Deszczowy i chłodny początek weekendu
Piątek 25 września przyniesie niższe temperatury oraz dużą wilgotność powietrza. W całym kraju zachmurzenie będzie przeważnie duże, a synoptycy prognozują przelotne opady deszczu. Największe opady spodziewane są na północy i północnym wschodzie, gdzie może spaść nawet 20-25 mm deszczu. W najwyższych partiach Tatr wciąż możliwe są słabe opady śniegu.
Temperatura w piątek będzie się wahać od 13 do 17 stopni Celsjusza. Wiatr słaby i umiarkowany będzie wiał z zachodu i północnego zachodu, jedynie nad morzem może być bardziej porywisty. Taka deszczowa i chłodna aura utrzyma się przez większą część dnia.
"W piątek będzie chłodno i pochmurnie, natomiast od soboty od zachodu i południa nastąpi poprawa pogody, z przejaśnieniami i rozpogodzeniami" - powiedział PAP synoptyk IMGW Przemysław Makarewicz.
Kiedy nadejdzie poprawa pogody i ocieplenie?
W nocy z piątku na sobotę deszcz spadnie głównie na północy i wschodzie, z sumami do 15 mm. Na zachodzie i południu pojawią się już pierwsze przejaśnienia. Mogą tam jednak wystąpić mgły ograniczające widzialność do 200 metrów. Temperatura w nocy spadnie lokalnie do 6 stopni na zachodzie, a na północnym wschodzie wyniesie około 11 stopni.
Sobota przyniesie wyraźną poprawę warunków atmosferycznych na zachodzie i południu Polski. Z biegiem dnia w tych regionach pojawi się więcej słońca, a temperatura maksymalna osiągnie od 14 stopni na północnym wschodzie do 21 stopni na południowym zachodzie. Noc z soboty na niedzielę znów przyniesie gęste mgły w całym kraju i spadki temperatur do 5 stopni.