Lotnisko w Rudnikach może zostać okrojone. To problem dla pilotów i komandosów z Lublińca

Przyszłość Lotniska Częstochowa-Rudniki stanęła pod znakiem zapytania po tym, jak słowacki biznesmen wypowiedział umowę dzierżawy Aeroklubowi Częstochowskiemu. Posłowie alarmują, że ewentualne ograniczenie działalności obiektu uderzy nie tylko w szkolenie pilotów i sport, ale także we współpracę z Jednostką Wojskową Komandosów z Lublińca.

Lotnisko Częstochowa-Rudniki
Autor: Paweł 'pbm' Szubert/Wikipedia/ CC BY-ND 3.0
  • Słowacki właściciel części terenu wypowiedział aeroklubowi umowę, co może doprowadzić do zamknięcia kluczowych pasów startowych.
  • Ograniczenie infrastruktury zagrozi dalszemu szkoleniu pilotów szybowcowych i samolotowych oraz organizacji popularnych imprez lotniczych.
  • Posłowie zwracają uwagę, że problemy lotniska mogą negatywnie wpłynąć na współpracę z żołnierzami jednostki specjalnej z Lublińca.

Słowacki biznesmen wypowiada umowę. Co to oznacza dla lotniska?

W sprawie przyszłości lotniska w Rudnikach interweniują posłowie Andrzej Gawron i Lidia Burzyńska. W interpelacji do ministra obrony narodowej informują o niepokojącej sytuacji, która zagraża dalszemu funkcjonowaniu obiektu. Jak wskazują, słowacki biznesmen, będący właścicielem części nieruchomości, wypowiedział umowę korzystania z nich przez Aeroklub Częstochowski.

Umowa ma wygasnąć z końcem bieżącego roku. Zdaniem posłów największy niepokój budzi groźba ograniczenia powierzchni lotniska, co w praktyce mogłoby oznaczać wyłączenie z użytku kluczowych dróg startowych. To z kolei stawia pod znakiem zapytania działalność jednego z najważniejszych w Polsce ośrodków lotnictwa sportowego i szkoleniowego.

Zagrożone szkolenia pilotów i współpraca z Jednostką Wojskową Komandosów

Z treści interpelacji wynika, że ewentualne zamknięcie najdłuższej, trawiastej drogi startowej (DS3) poważnie ograniczyłoby możliwości szkolenia pilotów szybowcowych. Z kolei utrata betonowego pasa (DS1) uderzyłaby w sekcję samolotową, ruch lotnictwa ogólnego oraz działające na miejscu szkoły lotnicze.

Posłowie podkreślają, że konsekwencje dotknęłyby również wojsko. Z infrastruktury lotniska korzystają bowiem żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca. Problemy obiektu zagrażają także organizacji popularnych wydarzeń, takich jak AirShow Rudniki czy zawody szybowcowe o randze krajowej i międzynarodowej.

Posłowie pytają ministra o znaczenie lotniska dla obronności kraju

Autorzy interpelacji argumentują, że w obliczu obecnej sytuacji międzynarodowej utrzymanie sprawnej infrastruktury lotniskowej ma istotne znaczenie dla obronności państwa. Wskazują, że pasy trawiaste mogą być wykorzystywane na przykład jako pole wzlotów dla dronów dalekiego zasięgu, a cały obiekt stanowi ważną bazę dla kształcenia kadr lotniczych, w tym mechaników z pobliskich szkół technicznych.

W związku z tym posłowie skierowali do ministra obrony narodowej serię pytań. Chcą dowiedzieć się, jakie znaczenie dla bezpieczeństwa państwa ma utrzymanie lotniska w obecnym kształcie i czy analizowano skutki wyłączenia dróg startowych dla działalności szkoleniowej i bezpieczeństwa.

Posłowie dopytują również, czy resort obrony rozważa zaangażowanie Skarbu Państwa, samorządów lub innych podmiotów publicznych w celu zabezpieczenia dalszego funkcjonowania lotniska w Rudnikach.

W interpelacji padło też pytanie o to, czy prowadzone są rozmowy z aeroklubami, środowiskiem lotniczym, samorządami oraz służbami mundurowymi, które korzystają z infrastruktury tego strategicznego dla regionu obiektu.

Pomorskie. Tutaj było pierwsze lotnisko w Gdańsku. Teraz to centrum miasta