Spis treści
Jeden niewłaściwy skręt skutkował dla 70-letniej stargardzianki bardzo dotkliwą grzywną. Jak podaje serwis o2.pl, do zdarzenia doszło 5 sierpnia, gdy kobieta opuszczała ulicę Konopnickiej, kierując się na ulicę Wojska Polskiego. Zamiast kontynuować jazdę na wprost, wykonała manewr w prawo, ignorując zakaz, po czym wjechała na trasę jednokierunkową pod prąd.
Kobieta prędko zorientowała się w swoim błędzie i zatrzymała auto. Niemniej jednak nie minęła jej kontrola drogowa. Mundurowi uznali, że dopuściła się dwóch przewinień: niezastosowania się do oznakowania oraz jazdy pod prąd. Za każde z nich wystawili mandat w kwocie 5 tysięcy złotych. W rezultacie 70-latce wymierzono karę w wysokości 10 tysięcy złotych.
Z doniesień portalu wynika, że zestresowana sytuacją kobieta przyjęła oba dokumenty, wierząc, że suma pojedynczej kary to 500 złotych, a nie 5 tysięcy złotych. Prawdziwa wartość wyszła na jaw nieco później. Rodzina kobiety postanowiła przenieść sprawę na drogę sądową, wnioskując o anulowanie tych grzywien.
Ekspert zauważa: Kinga Duda pouczona przez policję
Przypadek stargardzianki wywołał szerszą debatę na temat tego, czy policja jest zawsze zmuszona stosować maksymalne sankcje. Janusz Popiel, specjalista ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, w rozmowie z serwisem o2.pl podkreślił, że mundurowi mogą skorzystać z innej opcji i po prostu pouczyć kierowcę.
Nie zawsze trzeba nakładać mandaty karne. Policja ma możliwość zastosowania pouczenia. Nawet ostatnio mieliśmy przykład, gdy policja zastosowała pouczenie w stosunku do córki byłego prezydenta – przypomniał ekspert.
Ekspert odniósł się do zdarzenia z udziałem Kingi Dudy, latorośli byłej głowy państwa Andrzeja Dudy. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami Wirtualnej Polski, poruszając się trasą S7 w strugach deszczu, nie zapanowała nad prowadzonym Jaguarem i rozbiła pojazd o bariery ochronne. Stróże prawa zrezygnowali wówczas z wystawiania mandatu i ograniczyli się do pouczenia. Należy zaznaczyć, że oba incydenty były zupełnie różne i zaszły w odmiennych okolicznościach. Sam fakt udzielenia pouczenia w pierwszej sytuacji nie nakłada obowiązku wydania takiego samego rozstrzygnięcia w drugiej.
Wysokie mandaty w Polsce?
Janusz Popiel zaznaczył, że nie posiada pełnej wiedzy na temat przebiegu samej kontroli 70-latki, jak również nie zna statusu materialnego ukaranej. Położył jednak nacisk na wielkość grzywien nakładanych na polskich drogach.
Musimy pamiętać jednak, że przynajmniej teoretycznie wszyscy są równi, a policjanci działają zgodnie z taryfikatorem – powiedział w rozmowie z o2.pl.
Specjalista stwierdził też, że kwoty mandatów w naszym kraju są stosunkowo wysokie, zwłaszcza gdy zestawimy je z siłą nabywczą złotówki. Zastanawiał się głośno, czy tak ostre rygory są faktycznie jedyną drogą do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
W sytuacji starszej pani kłopotem jest nie tylko sama kwota nałożonej grzywny, ale też tło jej przyjęcia. Zgodnie ze słowami jej krewnych, seniorka złożyła swój podpis pod dokumentem w błędnym mniemaniu co do wysokości obciążeń. O ewentualnym anulowaniu mandatów zdecyduje teraz sąd, ponieważ samo zgłoszenie sprawy nie jest równoznaczne z ich umorzeniem.
Kary dyscyplinarne dla policjantów
Sytuacja ta nie pozostała bez echa dla policjantów podejmujących interwencję. Z informacji portalu o2.pl wynika, że obaj zostali ukarani dyscyplinarnie przez swoich przełożonych. Jak się okazało, w trackie wykonywania obowiązków nie mieli przy sobie uruchomionych kamer nasobnych. Jeden z nich został ukarany naganą, z kolei drugiemu wystosowano ostrzeżenie o braku pełnej przydatności do zajmowania obecnego stanowiska. Ten drugi przypadek nie jest jednak prawomocny, jako że funkcjonariusz zdecydował się na odwołanie. Jego wniosek analizuje obecnie komendant wojewódzki.
Ten obrót spraw wcale nie oznacza, że wystawione 70-latce kwity zostaną skasowane. Ukaranie funkcjonariuszy to jedno, a sądowa weryfikacja mandatów to drugie, odrębne zagadnienie. Przyszłość seniorki jest więc w rękach sędziego, który postanowi, czy trzeba będzie uregulować kwotę 10 tysięcy złotych za obydwa przewinienia popełnione w trakcie jednego zdarzenia drogowego.
