Interwencja policjantki na ulicy Kamiennej
30 lipca 2026 roku policjantka z Redy wracała do domu po zakończonej służbie. Przejeżdżając ulicą Kamienną w Rumi, funkcjonariuszka utknęła w korku i w pewnym momencie zauważyła leżący na jezdni rower oraz poszkodowanego mężczyznę. Sierżant Patrycja Zdziebłowska natychmiast opuściła swój pojazd i pobiegła w stronę rannego, aby udzielić mu pierwszej pomocy. Na miejscu znajdowała się już inna kobieta, która również zdecydowała się pomóc leżącemu na drodze człowiekowi.
Pierwsza pomoc i tamowanie krwawienia
Funkcjonariuszka stwierdziła, że mężczyzna doznał urazu głowy, z której intensywnie krwawił. Wspólnie z obecnym na miejscu świadkiem policjantka wykorzystała apteczkę, aby zatamować krwawienie. Kobiety ułożyły poszkodowanego w pozycji bezpiecznej i monitorowały stan mężczyzny do momentu przybycia służb ratunkowych. Rowerzysta był przytomny, jednak jego stan wymagał dalszej diagnostyki medycznej.
Rowerzysta miał blisko 3 promile alkoholu
Podczas rozmowy z policjantką ranny mężczyzna przyznał, że wcześniej wypił około litra wódki. Mimo spożytego alkoholu zdecydował się na jazdę rowerem, a w trakcie podróży nagle stracił równowagę i przewrócił się na jezdnię. Na miejsce wezwano patrol z Komisariatu Policji w Rumi, funkcjonariuszy ruchu drogowego z Wejherowa oraz zespół ratownictwa medycznego. Badanie alkomatem wykazało u rowerzysty 1,44 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co stanowi blisko 3 promile w organizmie.
Wniosek o ukaranie do sądu
Ratownicy medyczni przetransportowali mężczyznę do szpitala, gdzie wykonano niezbędne badania i udzielono mu pomocy. Ze względu na odniesione przez poszkodowanego obrażenia oraz stopień jego nietrzeźwości policjanci nie nałożyli mandatu karnego na miejscu zdarzenia. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację procesową i skierują do sądu wniosek o ukaranie za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości. Choć standardowy mandat w takim przypadku wynosi 2 500 zł, ostateczna wysokość kary zostanie określona przez sąd.
Źródło: Policja.pl