Grodzisk Mazowiecki znów otworzył się na świat. Pięć dni pełnych muzyki, tańca i niezwykłych spotkań podczas Festiwalu Kultur Świata

W ostatni tydzień lipca przez pięć dni Grodzisk Mazowiecki tętnił życiem, a jego ulice i miejskie przestrzenie zamieniły się w scenę dla kultur z różnych zakątków świata. IV Festiwal Kultur Świata połączył muzykę, taniec, sztukę i spotkania z mieszkańcami. Były koncerty, kolorowa parada, warsztaty, plenerowe występy, a nawet widowiskowy Cybertruck. Tegoroczną edycję zwieńczył koncert finałowy, który przyciągnął ponad 3 tys. osób.

  • Grodzisk Mazowiecki po raz czwarty tętnił życiem, stając się przestrzenią spotkania kultur z czterech kontynentów, co umocniło jego pozycję na mapie wydarzeń kulturalnych.
  • Pięciodniowy Festiwal Kultur Świata zachwycił mieszkańców i gości koncertami, barwną Paradą Kultur, warsztatami oraz odsłonięciem nowego, inspirującego muralu.
  • Sprawdź, jak to wyjątkowe wydarzenie połączyło tysiące ludzi, docierając do szerokiej publiczności również dzięki transmisjom online, i dlaczego stało się symbolem otwartości.

Pięć dni, cztery kontynenty i jedna wspólna scena

Od 22 do 26 lipca 2026 roku Grodzisk Mazowiecki stał się miejscem wyjątkowego spotkania. W ramach Festiwalu Kultur Świat można było zobaczyć artystów reprezentujących różne tradycje i style, a każdy z zespołów przywiózł ze sobą własną historię oraz charakterystyczny język tańca i muzyki.

Na festiwalowych scenach wystąpili artyści z Paragwaju, Meksyku, Kamerunu i Kanady, a także przedstawiciele polskiego folkloru. Publiczność miała okazję zobaczyć Elenco Folklórico Surcos de mi Tierra z Paragwaju, Compañía de Danza Folklórica de la Ciudad de México z Meksyku, Ballet de la Diaspora Camerounaise z Kamerunu, Reginę Polonia z Kanady oraz polski zespół Biołodunajcanie.

Była to więc prawdziwa podróż do przeróżnych zakątków świata bez konieczności kupowania biletu lotniczego. Wystarczyło pojawić się w Grodzisku Mazowieckim! 

Nie tylko koncerty. Festiwal wyszedł na ulice

Organizatorzy zadbali o to, aby wydarzenie nie zamknęło się w salach koncertowych. Artyści pojawiali się w różnych częściach miasta, spotykali się z mieszkańcami i prezentowali swoje umiejętności podczas wydarzeń plenerowych.

W programie znalazły się również warsztaty, rodzinne animacje oraz wydarzenia organizowane na Targowisku Miejskim. Dzięki temu miasto dosłownie żyło festiwalową atmosferą przez cały czas, a uczestników można było spotkać właściwie na każdym kroku.

To właśnie ten bezpośredni kontakt z artystami był jednym z najmocniejszych punktów imprezy. Kultura nie była tu czymś odległym i niedostępnym. Przeciwnie - wychodziła do ludzi i pojawiała się w przestrzeni, z której mieszkańcy korzystają na co dzień. Sami artyści byli niezwykle otwarci i z chęcią pozowali do zdjęć, a także opowiadali o swoich choreografiach i kulturze kraju, który reprezentują.

Świętokrzyskie. Gwara, muzyka, kuchnia i folklor z regionu świętokrzyskiego

Nowy mural będzie przypominał o tym barwnym wydarzeniu

Jednym z ważniejszych momentów tegorocznej edycji było odsłonięcie nowego festiwalowego muralu.

Realizacja na rogu ulic Sadowej i Sportowej stała się kolejnym elementem miejskiej opowieści o różnorodności i spotkaniu kultur. Nowa praca dołączyła do trzech wcześniejszych murali związanych z Festiwalem Kultur Świata.

Uroczystemu odsłonięciu trudno było odmówić międzynarodowego charakteru. Zadbali o to sami artyści, którzy pojawili się na miejscu z muzyką i tańcem. Zamiast zwykłej ceremonii było więc wspólne świętowanie - dokładnie w duchu idei, która przyświeca festiwalowi.

Parada Kultur znów przyciągnęła tłumy

Nieodłącznym elementem wydarzenia jest Parada Kultur. W tym roku również nie zabrakło kolorów, muzyki i energii, która szybko udzielała się publiczności. W korowodzie przeszli artyści wszystkich festiwalowych zespołów, oficjalne delegacje, mieszkańcy oraz goście. Na ulicach zrobiło się naprawdę barwnie. Sporo emocji wywołali szczudlarze, którzy przyciągali wzrok efektownymi strojami i ogromną dawką energii. Jednak jednym z najbardziej nietypowych elementów tegorocznej parady był Cybertruck prowadzący cały korowód.

