Spis treści
- Sztuczna inteligencja pożera firmowe budżety, zamiast je ratować
- Przedsiębiorstwa wciąż popełniają te same błędy we wdrażaniu AI
- Rodzime firmy również zmagają się z problematyczną sztuczną inteligencją
- Brakuje wykwalifikowanych specjalistów zajmujących się sztuczną inteligencją
- Kadra zarządzająca oczekuje wreszcie wymiernych zysków z inwestycji
Sztuczna inteligencja pożera firmowe budżety, zamiast je ratować
Jeszcze nie tak dawno przedsiębiorstwa chętnie chwaliły się planami dotyczącymi inwestycji w sztuczną inteligencję, licząc na rychłe oszczędności. W założeniu technologia ta miała usprawniać procesy, zdejmować z pracowników nadmiar obowiązków i przede wszystkim znacząco redukować firmowe wydatki.
Jednak faktyczny obraz sytuacji mocno odbiega od początkowych, optymistycznych założeń. Z badań przeprowadzonych przez sieć MIT NANDA wynika, że przytłaczająca większość, bo aż 95 proc. projektów pilotażowych opartych na generatywnej sztucznej inteligencji, nie przełożyła się na widoczną poprawę wyników w zestawieniach finansowych. Co więcej, trzy z pięciu początkowych prób implementacji AI w środowisku biznesowym kończą się fiaskiem.
Przedsiębiorstwa wydają zatem ogromne środki na nowoczesne rozwiązania, ale w wielu przypadkach inwestycje te w ogóle się nie zwracają.
Jak w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wskazuje Jarosław Sokolnicki, współzałożyciel exeAI, organizacje masowo nabywają licencje, przygotowują projekty pilotażowe, szkolą swoich pracowników i testują możliwości nowych technologii. Pracownicy co prawda dostrzegają pewien wzrost produktywności, ale dla kadry zarządzającej głównym zauważalnym efektem są wyższe koszty, podczas gdy zyski operacyjne zazwyczaj nie ulegają zmianie.
Polecany artykuł:
Przedsiębiorstwa wciąż popełniają te same błędy we wdrażaniu AI
Z jakiego powodu wdrożenie AI nie przynosi spodziewanych korzyści? Główne bariery stanowią nieodpowiednie zarządzanie danymi, funkcjonowanie w rozproszonych środowiskach informatycznych oraz całkowity brak przemyślanej strategii działania.
Z raportu opublikowanego przez ABB dowiadujemy się, że dla połowy ankietowanych podmiotów kluczową przeszkodą są ograniczenia natury organizacyjnej oraz braki w budżecie. Na dalszych pozycjach znalazły się komplikacje związane z wymogami prawnymi (41 proc.), skomplikowane procedury wewnętrzne (28 proc.) oraz brak spójnego planu na przyszłość (25 proc.).
Specjaliści wskazują również na fundamentalny błąd w podejściu. Zazwyczaj firmy skupiają się najpierw na zakupie samej technologii, a dopiero w kolejnym etapie próbują wymyślić, w jaki sposób można ją praktycznie zastosować.
Sytuację tę można porównać do zakupu bardzo drogiego pojazdu, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek pomysłu na cel podróży, w którą zamierzamy się udać.
Rodzime firmy również zmagają się z problematyczną sztuczną inteligencją
Wdrażanie AI to wciąż jeden z głównych celów inwestycyjnych dla zakładów produkcyjnych w Polsce. Mimo to entuzjazm do wprowadzania rzeczywistych zmian pozostaje na dość niskim poziomie.
Obecnie zaledwie co piąte przedsiębiorstwo z branży produkcyjnej decyduje się na uruchomienie projektów pilotażowych związanych ze sztuczną inteligencją.
Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Polskim przedsiębiorstwom brakuje nie tylko odpowiednich środków finansowych i dobrze ułożonych procesów biznesowych, ale również wykwalifikowanych pracowników, którzy mogliby zająć się tym obszarem.
Brakuje wykwalifikowanych specjalistów zajmujących się sztuczną inteligencją
Należy pamiętać, że sztuczna inteligencja nie funkcjonuje jako autonomiczny twór. Wymaga ona integracji z istniejącymi systemami informatycznymi, a także stałego nadzoru nad jakością danych, bezpieczeństwem infrastruktury oraz właściwym wykorzystaniem generowanych rezultatów.
Choć 72 proc. szefów firm deklaruje inwestowanie w rozwój nowych umiejętności u swoich pracowników, to organizacje wciąż zmagają się z niedoborem ekspertów. Brakuje specjalistów w takich dziedzinach, jak integracja i analiza danych, projektowanie architektury systemów, cyberbezpieczeństwo czy sprawne zarządzanie procesami transformacyjnymi.
Wydaje się, że ten brak kadr może stanowić jedną z najważniejszych barier utrudniających powszechne zaadaptowanie AI na rynku.
Kadra zarządzająca oczekuje wreszcie wymiernych zysków z inwestycji
Okres, w którym firmy mogły chwalić się samym faktem posiadania sztucznej inteligencji, dobiega końca. Obecnie zarządy domagają się realnych rezultatów z poczynionych inwestycji. Priorytetem staje się zwiększenie wydajności, redukcja kosztów operacyjnych oraz przyspieszenie realizacji codziennych procesów biznesowych.
Co istotne, ten problem nie dotyczy wyłącznie naszego podwórka. Jak wynika z międzynarodowego badania zrealizowanego przez firmę Bain & Company, aż 59 proc. dyrektorów generalnych jest zdania, że ich organizacje realizują zaledwie ułamek zaplanowanych celów związanych z transformacją cyfrową opartą na AI.
Konkluzja jest dość oczywista - wdrożenie sztucznej inteligencji samo w sobie nie jest gwarancją sukcesu biznesowego. Krok pierwszy to dokładne zdefiniowanie problemu, a dopiero w następnej kolejności należy szukać odpowiedniego rozwiązania technologicznego. Dla wielu przedsiębiorstw może to stanowić trudną lekcję, zwłaszcza po serii kosztownych prób i błędów.