Atak hakerski na polski instytut atomowy. Ślady prowadzą w nowym kierunku

2026-03-18 21:31

W ubiegłych dniach media obiegła wiadomość o poważnym incydencie cybernetycznym wymierzonym w Narodowe Centrum Badań Jądrowych. Wstępne doniesienia sugerowały, że operację zaplanowano w Iranie. Wicepremier Krzysztof Gawkowski na antenie Radia ZET przedstawił jednak nowe fakty. Szef resortu cyfryzacji ujawnił, że najnowsze dowody coraz wyraźniej wskazują na udział rosyjskich hakerów. - Wierzę, że będziemy wiedzieli o tym ataku wszystko, bo też nam zależy, że później przygotować inne instytucje na to modus operandi, czyli model wchodzenia w te systemy i żeby temu przeciwdziałać - przekonywał polityk.

Cyberatak

i

Autor: Freepik.com

Przedstawiciele rządu kolejny raz skomentowali cyberatak na Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ). Krzysztof Gawkowski już 12 marca donosił o próbie przełamania zabezpieczeń instytutu, sugerując irański ślad, choć od razu zastrzegał możliwość celowej dezinformacji. Władze NCBJ błyskawicznie potwierdziły zablokowanie intruzów i utrzymanie normalnej pracy ośrodka. W środę 18 marca 2026 roku minister cyfryzacji poinformował, że eksperci oraz służby nieprzerwanie badają ten incydent. Zaznaczył stanowczo, że identyfikacja sprawców wymaga czasu, a technicy cały czas zabezpieczają dowody na miejscu zdarzenia.

W trakcie rozmowy z Beatą Lubecką w audycji Radia ZET „Trzy pytania na koniec dnia” Krzysztof Gawkowski ujawnił nowe informacje. Wicepremier przyznał otwarcie, że aktualne dowody wykluczają raczej zaangażowanie Teheranu. Minister cyfryzacji ocenił, że cyfrowe ślady zostały celowo spreparowane, by narzucić taką właśnie narrację. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, najbardziej prawdopodobnym kierunkiem ataku okazuje się obecnie Federacja Rosyjska.

Polityk przypomniał o swojej decyzji dotyczącej natychmiastowego informowania opinii publicznej o tego typu incydentach, by uniknąć oskarżeń o zatajanie faktów. Jako przykład podał niedawny paraliż systemów informatycznych w śląskim Myszkowie. Odpowiednie służby podjęły już działania, a lokalni urzędnicy próbują pracować w normalnym trybie. Odnosząc się do sytuacji, minister cyfryzacji stwierdził:

"nie wiemy jeszcze dokładnie, czy doszło do kradzieży danych, czy nie. Te fakty są badane, służby na miejscu pracują. Stoją za tym grupy adwersarzy, którzy mają różne cele"

Wydarzenia w podwarszawskim Świerku wykraczają jednak daleko poza ramy zwykłego cyberprzestępstwa. Na terenie Narodowego Centrum Badań Jądrowych działa Maria – jedyny czynny reaktor jądrowy w granicach naszego kraju. Obiekt ten ma fundamentalne znaczenie dla świata nauki, bezpieczeństwa państwa i stabilności infrastruktury krytycznej. Instalacja służy do celów badawczych i produkuje materiały niezbędne w medycynie nuklearnej.

sedno sprawy - gawkowski 19.12.2025