Grzegorz Braun stawi się w IPN. Ma status podejrzanego

2026-08-25 11:44

Grzegorz Braun dostał wezwanie z krakowskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Europoseł ma stawić się tam we wtorek jako podejrzany. Czynności zaplanowano na godzinę 11. Choć IPN nie zdradza konkretów, od ubiegłego roku trwa śledztwo dotyczące słów polityka o niemieckim obozie Auschwitz.

Grzegorz Braun przemawia w Sejmie, trzymając książkę. O jego wezwaniu do IPN przeczytasz na Eska.
Autor: Wielechowski Sebastian / Super Express

Grzegorz Braun wezwany do IPN

Instytut Pamięci Narodowej wezwał Grzegorza Brauna do swojego krakowskiego oddziału. Lider Konfederacji Korony Polskiej i obecny europoseł ma się tam pojawić we wtorek. Został wezwany w charakterze podejrzanego.

Taką informację przekazał Polskiej Agencji Prasowej dr Rafał Kościański, rzecznik IPN. Zgodnie z jego słowami spotkanie zaplanowano na godzinę 11.

– Na miejscu, na godz. 11, prokurator zaplanował czynności procesowe wynikające z zaplanowanych czynności w toku śledztwa. O wynikach tych czynności i postępowania poinformujemy stosownym komunikatem po ich zakończeniu – powiedział przedstawiciel IPN.

IPN nie ujawnia, której sprawy dotyczy wezwanie

Instytut na ten moment nie podaje do wiadomości, o które dokładnie postępowanie chodzi w wezwaniu dla Brauna.

Wiadomo jednak, że krakowski oddział IPN od lipca 2025 roku bada sprawę słów polityka. Dotyczą one zbrodni popełnionych w nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau.

Śledztwo ruszyło po wypowiedziach Brauna udzielonych w Radiu Wnet. Instytut informował wtedy, że badane jest publiczne negowanie faktów o ludobójstwie w komorach gazowych KL Auschwitz-Birkenau.

Do tej pory IPN nie potwierdził oficjalnie, czy wtorkowe wezwanie wiąże się bezpośrednio z tą sprawą.

Śledztwo wszczęto po kilku zawiadomieniach

Instytut podawał wcześniej, że działania prowadzone są w kontekście naruszenia artykułu 55 ustawy o IPN.

Postępowanie rozpoczęto po wpłynięciu kilku zawiadomień. Złożyli je posłanka Anna-Maria Żukowska z Lewicy, dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau dr Piotr M. A. Cywiński oraz Bartosz Staszewski, prezes Fundacji Basta.

W toku śledztwa analizowano również dokumenty przekazane przez stołeczną prokuraturę (Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ).

Za tego typu przestępstwo grozi grzywna lub nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Instytut zadeklarował, że po przeprowadzeniu wtorkowych czynności wyda oficjalny komunikat o dalszych krokach.

Polityka SE Google News
58% POLAKÓW NEGATYWNIE OCENIA TUSKA! WYBORY TO BĘDZIE PORAŻKA
Sonda
Czy PiS powinien rozważyć koalicję z Grzegorzem Braunem?

Rolki