Spis treści
- Rada Ministrów opracowała dokumenty zmniejszające akcyzę oraz podatek od towarów i usług na stacjach, do czego brakuje wyłącznie odpowiednich przepisów w randze ustawy.
- Posłowie przekazali najważniejsze akty prawne do prac w komisji finansów, co znacząco przyspieszy ostateczne wdrożenie tych regulacji.
- Wśród zapowiedzianych rozwiązań znalazł się mechanizm gwarantujący górny limit kwot za litr benzyny, co bezpośrednio wpłynie na cenniki dla kierowców.
- Wprowadzenie tych mechanizmów będzie kosztować państwową kasę około 1,6 miliarda złotych, jednak rządzący mają nadzieję na wyhamowanie inflacji oraz odczuwalny spadek wydatków na tankowanie.
- Nowe przepisy mogą zostać przegłosowane w trybie ekspresowym, a cały proces w parlamencie zamknie się prawdopodobnie w trakcie jednego posiedzenia.
Taki rozwój wydarzeń potwierdza, że sprawa kosztów tankowania wkroczyła właśnie w ostateczną fazę, na co od dawna czekali zmotoryzowani obywatele.
Polecany artykuł:
Obniżka VAT i akcyzy na paliwa gotowa. Wiceminister zabiera głos
Jarosław Neneman pracujący jako wiceminister finansów wprost przyznał, że obecna ekipa rządząca dysponuje już ostatecznym zestawem odpowiednich instrumentów prawnych.
– Projekt rozporządzenia obniżającego stawkę VAT jest gotowy. Projekt rozporządzenia obniżającego stawkę akcyzy też jest gotowy – powiedział w Sejmie.
Polityk zaznaczył również, że wdrożenie tych aktów wykonawczych będzie możliwe od razu po zaakceptowaniu ustaw bazowych przez parlamentarzystów.
– Ten projekt może ujrzeć światło dzienne, kiedy będzie delegacja ustawowa – dodał.
Ceny maksymalne na stacjach. Rząd ingeruje w rynek paliwowy
Absolutną rewolucją w przygotowywanych dokumentach jest narzucenie górnego pułapu kosztów. Władza centralna zamierza zyskać stuprocentową pewność, że zmniejszone obciążenia podatkowe bezdyskusyjnie poskutkują tańszym tankowaniem dla obywateli.
Ten system zadziała całkowicie bezobsługowo, ponieważ wyliczenia będą opierać się na uśrednionych kwotach z rynku hurtowego i zostaną ogłoszone przez ministra energii, co zablokuje stacjom paliw możliwość windowania stawek.
Szef rządu Donald Tusk zwrócił uwagę na konieczność osiągnięcia namacalnych korzyści dla właścicieli pojazdów. Premier stwierdził, że państwo pragnie „przypilnować, by przy okazji obecnej sytuacji nikt nie zarobił na kieszeni Polaków”.
Polityczna zgoda wokół cen benzyny i krytyka opozycji
Niezwykle rzadko można obserwować sytuację, w której rozpatrywany problem nie budzi większych podziałów na sali plenarnej. Zdecydowana większość formacji parlamentarnych deklaruje poparcie dla mechanizmów gwarantujących tańszą benzynę.
Równolegle pojawiają się jednak negatywne komentarze z ław mniejszości sejmowej. Przedstawiciele opozycji argumentują, że podjęte kroki są mocno spóźnione, a kierowcy przez ostatnie tygodnie musieli płacić astronomiczne rachunki na stacjach.
Największy kryzys paliwowy na świecie od pół wieku
Rządzący argumentują to ogromne tempo prac legislacyjnych skalą obecnego załamania. Szef resortu energii wprost uważa, że z podobnym chaosem na rynku surowców nie mieliśmy do czynienia od równo pięćdziesięciu lat.
Jak zaznaczono w komunikatach, drastyczne ograniczenie podaży czarnego złota w połączeniu z napięciami na arenie międzynarodowej wygenerowały ogromny szok cenowy, który mocno odbija się również na polskiej gospodarce.
Budżet państwa straci 1,6 mld zł. Ustawy paliwowe w Senacie
Rada Ministrów kalkuluje, że redukcja danin w sektorze naftowym uszczupli finanse publiczne o blisko 1,6 miliarda złotych. Władze podkreślają jednak, iż są to wydatki niezbędne dla powstrzymania drożyzny i zahamowania wskaźników inflacyjnych.
Cała ścieżka przyjmowania prawa ma zostać zrealizowana w ekspresowym tempie. Izba wyższa jest gotowa na natychmiastowe rozpatrzenie projektów, a w wariancie optymistycznym dokumenty trafią do podpisu głowy państwa w zaledwie kilkanaście godzin.
Brak jest jakichkolwiek wątpliwości w jednym aspekcie – klamka już zapadła, akty prawne czekają na finał, a zmotoryzowani mogą wypatrywać zmian cenników przy dystrybutorach.
