Susza hydrologiczna w Polsce. Czy śnieg wystarczy do poprawy sytuacji?

Susza hydrologiczna w Polsce nadal stanowi poważny problem, szczególnie w regionach centralnych. Mimo ostrzejszej zimy, opady śniegu okazały się niewystarczające, aby znacząco poprawić sytuację wodną. Dr hab. Marcin Świtoniak z UMK w Toruniu ostrzega, że niedobory wody w glebie są nadal znaczne, a mróz bez pokrywy śnieżnej może pogorszyć stan gleby. Czy tegoroczna zima przyniesie długo oczekiwane rozwiązanie, czy jedynie pogłębi trudności?

Susza hydrologiczna w Pol.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rozległe, zaśnieżone pole rozciąga się w kierunku horyzontu pod błękitnym niebem z delikatnymi chmurami. Na pierwszym planie widoczne są liczne pędy roślin, pokryte białym szronem, oświetlone złotawym światłem. W tle, w oddali, stoi samotne, bezlistne drzewo o rozłożystej koronie, otoczone mglistą linią lasu. Całość utrzymana jest w chłodnych odcieniach błękitu i bieli, przechodzących w ciepłe żółcienie i pomarańcze przy horyzoncie.

Sytuacja hydrologiczna po zimie

Tegoroczna zima, choć miejscami charakteryzowała się niższymi temperaturami, nie przyniosła znaczącej poprawy sytuacji hydrologicznej w kluczowych regionach Polski. Profesor Marcin Świtoniak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wskazał, że skala opadów śniegu była zbyt mała. Dotyczy to przede wszystkim centralnej Polski, Kujaw, Wielkopolski oraz wielu części Mazowsza, gdzie pokrywa śnieżna wynosi zaledwie 1-2 centymetry, a miejscami brakuje jej całkowicie.

Ekspert podkreślił, że ta ilość śniegu jest niewystarczająca, aby rozwiązać problem suszy hydrologicznej trapiącej Polskę od lat. Jedynie w regionach północno-wschodnich, na wschodzie kraju i w górach, gdzie opadów było więcej niż w poprzednich latach, sytuacja może się poprawić w zakresie bieżącego stanu wilgotności gleby na wiosnę. Jednakże na skalę całego kraju nie ma mowy o odbudowaniu braków w wodach gruntowych.

"To była zbyt mała skala opadów śniegu - przede wszystkim w centralnej Polsce, na Kujawach, w Wielkopolsce i w wielu częściach Mazowsza - aby było to remedium na trapiącą od lat Polskę suszę hydrologiczną."

Przemarzanie gleby a erozja

Brak pokrywy śnieżnej w połączeniu z niskimi temperaturami prowadzi do głębokiego przemarzania gleby, co może mieć negatywne konsekwencje dla jej kondycji. Dr hab. Świtoniak zaznaczył, że głęboko zamarznięta gleba bez ochronnej warstwy śniegu jest bardziej podatna na erozję wietrzną i wodną. To zjawisko może znacząco wpływać na żyzność i strukturę gleby, szczególnie w przypadku suchej wiosny.

Idealnym scenariuszem dla gleb byłaby sukcesywna i powolna odwilż, która umożliwiłaby wodzie stopniowe wsiąkanie w głąb ziemi. Badacz podkreślił, że nagłe, szybkie ocieplenie wiosną po głębokim przemarznięciu może skutkować zjawiskiem podobnym do zabetonowania powierzchni. W takiej sytuacji woda opadowa nie wsiąka głębiej, lecz spływa po powierzchni, nie zasilając wód gruntowych. Obecnie brakuje długoterminowych, wiarygodnych prognoz dotyczących wiosny i lata.

Zatory lodowe i retencja wody

Wiosenna odwilż niesie ze sobą również ryzyko wystąpienia zatorów lodowych, zwłaszcza na większych rzekach takich jak Wisła. Zatory te mogą prowadzić do lokalnych powodzi i podtopień, generując straty materialne w infrastrukturze. Zjawiska te jednak zasadniczo nie wpływają na sytuację gleb, ponieważ woda spływa po powierzchni i nie jest wchłaniana. Dlatego też ich wpływ na bilans wodny gleby jest minimalny.

Profesor Świtoniak zaznaczył, że kluczowym rozwiązaniem dla poprawy sytuacji gleb jest usprawnienie lokalnej retencji wody. Poprawa dostępu do wody, lepszy rozkład opadów i sukcesywne dostarczanie wilgoci są niezbędne. Reasumując, choć spadło nieco więcej śniegu, nie ma go wystarczająco dużo, szczególnie w regionach z największymi niedoborami. Brak śniegu na przemarzniętej glebie naraża ją na dalsze negatywne skutki, gdyż susza hydrologiczna od lat stanowi fakt na wielu obszarach Polski.

"Reasumując, trzeba powiedzieć: dobrze, że spadło nieco więcej śniegu, ale wcale w skali całego kraju nie ma go tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Szczególnie w regionach, gdzie deficyt wody od lat jest największy."

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.