System kaucyjny ma zmniejszyć ilość odpadów i zwiększyć recykling plastiku. To kierunek potrzebny, zwłaszcza w kraju, w którym przez lata przyzwyczailiśmy się do wody butelkowanej jako podstawowego źródła nawodnienia. Jednak sama kaucja to tylko porządkowanie problemu. Butelki wciąż trzeba wyprodukować, przewieźć, schłodzić i przetworzyć, co generuje koszty środowiskowe i ekonomiczne.
Z punktu widzenia producentów systemów filtracji wody prawdziwa ekologia zaczyna się tam, gdzie plastik przestaje być potrzebny.
i
Ekologia zaczyna się w domu
Filtracja wody w domu to jeden z najprostszych sposobów na realne ograniczenie plastiku. Nie wymaga rewolucji w codziennych nawykach – wystarczy dzbanek filtrujący lub system kuchenny montowany pod zlewem, aby z dnia na dzień przestać nosić ciężkie zgrzewki.
Jak podkreśla Marzena Lewandowska, Dyrektor Marketingu Aquaphor:
"Od samego początku tworzymy nowoczesne produkty, które krok po kroku budują świadomość filtracji wody. Chcemy być katalizatorem dobrych zmian – nie tylko w Polsce, ale też w innych częściach Europy i świata."
Takie podejście widać szczególnie w krajach, które traktują ekologię systemowo.
Nie tylko kaucja. Jak Estonia stawia na domową filtrację
W Europie Zachodniej świadomość ekologiczna konsumentów jest dużo wyższa niż w Polsce. Podobnie w Estonii, gdzie mieszczą się fabryki Aquaphor, produkujące filtry trafiające m.in. na polski rynek.
"W Estonii system kaucyjny działa od wielu lat. Ludzie przyzwyczaili się do niego, ale wielu poszło o krok dalej i zainwestowało w filtrację wody w domu"– zauważa Lewandowska.
Tam kaucja nie jest celem samym w sobie, lecz etapem przejściowym. Naturalnym krokiem stało się ograniczenie kupowania wody butelkowanej.
i
EKO znaczy też ekonomicznie
W polskiej debacie o ekologii często pojawia się argument kosztów – i słusznie. Filtracja wody jest przyjazna środowisku, ale też znacznie tańsza.
Roczny koszt filtrów do dzbanka dla jednej osoby to zwykle kilkadziesiąt złotych. Szklany dzbanek GLASS może przefiltrować nawet 200 litrów wody, a wkład Aquaphor MAXFOR można kupić już za 10–11 zł. Nawet przy konserwatywnych założeniach oszczędzamy setki złotych rocznie w porównaniu z zakupem wody butelkowanej.
Różnice są jeszcze większe przy systemach podzlewowych, takich jak Eco PRO, filtrujących do 10 000 litrów wody. Roczny koszt w domu kilkuosobowym to nadal kilkaset złotych, podczas gdy wydatki na wodę w butelkach sięgają kilku tysięcy. Poza oszczędnością pieniędzy, inwestycja w system kuchenny to gwarancja zdrowego nawodnienia – woda wolna od mikroplastiku, metali ciężkich i chloru.
"Filtracja pozwala zaoszczędzić też czas i energię. Nie trzeba planować zakupów, dźwigać butelek ani zastanawiać się, gdzie je przechować" – dodaje Lewandowska.
i
Co dalej?
Dla wielu Polaków system kaucyjny jest wciąż nowością, podobnie jak myśl o całkowitej rezygnacji z wody butelkowanej. Doświadczenia innych krajów pokazują jednak, że zmiana nawyków wymaga czasu, edukacji i wygody.
"Jesteśmy dziś bardziej świadomi niż nasi przodkowie. Chcemy być lepsi dla planety. Filtracja wody daje nam realne narzędzie, by tę deklarację przekuć w codzienne działanie" – podkreśla Dyrektor Marketingu Aquaphor.
System kaucyjny to ważny element większej układanki. Ale prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie ograniczamy problem u źródła. Filtracja wody nie zastępuje recyklingu – sprawia, że recykling staje się mniej potrzebny. W czasach, gdy coraz więcej mówi się o odpowiedzialności za planetę, takie rozwiązania mają szansę stać się nową normą
Reklama