Spis treści
- Obywatel RP został skazany za zbrojne wspieranie Ukrainy przeciwko Rosji.
- Wymierzona kara należy do jednych z najsurowszych w systemie.
- Decyzja nieuznawanego sądu wywołuje głębokie kontrowersje.
Światowe media, w tym agencja AFP, poinformowały o wyroku na polskiego obywatela, który zapadł przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości na okupowanych terytoriach Ukrainy. Z informacji przekazanych przez rosyjską prokuraturę generalną wynika, że 47-latek spędzi 13 lat w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. W rosyjskim systemie penitencjarnym jest to wyjątkowo surowa sankcja.
Sprawę poprowadził tzw. Sąd Najwyższy Ługańskiej Republiki Ludowej. Ta całkowicie kontrolowana przez Moskwę, marionetkowa struktura nie jest uznawana przez społeczność międzynarodową. Wydawane przez nią wyroki są pozbawione mocy prawnej, łamią standardy uczciwego procesu i powszechnie traktuje się je jako narzędzie politycznych represji.
47-latek z Mysłowic oskarżony o „najemnictwo”
Jak donosi agencja Interfax, skazany mężczyzna to 47-letni mieszkaniec Mysłowic. Polak wpadł w ręce rosyjskich żołnierzy na froncie w listopadzie 2024 roku. Zamiast przyznać mu status jeńca wojennego, który gwarantuje ochronę na mocy konwencji genewskich, potraktowano go jak pospolitego przestępcę. Rosyjscy śledczy oskarżyli go o „służbę najemniczą”. To stały motyw propagandy Kremla, która odmawia obcokrajowcom walczącym po stronie Ukrainy praw kombatanckich, choć ukraińskie i międzynarodowe przepisy uznają ich za pełnoprawnych żołnierzy.
Wojna informacyjna Kremla i śmierć w Melitopolu
Skazanie mieszkańca Mysłowic wpisuje się w szerszą kampanię dezinformacyjną wycelowaną w Polskę. Od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 roku, Moskwa nieustannie wmawia swoim obywatelom, że Warszawa bezpośrednio angażuje się w zbrojny konflikt. Twarzami tej propagandy są m.in. Władimir Sołowjow oraz Olga Skabiejewa, powtarzający tezy o tysiącach „polskich najemników” rzekomo masowo ginących na froncie.
W przeszłości dochodziło już do tragicznych zatrzymań naszych rodaków przez siły okupacyjne. Z ustaleń śledczych „Gazety Wyborczej” wynika, że w 2023 roku w Melitopolu aresztowano polskiego cywila. Mężczyzna otwarcie sprzeciwiał się agresji, nazywanej w Rosji „specjalną operacją wojskową”, za co błyskawicznie trafił do kolonii karnej. Wkrótce potem nadeszły informacje o jego śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach, a zebrane ślady sugerowały, że zmarł wskutek tortur i nieludzkich warunków w areszcie.