Zaginęła ciężarówka pełna batoników KitKat. Producent ma plan i prosi klientów o pomoc

2026-04-02 8:36

Trwa poszukiwanie skradzionego transportu ze słodyczami. W trakcie przejazdu z Włoch do Polski zniknął tir wyładowany batonikami KitKat. Producent łakoci, firma Nestle, liczy na wsparcie konsumentów w namierzeniu 12 ton skradzionego towaru.

Złodzieje ukradli 12 ton batoników KitKat. Ładunek jechał do Polski

i

Autor: Ekaterina_Minaeva; Pexels/ Shutterstock Kadrowany obrazek prezentujący batoniki KitKat na żółtym tle, z widocznymi czerwonymi opakowaniami. Na pierwszym planie otwarty batonik z czekoladowymi kostkami. W okrągłej ramce w prawym dolnym rogu ciężarówka jadąca nocą, symbolizująca skradziony transport KitKat-ów, o czym więcej przeczytasz na portalu Super Biznes.

Zuchwała kradzież batoników KitKat z nowej serii

Choć ta historia przypomina fabułę filmu kryminalnego, szwajcarski gigant spożywczy mierzy się z realnym kłopotem. W minionym tygodniu złodzieje przejęli ciężarówkę wypełnioną łakociami. Łupem przestępców padło 12 ton słodyczy, co przekłada się na przeszło 413 tysięcy sztuk batoników KitKat. Co ciekawe, skradziony towar to produkty z najnowszej linii.

Tir wyjechał z fabryki w północnej części Włoch i miał pokonać trasę obejmującą kilka państw Europy. Polska była jednym z głównych punktów docelowych tego transportu. Przedstawiciele koncernu Nestle, do którego należy marka KitKat, nie ujawniają dokładnej lokalizacji, w której doszło do przestępstwa. Samochód ciężarowy oraz jego cenny ładunek przepadły bez śladu i dotąd nie udało się ich zlokalizować.

Sprytny plan Nestle na odzyskanie skradzionych słodyczy

Mimo że odzyskanie całego ładunku wydaje się karkołomnym zadaniem, Nestle opracowało strategię, która ma pokrzyżować plany złodziejom. Koncern zaangażował do pomocy swoich konsumentów. Kluczem do rozwiązania zagadki jest unikalny numer partii produkcyjnej umieszczony na opakowaniach.

Wszystkie skradzione łakocie pochodzą z jednej serii produkcyjnej, więc każdy z ponad 413 tysięcy wafli posiada identyczny kod. Choć ciężarówki wciąż nie odnaleziono, firma stworzyła dedykowaną stronę internetową. Klienci mogą tam sprawdzić, czy zakupiony batonik nie pochodzi z feralnego transportu. Wpisując numer partii w systemie, użytkownik od razu dowie się, czy trzyma w ręku legalny produkt, czy też fragment złodziejskiego łupu.

Czy skradziony towar trafi do Polski?

Polska była jednym z miejsc, do których miał dotrzeć zaginiony transport, co zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się skradzionych słodyczy na naszym rynku. Złodzieje z pewnością spróbują szybko spieniężyć łup, korzystając z nieoficjalnych kanałów dystrybucji. Istnieje ryzyko, że batoniki trafią na bazary, do niewielkich sklepików lub na portale aukcyjne, przyciągając uwagę wyjątkowo niską ceną.

Czy jesteś mądrzejszy od uczestniczek "Królowej Przetrwania"?
Pytanie 1 z 16
Kim był Neil Armstrong?
Ukląkł, przeżegnał się i okradł kościelną skarbonę! Pobożny złodziej z Myślenic zatrzymany