Przepracował na roli ponad 40 lat. Kwota jego emerytury z KRUS zwala z nóg

2026-03-26 12:03

Najwyższe świadczenie emerytalne z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego opiewa na kwotę 4772,11 zł brutto. Takie pieniądze otrzymuje rolnik, który przez przeszło cztery dziesięciolecia ciężko pracował w swoim gospodarstwie.

Rolnik harował 41 lat. Dostanie skandalicznie niską kwotę z KRUS

i

Autor: Budimir Jevtic Starszy rolnik w roboczym kombinezonie, ze zmęczoną posturą, stoi na skraju zalanych pól uprawnych, spoglądając na zachodzące słońce. Scena oddaje ciężar pracy na roli i problematykę niskich emerytur z KRUS, o których można przeczytać na Super Biznes.

Najwyższa emerytura z KRUS. Kwota może zaskoczyć

W Polsce najwyższe świadczenie rolnicze osiągnęło pułap 4772,11 zł brutto. Te pieniądze trafiają na konto rolnika, który przez ponad 41 lat systematycznie odprowadzał składki do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Dla wielu osób to suma wręcz szokująca, ponieważ za dekady pracy na roli otrzymuje on równowartość tego, co niektórzy zarabiają zaledwie w ciągu tygodnia.

Zestawiając to z systemem powszechnym, sytuacja wygląda jeszcze bardziej drastycznie. Najwyższa emerytura wypłacana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wynosi aż 51 400 zł brutto miesięcznie. Oznacza to, że różnica między oboma świadczeniami jest ponad dziesięciokrotna.

Dlaczego emerytury rolnicze są takie niskie w porównaniu z ZUS?

Przyczyny tego stanu rzeczy należy szukać w samej konstrukcji systemu ubezpieczeń rolniczych. Zobowiązania wobec KRUS są zdecydowanie niższe niż składki, które pracownicy odprowadzają do ZUS. Taka sytuacja ma bezpośrednie przełożenie na ostateczną wysokość wypłacanych pieniędzy, i to bez względu na długość stażu pracy.

Funkcjonowanie KRUS opiera się na zupełnie innych regułach niż działanie ZUS. Skoro rolnicy przez lata wpłacali do kasy mniejsze kwoty, to finalnie otrzymują też niższe świadczenia. Choć przepracowane lata mają znaczenie, ich waga nie jest tak istotna jak w przypadku powszechnego systemu pracowniczego.

QUIZ. Polska wieś w czasach “Znachora”, czyli wsi sielska i anielska II RP
Pytanie 1 z 10
Inicjatorem budowania sławojek, czyli wolnostojących ustępów, był:
Polska wieś w II RP

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby dostać emeryturę rolniczą z KRUS?

Aby ubiegać się o świadczenie emerytalne z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, należy spełnić określone wymagania. Do najistotniejszych należą:

  • systematyczne odprowadzanie składek do KRUS,
  • wymagany czas podlegania ubezpieczeniu,
  • potwierdzone wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym.

Obywatele urodzeni po 31 grudnia 1948 roku mają dodatkowy obowiązek. Muszą oni udowodnić, że praca w gospodarstwie była przez nich wykonywana po ukończeniu 16. roku życia. Z kolei każdy przepracowany rok wymaga odpowiedniego udokumentowania.

Minimalna emerytura gwarantowana w KRUS

W systemie ubezpieczeń rolniczych funkcjonuje istotny mechanizm ochronny. Świadczenie wypłacane z KRUS nigdy nie spadnie poniżej kwoty minimalnej emerytury pracowniczej z ZUS. W sytuacji, gdyby obliczona suma okazała się niższa, państwo automatycznie wyrównuje ją do obowiązującego, ustawowego minimum.

Co więcej, świadczenia rolnicze podlegają corocznej waloryzacji na tych samych zasadach co emerytury powszechne. Oznacza to, że z każdym rokiem kwoty te rosną w oparciu o wskaźniki inflacji i wzrostu przeciętnych wynagrodzeń.

Skrajności polskiego systemu emerytalnego

Zarówno w ZUS, jak i w KRUS można zaobserwować ogromne dysproporcje. Z jednej strony mamy rekordzistę, którego świadczenie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przekracza 51 tysięcy złotych miesięcznie za 67 lat pracy. Z drugiej – w Polsce żyją dwie osoby, na których konta co miesiąc trafia emerytura wynosząca raptem 2 grosze.

Na tym tle świadczenie rolnicze po 41 latach ciężkiej pracy, sięgające zaledwie 4800 zł brutto, znajduje się gdzieś w środku zestawienia. Niemniej dla człowieka, który oddał całe życie pracy na roli, taka kwota wciąż wydaje się mocno rozczarowująca.

Prezes ZUS o rencie wdowiej i sztucznej inteligencji. „Nie cieszmy się z dużej waloryzacji”