Spis treści
- Od obornika do zielonej energii
- Polska produkcja alternatywą dla importu
- Potencjał drzemie w polskim rolnictwie i przemyśle
- Surowiec od rolników prosto do rurociągów
- Nowe instalacje na horyzoncie – rolnicy dostrzegają potencjał
- Odbiór zielonego gazu zagwarantowany na dwie dekady
- Wieś i rolnictwo stają się graczami w branży energetycznej
- Biometan z gospodarstw – wkrótce będzie to standard?
Od obornika do zielonej energii
Za tym projektem stoją trzej rolnicy z Polski. Dwóch braci wraz ze szwagrem założyli firmę Agro-Biogas. Posiadają oni rozległe gospodarstwa o łącznej powierzchni blisko 450 hektarów, na których utrzymują stado około 1600 krów mlecznych.
Ich rolnicza działalność to zarazem źródło surowca do wytwarzania biometanu. Do produkcji trafiają głównie gnojowica oraz obornik, które powstają na farmach.
Dedykowana instalacja pozwala na przeprowadzenie procesu fermentacji tych materiałów. Powstający w ten sposób biogaz przechodzi następnie przez procesy oczyszczania i uszlachetniania. Finalnie uzyskuje się biometan, którego jakość umożliwia bezpośrednie wprowadzenie do gazociągów.
Oznacza to, że paliwo wytworzone z resztek z gospodarstw rolnych trafia do ostatecznych użytkowników i może służyć im tak samo, jak konwencjonalny gaz ziemny.
Polska produkcja alternatywą dla importu
Stefan Krajewski, pełniący funkcję ministra rolnictwa i rozwoju wsi, podczas inauguracji biometanowni zaznaczył, że tereny wiejskie w Polsce mają szansę zaistnieć w nowej funkcji w krajowej energetyce.
— Chciałbym, aby ta inwestycja była przykładem dla innych rolników, że warto na takie rozwiązania stawiać — mówił minister.
Szef resortu wskazał, że wyjątkowo obiecujące pod tym względem są obszary z silnie rozwiniętą produkcją zwierzęcą.
Dodatkowo produkcja biometanu to dla rolników szansa na nowe wpływy finansowe, zwłaszcza w dobie drożejących nawozów, prądu oraz innych kosztów związanych z prowadzeniem gospodarstwa.
Potencjał drzemie w polskim rolnictwie i przemyśle
To jednak nie koniec perspektyw związanych z tym rynkiem. Zgodnie z prognozami, nasz kraj mógłby generować do 3,2 mld metrów sześciennych tego zielonego paliwa rocznie.
Do jego produkcji można by z powodzeniem wykorzystywać resztki i uboczne produkty nie tylko z samej produkcji rolnej, ale też z przetwórstwa spożywczego czy gospodarki, która opiera się na recyklingu.
Każda jednostka wyprodukowana na terytorium państwa zmniejsza zapotrzebowanie na sprowadzanie tego surowca z zewnątrz.
Miłosz Motyka, minister energii, na uroczystym otwarciu wskazywał, że opieranie energetycznego bezpieczeństwa jedynie na dostawach z innych krajów to zły pomysł.
— Biogaz i biometan będą odgrywały coraz istotniejszą rolę — mówił.
Surowiec od rolników prosto do rurociągów
Aby komorowski zakład mógł w ogóle wystartować, konieczne było działanie Polskiej Spółki Gazownictwa, która stworzyła odpowiednie przyłącze wysokociśnieniowe i towarzyszące mu obiekty.
Wspomniane przyłącze potrafi obsłużyć przesył rzędu 250 metrów sześciennych w ciągu godziny. Daje to możliwość dostarczania w skali roku do 2,1 mln metrów sześciennych paliwa wyprodukowanego w biometanowni.
Nowo powstała infrastruktura została pomyślana tak, by w przyszłości można było bez przeszkód rozwijać ten system i podpinać pod niego następne tego typu obiekty w okolicy.
— Wraz z biometanem otrzymujemy kolejne, krajowe źródło paliwa gazowego — przekonywał dr Szymon Paweł Moś, prezes zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa.
Nowe instalacje na horyzoncie – rolnicy dostrzegają potencjał
Wśród inwestorów widać wyraźne poruszenie na tym polu. Polska Spółka Gazownictwa podpisała już 23 kontrakty, które dotyczą przyłączania nowych wytwórni tego surowca. Do tej pory dwie z nich zdążyły już powstać.
Co więcej, dokumentów określających warunki podłączenia do sieci oraz pism potwierdzających taką możliwość, wystawiono już ponad 1900.
Wszystko to dowodzi, że zarówno prowadzący gospodarstwa rolne, jak i osoby lokujące kapitał, coraz śmielej spoglądają w stronę pozyskiwania gazu z odnawialnych źródeł.
Marek Dzwonkowski, stojący na czele Agro-Biogas, deklaruje, że to, co udało się stworzyć w Komorowie, to dopiero początek ich planów.
— Możliwości przyłączeniowe i chłonność sieci na tym terenie pozwalają myśleć o kolejnych etapach. W planach mamy jeszcze dwa — zapowiedział.
Odbiór zielonego gazu zagwarantowany na dwie dekady
W realizacjach o takim charakterze wyzwaniem bywa nie samo pozyskanie surowca, lecz także zbycie gotowego produktu.
Inwestorzy z Komorowa znaleźli na to sposób poprzez wejście w kooperację z firmą Axpo Polska. Ta objęła mniejszościowe udziały w przedsięwzięciu i weszła w rolę partnera w handlu, co pozwoliło zapewnić zbyt na biometan na okres najbliższych dwudziestu lat.
To daje inwestorom spokój o przyszłość całego przedsięwzięcia na długie lata.
Wieś i rolnictwo stają się graczami w branży energetycznej
Zakład uruchomiony w podostrowskim Komorowie dobitnie ilustruje transformację obszarów wiejskich w Polsce. Produkowanie jedzenia przestaje być wyłącznym obszarem działań gospodarstw, które mogą również z sukcesem stawać się dostawcami paliwa dla państwowego systemu gazowego.
Co więcej, pozostałości po tym procesie nie marnują się. Poferment, który zostaje po obróbce biomasy, sprawdza się jako ekologiczny nawóz dla upraw.
Wszystko to składa się na logiczny system: z pola i obory pozyskuje się materiał do wytworzenia energii, a odpady z tej produkcji wracają jako pożyteczny środek na grunty rolne.
Biometan z gospodarstw – wkrótce będzie to standard?
Warto pamiętać, że instalacja z Komorowa to nie jedyny taki obiekt wprowadzający biometan do krajowego sytemu. W ubiegłym roku Polska Spółka Gazownictwa uruchomiła podobne połączenie w Cukrowni Strzelin na Dolnym Śląsku. Jednak to właśnie pod Ostrowią Mazowiecką to surowiec rolniczy posłużył za wsad do produkcji gazu i popłynął do sieci.
Rozpędowi w tej dziedzinie powinny sprzyjać też zmiany prawne. W pierwszej połowie września posłowie zatwierdzili ustawę wprowadzającą nowe sposoby wspomagania bardziej rozbudowanych instalacji do produkcji biometanu.
Rozbudowa takich zakładów w różnych częściach kraju sprawi, że rolnicy będą nie tylko karmić społeczeństwo, ale również zaopatrywać je w zielony gaz. To wymierne profity dla rolników i ważny zastrzyk energii z wewnątrz kraju dla całej gospodarki.