Przemysław Czarnek uderzył w polską fabrykę broni. Jest stanowcza odpowiedź władz "Łucznika"

2026-04-22 10:47

Radomska fabryka broni "Łucznik" znalazła się w centrum politycznego sporu po słowach Przemysława Czarnka. Poseł Prawa i Sprawiedliwości zarzucił rządzącym brak zamówień na sprzęt oraz widmo zwolnień w historycznym zakładzie. Spółka błyskawicznie opublikowała oświadczenie, w którym stanowczo dementuje te doniesienia i uspokaja zaniepokojonych pracowników.

Radio ESKA Google News
  • Jedno z kluczowych przedsiębiorstw polskiego sektora obronnego musi odpierać zarzuty dotyczące rzekomego braku wielomiliardowych kontraktów oraz planowanych redukcji etatów.
  • Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości ostro skrytykował obecną władzę, zarzucając jej ignorowanie radomskiego zakładu przy rozdzielaniu państwowych zleceń.
  • Przedstawiciele zbrojeniowni wydali oficjalny komunikat, w którym stanowczo zaprzeczają plotkom o grupowych zwolnieniach i zapewniają o ciągłym wzroście wyników sprzedażowych.
  • W przestrzeni publicznej powraca debata na temat kondycji krajowych zakładów militarnych oraz rzeczywistych szans na ich długofalowy rozwój.

Polska Agencja Prasowa donosi, że osią całego sporu stały się niedawne słowa Przemysława Czarnka, który uderzył w politykę rządu względem radomskiego „Łucznika”. Były minister edukacji zauważył, że choć państwo przeznacza gigantyczne kwoty na modernizację armii, to polska fabryka broni nie otrzymuje adekwatnych propozycji współpracy. Zdaniem posła, brak wielomilionowych kontraktów to ogromny cios dla tego regionu.

W opinii reprezentanta Prawa i Sprawiedliwości, warunkiem koniecznym do utrzymania odpowiedniego rytmu pracy w radomskich zakładach jest zagwarantowanie umów opiewających na dostawę blisko 40 tysięcy sztuk karabinków Grot w skali każdych dwunastu miesięcy. Polityk wprost domagał się wyjaśnień, z jakiego powodu decydenci nie lokują tak ogromnych środków finansowych w rodzimym przemyśle, ryzykując tym samym zatrzymanie kluczowej dla państwa produkcji.

Fabryka broni „Łucznik” stanowczo odpowiada na oskarżenia Przemysława Czarnka

Radomskie przedsiębiorstwo nie pozostawiło medialnych doniesień bez natychmiastowej reakcji, publikując specjalny komunikat skierowany do opinii publicznej. Zarząd fabryki wprost zaznaczył, że twierdzenia wygłaszane przez czołowego polityka Prawa i Sprawiedliwości absolutnie mijają się z prawdą i kreują fałszywy obraz sytuacji w firmie.

W udostępnionym dokumencie precyzyjnie wyjaśniono, że wszystkie taśmy produkcyjne pracują bez najmniejszych zakłóceń, a naturalne przejścia pomiędzy różnymi fazami powierzonych kontraktów są po prostu standardową procedurą przemysłową. Władze spółki z całą mocą ucinają wszelkie spekulacje dotyczące rzekomego wstrzymania prac wytwórczych, kategorycznie zaprzeczając wizji nadciągającego kryzysu i paraliżu operacyjnego.

Rozwój i nowe inwestycje. Jak wygląda sprzedaż karabinków z Radomia?

Komunikat płynący bezpośrednio z radomskiego zakładu maluje zgoła inny obraz kondycji finansowej, niż ten przedstawiany w politycznych kuluarach. Firma chwali się dynamicznym wzrostem dystrybucji swojego uzbrojenia, wskazując na ogromne zainteresowanie asortymentem nie tylko w Polsce, ale również na międzynarodowych rynkach zbytu.

Osiągnięcie tak dobrych rezultatów było możliwe przede wszystkim dzięki oddaniu do użytku nowoczesnej przestrzeni fabrycznej, w której zainstalowano specjalistyczny sprzęt najwyższej klasy. Kierownictwo zbrojeniowni przypomina jednocześnie, że budowanie potęgi przedsiębiorstwa to powolny proces trwający latami i stanowi on sumę decyzji wielu ekip rządzących, a nie zasługę wyłącznie jednej opcji politycznej.

Zwolnienia w fabryce „Łucznik”? Jasna deklaracja ze strony zarządu spółki

W przestrzeni medialnej najwięcej emocji i niepokoju wzbudziły pogłoski o planowanych, drastycznych cięciach w strukturach pracowniczych przedsiębiorstwa. Przedstawiciele firmy kategorycznie dementują te sensacyjne doniesienia, gwarantując, że ich nadrzędnym celem wciąż pozostaje ochrona miejsc pracy oraz dbanie o mocno wyspecjalizowaną kadrę. Zaznaczono wyraźnie, że wszelkie pojedyncze roszady personalne, które miały miejsce w ostatnim czasie, wynikały wyłącznie z bieżących potrzeb organizacyjnych i nie miały absolutnie nic wspólnego ze zjawiskiem zwolnień grupowych. Z dokumentu jasno wynika, że dotychczasowy portfel zamówień jest bezpieczny, dlatego załodze pod żadnym pozorem nie grozi nagła utrata stabilności zatrudnienia.

Polityka a polski przemysł obronny. Jaka przyszłość czeka radomskiego „Łucznika”?

Aktualny konflikt dobitnie udowadnia, że branża produkcji krajowego uzbrojenia odgrywa niezwykle istotną rolę na styku wielkiego biznesu oraz codziennej walki na scenie politycznej. Z jednej strony wciąż podnoszone są uzasadnione wątpliwości dotyczące celowości i skali wydawania publicznych funduszy na wsparcie dla lokalnych firm, a z drugiej płyną twarde deklaracje samego producenta o świetnej perspektywie biznesowej.

Obecnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że radomska zbrojeniownia niezwykle celnie odpiera formułowane zarzuty, neutralizując medialne ataki płynące ze strony posłów opozycji. Całe to zamieszanie sprawiło jednak, że dyskusja o zapewnieniu ciągłości finansowania strategicznych przedsiębiorstw na nowo stała się jednym z głównych tematów w debacie publicznej i z pewnością prędko z niej nie zniknie.

Pieniądze to nie wszystko - Michał Rado
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u