Spis treści
Zarzuty dla Grzegorza Brauna
Grzegorz Braun pojawił się w czwartek, 20 sierpnia, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Europoseł usłyszał tam cztery zarzuty dotyczące zdarzeń z 2025 roku. Sytuacje miały miejsce w kilku polskich miastach, w tym w Katowicach, Warszawie oraz w Białej Podlaskiej.
Śledczy zarzucają politykowi między innymi kradzież dwóch flag, a także dewastację wystawy o tematyce LGBT+. Ponadto prokuratura wzięła pod lupę jego wypowiedź o akcji społecznej „Żonkile", za którą stoi Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Kradzież flagi ukraińskiej i unijnej przez Grzegorza Brauna
Pierwszy z zarzutów dotyczy sytuacji z 30 kwietnia 2025 roku w Białej Podlaskiej. Z ustaleń śledczych wynika, że Braun miał wtedy zabrać z balkonu Urzędu Miasta flagę Ukrainy. W tym procederze miała uczestniczyć jeszcze jedna osoba.
Szkody wyceniono na 20 zł.
Do podobnego zdarzenia miało dojść zaledwie kilka dni później, 6 maja. W holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach skradziono flagę Unii Europejskiej. W tym przypadku straty oszacowano na 388 zł.
Oba przypadki zostały sklasyfikowane przez śledczych jako kradzież zuchwała. Polskie prawo przewiduje za taki czyn karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Grzegorz Braun niszczy wystawę w Sejmie
Kolejny punkt aktu oskarżenia odnosi się do zdarzeń, które miały miejsce 11 czerwca 2025 roku na terenie polskiego parlamentu.
Prokuratura wskazuje, że europoseł dokonał zniszczenia 10 plansz. Wchodziły one w skład wystawy zatytułowanej „Jest nas więcej! Sprowokuj z nami równość", która była poświęcona środowisku LGBT+.
Szkody w tym przypadku oszacowano na 3690 zł.
W związku z tą sprawą Braunowi postawiono zarzut zniszczenia cudzego mienia. Zgodnie z kodeksem karnym za tego typu przestępstwo można trafić do więzienia na okres od 3 miesięcy do 5 lat.
Słowa Grzegorza Brauna o akcji „Żonkile"
Czwarty zarzut związany jest z wypowiedzią polityka z 28 kwietnia 2025 roku. Słowa padły podczas transmitowanej debaty kandydatów na urząd prezydenta.
W ocenie prokuratury Grzegorz Braun dopuścił się pomówienia Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz innych organizacji zaangażowanych w prowadzenie akcji „Żonkile".
Wątpliwości śledczych wzbudziło sformułowanie: „żydowski żonkil – znak hańby i podległości".
Ten czyn został potraktowany przez prokuraturę jako zniesławienie za pośrednictwem środków masowego przekazu. Zgodnie z art. 212 § 2 kodeksu karnego sprawcy grozi za to kara grzywny, ograniczenie wolności lub więzienie do jednego roku.
Grzegorz Braun odmawia składania wyjaśnień
Do tej pory europoseł nie odniósł się do postawionych mu zarzutów i nie złożył żadnych wyjaśnień. Poinformował jednak o chęci wyznaczenia nowego terminu przesłuchania. Prokuratura poinformowała, że Braun zamierza lepiej przygotować się do tej czynności, konsultując się ze swoim prawnikiem.
Prokurator prowadzący śledztwo wyraził zgodę na ten wniosek.
Dodatkowo obrońca złożył pismo z prośbą o końcowe zaznajomienie z materiałami postępowania. To oznacza, że sprawa wkracza w decydującą fazę, a wkrótce śledczy zadecydują o dalszych losach śledztwa.
Należy podkreślić, że obecnie Braunowi postawiono jedynie zarzuty i nie został on skazany. Ostateczną decyzję w sprawie jego ewentualnej odpowiedzialności karnej podejmie sąd.