Kradzież na przystanku w Białymstoku
Na początku września 2026 roku do funkcjonariuszy z białostockiej czwórki zgłosił się mężczyzna, który padł ofiarą kradzieży. Zgłaszający wyjaśnił, że kilka godzin wcześniej zasnął na przystanku, co wykorzystał sprawca. Złodziej zdjął mu z ręki zegarek oraz wyjął z kieszeni spodni telefon komórkowy. Właściciel oszacował wartość utraconych przedmiotów na kwotę 4000 zł.
Interwencja kryminalnych na osiedlu Kawaleryjskie
Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajęli się kryminalni z białostockiego komisariatu. Na podstawie zabezpieczonych nagrań z monitoringu mundurowi ustalili tożsamość podejrzanego oraz miejsce jego aktualnego pobytu. Do zatrzymania 47-letniego mężczyzny doszło w wynajmowanym przez niego mieszkaniu na osiedlu Kawaleryjskie. W trakcie przeszukania pokoju policjanci odnaleźli telefon należący do poszkodowanego.
Zarzut kradzieży szczególnie zuchwałej
Zatrzymany 47-latek przyznał się policjantom, że zabrany z przystanku zegarek zdążył już sprzedać. Mężczyzna został przewieziony do jednostki policji, gdzie usłyszał oficjalne zarzuty. Funkcjonariusze zakwalifikowali jego czyn jako kradzież szczególnie zuchwałą. Za to przestępstwo zgodnie z przepisami kodeksu karnego grozi mu teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl