytuacja w tej chwili uległa całkowitemu odwróceniu i teraz to działaczka musi tłumaczyć się ze swoich słów. Decyzja sądu zbiega się w czasie z ostatecznym starciem przed II turą przyspieszonych wyborów na prezydenta miasta Krakowa.
Gibała i Piątkowska zmierzą się przy urnach
O ostateczne zwycięstwo w wyścigu o urząd prezydenta grodu Kraka będą rywalizować Łukasz Gibała oraz Monika Piątkowska. Poprzednie starcie zakończyło się wynikiem 36,38 proc. dla Gibały, podczas gdy jego przeciwniczka mogła liczyć na zaufanie 29,91 proc. głosujących.
Ponowne otwarcie lokali wyborczych nastąpi już w niedzielę, 11 października. Potrzeba wyłonienia nowego prezydenta wynika z faktu odwołania dotychczasowego włodarza, Aleksandra Miszalskiego, w wyniku majowego plebiscytu mieszkańców.
Obecnie, w kluczowym momencie przed ostatecznym rozstrzygnięciem przy urnach, do publicznej debaty powrócił nośny wątek, który znalazł swój ostateczny finał w krakowskim sądzie.