Skutki nawałnic na Podkarpaciu. Sprawdź bilans zniszczeń w regionie

Gwałtowne burze na Podkarpaciu wyrządziły liczne szkody materialne, wymagając szybkiej reakcji lokalnych służb ratunkowych. Środowe burze na Podkarpaciu to przede wszystkim dziesiątki połamanych drzew i uszkodzone dachy budynków. Zobacz, które powiaty ucierpiały najbardziej w wyniku tych gwałtownych zjawisk pogodowych.

Dwie osoby stoją przy drzewie powalonym na drogę obok domu z dziurawym dachem. O nawałnicach przeczytasz w Radiu Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwaj mężczyźni przy powalonym drzewie blokującym drogę obok uszkodzonego domu i wezbranej rzeki.

Zniszczone dachy i połamane drzewa na Podkarpaciu

Gwałtowne zjawiska atmosferyczne, które przetoczyły się nad województwem, wymagały wielokrotnych wyjazdów jednostek ratowniczych. Podkarpaccy strażacy interweniowali łącznie 84 razy, skupiając swoje działania głównie na kilku mocno poszkodowanych powiatach. Najpoważniejsza sytuacja dotyczyła powiatu stalowowolskiego, gdzie odnotowano 24 zdarzenia wymagające użycia profesjonalnego sprzętu. Podobna skala wystąpiła w powiecie mieleckim z 23 wyjazdami, a 12 interwencji przeprowadzono bezpiecznie na terenie powiatu tarnobrzeskiego.

Fronty burzowe często charakteryzują się ogromną siłą niszczącą, co znalazło odzwierciedlenie w zgłoszonych uszkodzeniach. Silny wiatr uszkodził 18 dachów, z czego jeden na wielorodzinnym budynku mieszkalnym, a większość na budynkach gospodarczych. Znaczna część pracy polegała na udrażnianiu ciągów komunikacyjnych. Jak informował st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, połamane drzewa tarasowały jezdnie, chodniki oraz zalegały na prywatnych posesjach. Z punktu widzenia bezpieczeństwa najważniejsze jest to, że nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Tysiące odbiorców bez prądu po wieczornych nawałnicach

Dynamika letnich zjawisk pogodowych sprawiła, że zdecydowana większość zgłoszeń wpływała na stanowiska kierowania w godzinach wieczornych w środę. Jak poinformował dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Mariusz Dzioba, w nocy sytuacja uległa uspokojeniu i odnotowano zaledwie trzy wezwania. Uszkodzenia infrastruktury energetycznej są typowym następstwem wichur, gdy łamiące się konary zrywają przewody. W środę wieczorem bez dostępu do prądu pozostawało około tysiąca odbiorców. Awarie sieci koncentrowały się w rejonie Stalowej Woli oraz Mielca.

Służby techniczne natychmiast przystąpiły do lokalizowania i usuwania zniszczeń w sieciach przesyłowych na poszkodowanych obszarach. W czwartek rano dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego przekazał, że awarie zostały usunięte i prąd dociera do wszystkich. Sprawna koordynacja działań między jednostkami straży pożarnej a pogotowiem energetycznym pozwoliła na szybkie zażegnanie problemów. Skutki gwałtownych zjawisk na Podkarpaciu zostały opanowane w krótkim czasie. Dzięki wytężonej pracy służb mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich codziennych zajęć.