Spis treści
- Przejęzyczenie Karola Nawrockiego, który użył sformułowania o „obrońcach Monte Cassino” w odniesieniu do Polaków, skutkowało ogromnym poruszeniem na scenie politycznej i falą komentarzy.
- Parlamentarzystka Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska wbiła mu symboliczną szpilę, zestawiając jego historyczną wiedzę ze świadomością premiera Indii.
- Dowiedz się, w jaki sposób Gajewska użyła faktu ze spotkania dyplomatycznego, aby wbić szpilę prezydentowi bez podawania jego nazwiska i jakie ma to konsekwencje dla dyskursu politycznego.
Kinga Gajewska reaguje po wpadce Karola Nawrockiego
Słowa Karola Nawrockiego wygłoszone podczas uroczystości Święta Wojska Polskiego sprowokowały gorącą debatę wśród polityków. Prezydent wypowiedział się na temat „obrońców Monte Cassino”, chociaż dobrze wiadomo, że wojska polskie pod dowództwem gen. Władysława Andersa brały udział w ataku na hitlerowskie fortyfikacje i ostatecznie przejęły słynny klasztor w 1944 roku.
Kinga Gajewska z Koalicji Obywatelskiej w nietypowy sposób odniosła się do sytuacji. Udostępniła kadry ze spotkania z premierem Indii i nawiązała do konwersacji o starciu pod Monte Cassino.
Zrozumiano to jako jednoznaczny przytyk celujący prosto w prezydenta.
Kinga Gajewska o „niektórych polskich politykach”
Najważniejszym punktem publikacji było wspomnienie o politykach, którzy rzekomo nie potrafią popisać się wiedzą na temat bitwy, czym odróżniają się od indyjskiego rozmówcy posłanki. Kinga Gajewska nie podała wprawdzie imienia i nazwiska Karola Nawrockiego, lecz sens tych słów nie pozostawiał złudzeń. Zaledwie 48 godzin wcześniej podczas oficjalnej uroczystości prezydent rzekł:
– Ciekawa koincydencja, jeśli chodzi o znajomość faktów dot. bitwy o Monte Cassino. Kiedy Premier @Dev_Fadnavis zauważył na moim ramieniu czerwone maki, okazało się, że w przeciwieństwie do niektórych polskich polityków, znał historię bitwy pod Monte Cassino. Podkreślił, że polscy żołnierze wraz z Indusami, ramię w ramię zdobywali klasztor z niemieckich rąk. To kolejny piękny rozdział naszej wspólnej historii – napisała Gajewska.
– Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka, Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte.
W ujęciu historycznym frazes „obrońcy Monte Cassino” dotyczy wojsk hitlerowskich broniących mocno ufortyfikowanych wzgórz, a Polacy reprezentowali obóz aliantów nacierających na klasztor.
Wpadka Karola Nawrockiego wciąż komentowana
Działacze opcji rządzącej błyskawicznie przystąpili do recenzowania słów wypowiedzianych przez prezydenta. Nieco wcześniej na temat przemówienia Karola Nawrockiego wypowiadał się wiceszef MON Cezary Tomczyk. Wskazał on na prawdopodobne przejęzyczenie głowy państwa, ale przy okazji wspomniał też surową reakcję Nawrockiego, gdy podobną nieścisłość popełniła Barbara Nowacka.
Tym razem głos zabrała Gajewska i wydała bezlitosny osąd, aczkolwiek oszczędziła podawania personalnego adresata krytyki. Nie da się ukryć, że zestawienie historycznej wiedzy indyjskiego dygnitarza i braku wyczucia po stronie „niektórych polskich polityków” dobitnie pokazuje, w kogo uderzają te aluzje.