- Ugrupowania kierowane przez Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza tworzą obecnie koalicję rządową, choć ich relacje nie są wolne od sporadycznych napięć.
- W badaniach opinii publicznej Koalicja Obywatelska notuje solidne wyniki, natomiast Polskie Stronnictwo Ludowe często oscyluje wokół progu wyborczego. Taka sytuacja sprawia, że dla ludowców wspólny start z KO jest bardzo opłacalny.
- Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster jasno wynika, że zdecydowana większość wyborców obu partii – 85 procent w przypadku KO i 72 procent dla PSL – popiera utworzenie wspólnej listy w wyborach planowanych na 2027 rok.
Sojusz KO i PSL trwa mimo różnic
Formacje pod przewodnictwem 69-letniego Donalda Tuska oraz 45-letniego Władysława Kosiniaka-Kamysza funkcjonują wspólnie w ramach koalicji rządzącej od dłuższego czasu. Chociaż pomiędzy Koalicją Obywatelską a Polskim Stronnictwem Ludowym regularnie dochodzi do rozbieżności programowych i kadrowych, to jednak w kluczowych kwestiach potrafią znaleźć kompromis i wdrażać założone plany.
Sondażowa rzeczywistość obu partii rysuje się jednak zupełnie odmiennie. Koalicja Obywatelska stabilnie utrzymuje dominującą pozycję na scenie politycznej z poparciem sięgającym 30 procent, co zapewnia jej silną pozycję przetargową. Z kolei Polskie Stronnictwo Ludowe znajduje się często na granicy wymaganego progu wyborczego. W związku z tym sojusz z Koalicją Obywatelską wydaje się być dla ludowców nie tylko korzystny, ale wręcz niezbędny do zachowania swojej reprezentacji w przyszłym Sejmie.
Wyborcy KO i PSL za wspólną listą w 2027 roku
Jakie są nastroje społeczne dotyczące ewentualnego wspólnego startu w wyborach parlamentarnych w 2027 roku? Z badania zrealizowanego przez Instytut Badań Pollster wynika, że aż 85 procent elektoratu partii Donalda Tuska opowiada się za takim porozumieniem. Zwolennicy PSL również popierają ten pomysł, chociaż odsetek ten jest nieco niższy i wynosi 72 procent.
– Byłoby ogromnym błędem, gdyby partie wystartowały w wyborach osobno. Byłoby to osłabieniem frontu chadecko-liberalnego. Zresztą aspiracje i cele programowe premiera Tuska i wicepremiera Kosiniaka-Kamysza pasują do siebie jak ulał
– ocenia w rozmowie politolog prof. Kazimierz Kik. Ekspert dodaje również, że choć niektórzy politycy PSL odrzucają wizję wspólnych list, przypomina to zamykanie oczu na rzeczywistość.
– Niektórzy działacze PSL twierdzą, że koalicji wyborczej nie będzie, ale to podejście typu „okręt tonie, a my chcemy płynąć dalej”. Wyniki sondaży pokazują, że PSL nie ma innego wyjścia, tylko współpracować z koalicjantem
– zaznacza prof. Kik. Sondaż został przeprowadzony w dniach 7-8 sierpnia na reprezentatywnej grupie 1022 pełnoletnich obywateli Polski.