Spis treści
- Resort rodziny przedstawił propozycję nowych regulacji, które mają zagwarantować opiekunom ciężko chorych pacjentów odpowiedni czas i pomoc w trakcie leczenia.
- Świadczenie opiekuńcze zostanie wydłużone o dodatkowe dwa miesiące, dzięki czemu rodzice zyskają łącznie do 120 dni wolnego bez ryzyka utraty zatrudnienia.
- Warto sprawdzić, jakie konkretnie schorzenia uprawniają do skorzystania z tego wsparcia oraz w jakim terminie nowe prawo wejdzie w życie.
Wydłużony zasiłek dla rodziców chorych dzieci
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w trakcie obchodów Dnia Matki poinformowało o planowanych reformach, które mają wesprzeć opiekunów zmagających się z chorobą dziecka. Głównym założeniem jest wydłużenie okresu pobierania zasiłku opiekuńczego dla osób wychowujących pacjentów zmagających się ze schorzeniami onkologicznymi, przewlekłymi oraz po ciężkich urazach.
Konie, drony i Czarnek na rowerze. Takiego spotu PiS dawno nie pokazał
Zgodnie z wytycznymi przedstawionymi przez resort, do dyspozycji opiekunów trafiłoby dodatkowe 60 dni płatnego wolnego. W obecnym stanie prawnym, w zależności od konkretnych warunków, przysługuje im od 14 do 60 dni, natomiast po nowelizacji ten czas wzrósłby odpowiednio od 74 do 120 dni.
Nie jest to wyłącznie kosmetyczna zmiana w ustawach. Dla matek i ojców zmuszonych do nagłego przeorganizowania swojej codzienności wokół szpitalnych wizyt, terapii i całodobowej opieki, każdy kolejny dzień spokoju ma absolutnie fundamentalne znaczenie.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk o ochronie miejsc pracy rodziców
O szczegółach przygotowywanego projektu poinformowała szefowa resortu Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas spotkania z dziennikarzami w siedzibie ministerstwa. Jak zaznaczyli urzędnicy, koncepcja ta zrodziła się w wyniku konsultacji z przedstawicielami środowiska rodziców dzieci walczących z nowotworami.
„Choroba dziecka nie powinna być momentem, w którym rodzice są zmuszeni do martwienia się o utratę pracy. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy pozwoli im być tam, gdzie są naprawdę potrzebni” — mówiła Dziemianowicz-Bąk.
„Zadaniem państwa nie jest składanie życzeń z okazji Dnia Matki czy Dnia Ojca, naszym obowiązkiem jest zapewnianie rodzicom realnego, codziennego wsparcia” — dodała.
Polityczka wyraźnie zaznaczyła, że państwowe instytucje nie mogą poprzestawać jedynie na pustych symbolach. Według niej kluczowe jest dostarczenie namacalnego wsparcia w momencie, gdy dorośli mierzą się nie tylko z przerażeniem o życie swojego potomka, ale również z widmem utraty zatrudnienia i płynności finansowej.
Aktywistka Olga Kołodziejska o trudnościach z zasiłkiem
Najbardziej poruszające fragmenty konferencji należały do Olgi Kołodziejskiej, matki oraz działaczki społecznej walczącej o prawa rodzin dotkniętych poważnymi schorzeniami najmłodszych.
„Kiedy rodzic słyszy diagnozę nowotworu u swojego dziecka, świat zatrzymuje się w miejscu, nie liczy się nic. W tej chwili wszystko przestaje mieć znaczenie, praca, plany, codzienne obowiązki. Liczy się tylko jedno: wygrać i być przy swoim dziecku” — mówiła.
„Dziś rodzicowi przysługuje 60 dni zasiłku opiekuńczego. To zdecydowanie za mało. W przypadku chorób onkologicznych pierwsze 60 dni to jest tak naprawdę początek diagnozy” — podkreśliła.
Działaczka wyartykułowała to, co opiekunowie pacjentów powtarzają w przestrzeni publicznej od dłuższego czasu. Dotychczasowe limity zasiłków nijak mają się do faktycznego przebiegu terapii. W przypadku nowotworów początkowe tygodnie absolutnie nie kończą najtrudniejszej fazy, lecz z reguły stanowią zaledwie wstęp do niezwykle długiej i męczącej walki o powrót do zdrowia.
Lekarz zdecyduje o przyznaniu dni. Koszty ustawy
Według ministerialnych propozycji, to medyk wystawiający zwolnienie lekarskie będzie decydował o przyznaniu przedłużonego wsparcia. Przy wydawaniu opinii pod uwagę brany będzie między innymi ogólny stan kliniczny pacjenta oraz stopień jego samodzielności, a cały proces ma mocno przypominać standardową procedurę uzyskiwania tak zwanego L4.
Koszty wdrożenia tych przepisów oszacowano na blisko 140 milionów złotych rocznie. Rządzącym zależy na jak najszybszym uruchomieniu mechanizmu, najlepiej od początku nadchodzącego roku, dlatego odpowiedni wniosek o wpisanie ustawy do wykazu prac rządu został przekazany już 25 maja.
Zapewnienie dodatkowego czasu jest wartością, której nie da się niczym zrekompensować. Ministerstwo podkreśla jednocześnie w oficjalnym komunikacie, że nowe przepisy stanowią tylko jeden z elementów szerszego pakietu osłonowego, przypominając chociażby o programach dla rodziców wcześniaków, dofinansowaniu do żłobków, zmianach przy świadczeniu 800+ czy wsparciu pieczy zastępczej.
W całym tym przedsięwzięciu najważniejszy pozostaje jednak wymiar praktyczny omawianej nowelizacji. Dodatkowe 60 dni to dla wielu osób znacznie mniej tragicznych dylematów pomiędzy zarabianiem na życie a czuwaniem przy dziecku, dając przestrzeń na konsultacje medyczne, układanie planu leczenia i najzwyklejszą obecność przy szpitalnym łóżku.