Rząd wycofuje się z głośnej obietnicy. Tego wsparcia dla seniorów jednak nie będzie

2026-03-19 12:49

Miało być nawet 2150 zł miesięcznie na zapewnienie profesjonalnej opieki dla osób powyżej 75. roku życia. Rząd jednak rezygnuje z wprowadzenia tzw. bonu senioralnego, tłumacząc to zbyt wysokimi kosztami. Jak informuje infor.pl, zamiast tego rozwijany będzie program asystencji osobistej, który jednak obejmie znacznie węższą grupę potrzebujących.

Bon senioralny

i

Starsza kobieta w perłowym naszyjniku, siedząca tyłem do obiektywu, patrzy przez okno. Obok, po prawej stronie, wachlarz banknotów 50 i 100 złotowych. Ilustracja symbolizuje rezygnację rządu z bonu senioralnego, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • Bon senioralny, który miał pokrywać koszty opieki nad osobami po 75. roku życia (nawet do 2150 zł miesięcznie), nie zostanie wprowadzony. Powodem są zbyt wysokie koszty dla budżetu państwa.
  • Władze stawiają na rozwój programu asystencji osobistej, który zakłada do 240 godzin pomocy w miesiącu. Skorzystają z niego jednak głównie osoby posiadające orzeczenie o niepełnosprawności.
  • Do 2035 roku rząd chce przeznaczyć na ten cel ponad 47 mld zł. Program asystencji ma wystartować w styczniu 2027 roku i objąć ok. 100 tys. osób.
  • Wycofanie się z pomysłu bonu senioralnego oznacza, że wielu starszych ludzi bez formalnego orzeczenia o niepełnosprawności zostanie bez zapowiadanego wsparcia.

Bon senioralny miał być rewolucją w opiece

Pomysł bonu senioralnego był przedstawiany jako jeden z najważniejszych filarów nowej polityki społecznej. Zakładał on, że budżet państwa sfinansuje usługi opiekuńcze dla obywateli, którzy ukończyli 75 lat. Maksymalna kwota dofinansowania mogła sięgnąć około 2150 zł miesięcznie, co stanowi równowartość połowy obecnego minimalnego wynagrodzenia w Polsce.

Co ważne, pieniądze z bonu nie trafiałyby do rąk własnych seniorów. Środki te miały być przeznaczone na opłacenie wykwalifikowanych pracowników opieki, zatrudnianych przez lokalne samorządy oraz wyspecjalizowane placówki opiekuńcze.

Wsparcie nie tylko dla osób starszych, ale i dla ich rodzin

Wprowadzenie tego świadczenia miało przynieść ulgę nie tylko samym seniorom, ale również ich najbliższym. Dzięki profesjonalnej pomocy, osoby starsze mogłyby bezpiecznie funkcjonować we własnych domach. Z kolei ich rodziny nie musiałyby rezygnować z aktywności zawodowej, aby na pełen etat zajmować się starzejącymi się krewnymi.

Zgodnie z założeniami, przyznanie bonu miało zależeć od kryterium dochodowego. Taki mechanizm miał gwarantować, że wsparcie finansowe państwa trafi w pierwszej kolejności do tych gospodarstw domowych, które najbardziej go potrzebują.

Rząd rezygnuje. Bon senioralny ląduje w koszu

Mimo że projekt wydawał się dobrze przemyślany, okazał się zbyt dużym obciążeniem dla państwowej kasy. Z informacji przekazanych przez serwis Puls HR wynika, że realizacja bonu senioralnego została wstrzymana i świadczenie nie wejdzie w życie w kształcie, jaki pierwotnie planowano.

Tym samym szumnie zapowiadana rewolucja w systemie opieki nad osobami starszymi zostaje odwołana, a seniorzy nie otrzymają obiecywanego wsparcia.

Zamiast bonu będzie asystencja osobista

Rząd zmienia teraz kurs i zamierza skupić się na rozszerzeniu programu asystencji osobistej. Tego rodzaju wsparcie polega na pomocy w codziennym funkcjonowaniu, przemieszczaniu się, a także w utrzymywaniu relacji społecznych.

Wymiar takiej opieki ma wynosić od 20 do nawet 240 godzin w miesiącu (co daje średnio do 8 godzin pomocy dziennie). Haczyk polega jednak na tym, że program ten jest dedykowany przede wszystkim osobom z formalnie orzeczoną niepełnosprawnością, co drastycznie zmniejsza liczbę potencjalnych odbiorców pomocy w porównaniu do założeń bonu senioralnego.

Miliardy na nowy program. Kiedy wejdzie w życie?

Na rozwój asystencji osobistej państwo zamierza wydać ponad 47 miliardów złotych w perspektywie do 2035 roku. Według planów, nowe regulacje zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Szacunki wskazują, że bezpośrednią pomocą zostanie objętych około 100 tysięcy osób, a pośrednio skorzysta na tym nawet pół miliona ich krewnych i opiekunów.

Z drugiej strony, porzucenie prac nad bonem senioralnym oznacza, że potężna grupa starszych Polaków, którzy borykają się z problemami wieku podeszłego, ale nie mają orzeczenia o niepełnosprawności, zostanie pozbawiona systemowego wsparcia.

PTNW - Miłosz Bembinow
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?
Pytanie 1 z 20
Co w PRL oznaczało przejście na emeryturę dla wielu ludzi?
QUIZ PRL: Jak dobrze znasz życie emerytów w PRL?