Ponad 60 proc. Polaków obawia się pożaru baterii w samochodzie elektrycznym

2026-02-17 10:00

Ponad 60 proc. Polaków deklaruje obawę przed pożarem baterii w pojazdach elektrycznych – wynika z najnowszych badań dotyczących postaw wobec nowej mobilności. Choć liczba „elektryków” na drogach rośnie, a infrastruktura ładowania rozwija się w szybkim tempie, wiele osób wciąż podchodzi do tej technologii z dystansem. Wśród najczęściej wskazywanych obaw pojawiają się ryzyko zapłonu, awaria akumulatora oraz potencjalnie wysokie koszty serwisu – szczególnie w przypadku pojazdów używanych.

Wątpliwości nie dotyczą wyłącznie samochodów osobowych. Coraz większą popularność zyskują lekkie trój- i czterokołowce, skutery czy minicary. Dla wielu użytkowników to wygodna alternatywa dla tradycyjnego auta – łatwa w parkowaniu i praktyczna w codziennych dojazdach. Pytania pozostają jednak podobne: czy bateria jest bezpieczna, jak długo zachowa sprawność i czy w razie problemów można ją naprawić?

Odpowiedzi warto szukać w krajach, w których elektromobilność osiągnęła już masową skalę. Przykładem jest Norwegia, gdzie samochody elektryczne stanowią zdecydowaną większość nowych rejestracji, a ich udział w całej flocie jest bardzo wysoki.

Statystyki z tego rynku pokazują, że przy dużej liczbie pojazdów elektrycznych pożary zdarzają się rzadziej niż w przypadku aut spalinowych. Oznacza to, że choć pojedyncze incydenty bywają medialne i spektakularne, nie odzwierciedlają rzeczywistego poziomu ryzyka.

Jak zbudowana jest bateria trakcyjna?

Współczesna bateria w pojeździe elektrycznym to zaawansowany system, a nie pojedynczy „akumulator”. Składa się z wielu ogniw połączonych w moduły, które tworzą cały pakiet zamknięty w szczelnej i wzmocnionej obudowie.

Kluczowe znaczenie mają parametry pracy – temperatura, napięcie oraz prądy ładowania i rozładowania. Systemy zarządzania baterią kontrolują te wartości, aby utrzymać je w bezpiecznych zakresach.

W kontekście pożarów często pojawia się pojęcie „ucieczki termicznej”. To skrajna sytuacja, w której uszkodzone lub przegrzane ogniwo zaczyna gwałtownie się nagrzewać i wydzielać gazy, co może doprowadzić do zapłonu. Eksperci podkreślają jednak, że do takich zdarzeń dochodzi przede wszystkim w wyniku poważnych uszkodzeń mechanicznych, zwarć lub nieprawidłowego ładowania.

Pożary samochodów elektrycznych. Dane za pierwsze półrocze 2025 roku

Litowo-jonowe czy żelowe – czy typ baterii ma znaczenie?

W samochodach osobowych dominują baterie litowo-jonowe o wysokiej gęstości energii, które zapewniają duży zasięg i dobre parametry użytkowe. Wymagają jednak odpowiedniego ładowania i kontroli stanu technicznego, zwłaszcza po kolizjach czy innych uszkodzeniach.

W segmencie lekkich pojazdów stosuje się zarówno mniejsze baterie litowo-jonowe, jak i akumulatory żelowe. Te drugie są cięższe i oferują mniejszą gęstość energii, ale uchodzą za stabilne, przewidywalne i łatwe w ocenie serwisowej. W codziennym użytkowaniu mogą stanowić bezpieczne i sprawdzone rozwiązanie.

Czy baterię trzeba zawsze wymieniać?

Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że uszkodzona bateria oznacza konieczność wymiany całego pakietu. W praktyce wiele usterek dotyczy elementów osprzętu – takich jak złącza, przewody, czujniki czy komponenty układu ładowania – które można naprawić w ramach standardowego serwisu.

W wielu konstrukcjach możliwa jest także częściowa naprawa poprzez wymianę konkretnych modułów lub zużytych elementów. Wymiana całej baterii jest rozwiązaniem stosowanym głównie w sytuacjach skrajnych.

Edukacja i codzienna praktyka kluczem do bezpieczeństwa

Specjaliści podkreślają, że bezpieczeństwo pojazdu elektrycznego w dużej mierze zależy od sposobu jego użytkowania. Kluczowe jest korzystanie z odpowiedniej ładowarki dopasowanej do modelu i parametrów baterii, reagowanie na komunikaty o błędach, unikanie regularnego rozładowywania akumulatora do zera oraz wykonywanie okresowych przeglądów.

Wraz z rozwojem elektromobilności rośnie znaczenie rzetelnych informacji i edukacji użytkowników. Dane z rynków o wysokim udziale „elektryków” pokazują, że technologia jest coraz lepiej rozumiana i bezpiecznie użytkowana. Dla wielu osób to właśnie wiedza i dostęp do sprawdzonych faktów mogą okazać się kluczowe w przełamaniu obaw i podjęciu decyzji o przesiadce na napęd elektryczny.

Samochody elektryczne dla strażaków. PSP kupiła pięć Fordów Capri: