Stanley w Kauflandzie! Teraz można go kupić 15% taniej

Stanley znów robi zamieszanie. Hitowe kubki termiczne, o których mówi pół sieci, właśnie pojawiły się w Kauflandzie i to w nieźle obniżonej cenie. To część Black Weekowego szaleństwa, dzięki któremu kultowy kubek można dorwać aż 15% taniej. Jeśli ktoś polował na swój egzemplarz, to jest moment, żeby w końcu go wrzucić do koszyka, zanim zniknie z półek.

Kaufland
Autor: WOJCIECH STROZYK/REPORTER / East News

Kubki termiczne Stanley od miesięcy mają status gwiazd TikToka i Instagrama. Widać je w samochodach, na spacerach, w pracy, na siłowni i praktycznie wszędzie tam, gdzie ktoś chce mieć ulubiony napój pod ręką, w idealnej temperaturze. Marka słynie z jakości, bo ich kubki robią dokładnie to, co obiecują, czyli utrzymują zimno naprawdę długo, ciepło jeszcze dłużej, nie przeciekają i potrafią wytrzymać w codziennym użytkowaniu dużo więcej niż zwykłe termosy.

Nic dziwnego, że każda promocja na Stanley’a wywołuje małą burzę i kończy się tym, że półki pustoszeją w kilka godzin. Tym razem nie jest inaczej. Kaufland wrzuca je na swoją Black Weekową ofertę, dając klientom rzadką okazję, by upolować je w dużo lepszej cenie. A że święta coraz bliżej, to jest to też świetny pomysł na prezent, praktyczny, modny i taki, który naprawdę się przyda.

Zobacz też: Niedziele handlowe 2026. Harmonogram może zaskoczyć

IZABELLA KRZAN przejmuje ESKA.pl

Stanley w Kauflandzie

W najnowszej gazetce Kauflandu wyraźnie widać, że sieć idzie w mocne promocje. Od 17 listopada, na sklepowych półkach, pojawiły się kubki Stanley o pojemności 1,2 l. To dokładnie te z kultową rączką i wyjmowaną słomką. Dostępne są oczywiście w różnych kolorach, a ich parametry są takie, jakich oczekują fani marki. Zimne napoje trzymają temperaturę aż do 11 godzin, a ciepłe do 7. Normalnie kosztują 199,99 zł, ale w ramach Black Weeku Kaufland obniża cenę o 15%, dzięki czemu za kubek zapłacimy 169,99 zł (w niektórych wariantach oznaczone też jako 169 zł).

To jedna z najlepszych cen na rynku. Szczególnie że mówimy o pełnowymiarowym, dużym modelu 1,2 l, a nie mniejszej wersji. Wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie będzie ogromne, więc jeśli ktoś planuje zakup, dobrze się pospieszyć, bo te promocje zazwyczaj kończą się pustymi półkami już pierwszego dnia.

Rolki