Były dyrektor NIW ukarany. W tle 42 tys. zł dla człowieka z Ordo Iuris

2026-03-04 14:28

Klamka zapadła w sprawie wydatków Narodowego Instytutu Wolności. Minister Adam Szłapka przekazał, że Wojciech Kaczmarczyk, były dyrektor tej instytucji, został prawomocnie ukarany za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Sprawa dotyczy kontrowersyjnych przelewów na łączną sumę 42 tysięcy złotych, które powędrowały m.in. do prawnika kojarzonego z Ordo Iuris. To kolejny rozdział sporu o transparentność państwowej kasy za rządów PiS.

Adam Szłapka

i

Autor: Paweł Jaskółka/SUPER EXPRESS Adam Szłapka
  • Prawomocna kara dla Wojciecha Kaczmarczyka za błędy w zarządzaniu kasą państwową.
  • Wątpliwości budzi 42 tys. zł, z których opłacono m.in. prawnika Ordo Iuris.
  • Rozstrzygnięcie wraca do debaty o przejrzystości wydatków za rządów PiS.
  • Wyjaśniamy, co oznacza ten wyrok dla funkcjonowania NIW.

Orzeczenie dotyczące finansów Narodowego Instytutu Wolności jest już prawomocne. O finale sprawy poinformował Adam Szłapka, minister ds. Unii Europejskiej. Zgodnie z decyzją organów kontrolnych, Wojciech Kaczmarczyk, pełniący wcześniej funkcję dyrektora NIW, został ukarany za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Temat wywołuje ożywioną dyskusję, głównie ze względu na beneficjentów środków. Chodzi o kwotę 42 tysięcy złotych, która miała zostać przekazana między innymi prawnikowi powiązanemu z Instytutem Ordo Iuris. Decyzja ta wpisuje się w trwający spór o transparentność gospodarowania budżetem w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy.

Adam Szłapka o wyroku dla dyrektora. Pieniądze dla Ordo Iuris

Temat finansowania sektora pozarządowego przez Narodowy Instytut Wolności wrócił na afisz dzięki aktywności ministra Adama Szłapki. Polityk za pośrednictwem mediów społecznościowych nagłośnił prawomocne rozstrzygnięcie obciążające Wojciecha Kaczmarczyka. Komunikat ministra natychmiast uruchomił lawinę spekulacji i pytań dotyczących mechanizmów podziału środków publicznych. Opinia publiczna ponownie przygląda się temu, w jaki sposób w latach 2017-2023 wspierano rozwój społeczeństwa obywatelskiego i do kogo trafiały państwowe dotacje.

„Prawomocne orzeczenie: były dyrektor NIW Wojciech Kaczmarczyk naruszył dyscyplinę finansów publicznych” – napisał Szłapka, od razu nadając sprawie wysoką rangę. Jednak to druga część jego komunikatu wywołała prawdziwą burzę w sieci: „42 tys. zł z publicznych pieniędzy trafiło między innymi do mec. Bartosza Lewandowskiego z Ordo Iuris”. Całość podsumował ostrym politycznym komentarzem: „Tak wyglądało »zarządzanie« państwem za PiS”. 

Kara za naruszenie dyscypliny finansów. Co grozi urzędnikom?

Aby właściwie ocenić znaczenie tego wyroku, trzeba zrozumieć definicję naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Nie mamy tu do czynienia z przestępstwem ściganym z Kodeksu karnego, ale z poważnym deliktem administracyjnym. Kwestie te reguluje odrębna ustawa, mająca na celu wymuszenie celowego i oszczędnego gospodarowania groszem publicznym.

Do złamania prawa dochodzi, gdy zarządca finansów (na przykład dyrektor jednostki budżetowej) podejmie błędną decyzję lub zaniecha działania. Katalog przewinień obejmuje między innymi:

  • Zaciąganie zobowiązań finansowych bez wymaganych upoważnień.
  • Wydawanie pieniędzy bez oparcia w przepisach prawa.
  • Omijanie procedur zamówień publicznych przy zlecaniu usług.
  • Wydawanie dotacji niezgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem.

Sankcje za takie uchybienia, choć nie wiążą się z więzieniem, bywają dotkliwe dla kariery urzędniczej. Organ orzekający dysponuje szerokim wachlarzem kar. Może to być upomnienie, nagana lub kara pieniężna. Najsurowszą konsekwencją jest jednak zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi, który może obowiązywać od roku do nawet pięciu lat. Sam fakt wydania orzeczenia stanowi oficjalne potwierdzenie, że pieniądze podatników były zarządzane z naruszeniem obowiązujących norm.

Narodowy Instytut Wolności pod lupą. Zarzuty o wspieranie PiS

Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NIW-CRSO) funkcjonuje jako agencja rządowa od 2017 roku. Jej statutowym zadaniem jest stymulowanie aktywności obywatelskiej oraz wspieranie wolontariatu poprzez system grantowy. Od samego początku działalność tej instytucji budziła jednak spore wątpliwości. Przedstawiciele ówczesnej opozycji oraz część sektora NGO alarmowali, że NIW służył do zasilania finansowego organizacji sprzyjających władzy.

Krytycy wielokrotnie podnosili argument, że strumień pieniędzy płynął głównie do podmiotów o profilu narodowo-katolickim, podczas gdy organizacje o innym światopoglądzie były systemowo pomijane. Z tego powodu przeciwnicy polityczni określali Instytut mianem „bankomatu PiS” lub „fabryki patriotyzmu”. Rewelacje ujawnione przez Adama Szłapkę to element szerszej fali rozliczeń po zmianie władzy w 2023 roku. Już na początku 2025 roku media donosiły o zawiadomieniach do prokuratury. Śledczy badają, czy środki z NIW nie były wykorzystywane do finansowania działań przypominających kampanię wyborczą.

Poniżej galeria zdjęć: Tusk, Nowacka, Szłapka

Biedrzycka Expressem | 2026 03 04
Sonda
Czy popierasz działalność Ordo Iuris?