Połączenie tradycyjnych strojów, folklorystycznej muzyki i nowoczesnego, futurystycznego samochodu stworzyło obraz, którego trudno było nie zapamiętać.

Finał przyciągnął ponad 3 tysiące osób!

Pięciodniowe święto zakończył koncert finałowy w Hali Widowiskowo-Sportowej, na którym dzięki uprzejmości Urzędu Miasta w Grodzisku Mazowieckim miałam możliwość uczestniczyć. Wydarzenie zgromadziło ponad 3 tysiące uczestników, którzy mogli zobaczyć na jednej scenie artystów reprezentujących różne części świata.

Osoby, które nie mogły pojawić się w hali, a było ich naprawdę wiele, gdyż darmowe wejściówki na wydarzenie rozeszły się w błyskawicznym tempie, również miały możliwość uczestniczenia w wydarzeniu za pomocą transmisji, którą prowadzono w grodziskim kinie, a sam finałowy koncert był dostępny także online.

To pozwoliło wyjść poza tradycyjne ramy miejskiego wydarzenia. Festiwal nie zakończył się więc wraz z ostatnim występem w hali - jego finał mogli oglądać również odbiorcy spoza Grodziska Mazowieckiego i regionu.

Choć każdy z występów był znakomity i pokazywał nieznane nam oblicza danego regionu, to największe wrażenie z pewnością zrobił barwny i pełen ekspresji show zespołu z Kamerunu. Jednak to, co zaprezentował zespół z Meksyku na zwieńczenie festiwalu, przeszło wszelkie wyobrażenia. Wystąpienie, które nawiązywało do tradycji i kultury Azteków było przeniosło nas w historyczny okres mistycznych, a chwilami nawet przerażających rytuałów. 

Spotkanie kultur przede wszystkim dla mieszkańców

Choć na scenach pojawiali się artyści z odległych zakątków świata, jednym z najważniejszych elementów festiwalu pozostawali lokalni mieszkańcy. Warsztaty, animacje, wydarzenia plenerowe i spotkania z zespołami pozwalały poznawać inne tradycje w mniej formalny sposób. Można było posłuchać muzyki, zobaczyć charakterystyczne tańce, porozmawiać z artystami, a przy okazji po prostu spędzić czas z rodziną czy znajomymi.

I chyba właśnie na tym polega siła takich wydarzeń. Nie trzeba być znawcą folkloru ani regularnie odwiedzać sal koncertowych. Wystarczy przyjść, zobaczyć i dać się porwać atmosferze, a ta w Grodzisku była naprawdę wyjątkowa.

Grodzisk Mazowiecki jako miejsce spotkania

IV Festiwal Kultur Świata pokazał, że wydarzenie o międzynarodowym charakterze może mocno zakorzenić się w lokalnej społeczności. Przez pięć lipcowych dni miasto stało się miejscem, w którym spotkały się różne języki, tradycje, rytmy i sposoby opowiadania o świecie.

Nie zabrakło dużych widowisk, ale równie ważne były mniejsze wydarzenia odbywające się blisko mieszkańców. Dzięki temu festiwal miał kilka różnych wymiarów - od koncertów i parady po kameralne spotkania i warsztaty.

Tegoroczna edycja Festiwalu Kultur Świata po raz kolejny pokazała, jak wiele może wydarzyć się wtedy, gdy muzyka, taniec i sztuka stają się pretekstem do spotkania. Parada Kultur, międzynarodowe występy, mural, wydarzenia plenerowe oraz finałowy koncert dla ponad 3 tys. osób stworzyły program, który połączył rozrywkę z ideą dialogu międzykulturowego.

Festiwal dobiegł końca, ale jego ślady pozostały nie tylko we wspomnieniach uczestników. Nowy mural na stałe wpisał się w miejską przestrzeń, a pięć dni spotkań pokazało, że światowych kultur można doświadczać także całkiem blisko domu. Sam Grodzisk Mazowiecki, który również ma wiele do zaoferowania. Od dworku Chełmońskich po nowoczesne planetarium, w którym można przeżyć podróż kosmiczną i obserwować słońce, aż po znakomite miejsce relaksu i wypoczynku jakim jest obiekt rekreacyjno-sportowy Stawy Walczewskiego. Grodzisk Mazowiecki to z pewnością miejsce, które warto odwiedzić, zwłaszcza, kiedy odbywa się w nim tak barwne wydarzenie, jakim jest Festiwal Kultur Świata, który w przyszłym roku odbędzie się po raz piąty.

Quiz - wielkie gwiazdy PRL-u. Dopasujesz imię do słynnego nazwiska?
Pytanie 1 z 12
Król polskich dancingów Laskowski, miał na imię:

Rolki