Kradzież w Białymstoku. 47-latek okradł śpiącego na przystanku

Funkcjonariusze z Białegostoku zatrzymali 47-latka, który okradł śpiącego na przystanku mężczyznę. Do zdarzenia doszło na początku września 2026 roku, a łupem sprawcy padł telefon i zegarek o łącznej wartości 4000 zł. Podejrzany usłyszał już zarzut kradzieży szczególnie zuchwałej, za co grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Srebrny radiowóz z niebieskim pasem i napisem Policja. O zatrzymaniu złodzieja w Białymstoku przeczytasz w Eska.
Autor: Michał Reszczyński

Kradzież na przystanku w Białymstoku

Na początku września 2026 roku do funkcjonariuszy z białostockiej czwórki zgłosił się mężczyzna, który padł ofiarą kradzieży. Zgłaszający wyjaśnił, że kilka godzin wcześniej zasnął na przystanku, co wykorzystał sprawca. Złodziej zdjął mu z ręki zegarek oraz wyjął z kieszeni spodni telefon komórkowy. Właściciel oszacował wartość utraconych przedmiotów na kwotę 4000 zł.

Interwencja kryminalnych na osiedlu Kawaleryjskie

Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajęli się kryminalni z białostockiego komisariatu. Na podstawie zabezpieczonych nagrań z monitoringu mundurowi ustalili tożsamość podejrzanego oraz miejsce jego aktualnego pobytu. Do zatrzymania 47-letniego mężczyzny doszło w wynajmowanym przez niego mieszkaniu na osiedlu Kawaleryjskie. W trakcie przeszukania pokoju policjanci odnaleźli telefon należący do poszkodowanego.

Zarzut kradzieży szczególnie zuchwałej

Zatrzymany 47-latek przyznał się policjantom, że zabrany z przystanku zegarek zdążył już sprzedać. Mężczyzna został przewieziony do jednostki policji, gdzie usłyszał oficjalne zarzuty. Funkcjonariusze zakwalifikowali jego czyn jako kradzież szczególnie zuchwałą. Za to przestępstwo zgodnie z przepisami kodeksu karnego grozi mu teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja.pl

Rolki