- Produkty z nanosrebrem zyskały status sprzedażowego hitu jako przyjazna środowisku alternatywa dla tradycyjnych detergentów.
- Konsumenci chętnie stosują je do mycia kuchennych blatów, sanitariatów, sprzętu RTV, a nawet akcesoriów dziecięcych ze względu na obiecywaną niezawodność.
- Sylwia Panek, ekspertka z dziedziny chemii, rzuca jednak zupełnie nowe światło na rzekomy brak wpływu tych produktów na naturę.
Ściereczki z nanosrebrem opanowały polskie domy. Szybkie sprzątanie ma jednak swoją cenę
Od kilku lat w polskich domach bije rekordy popularności asortyment do sprzątania w postaci specjalnych rękawic i szmatek. Producenci gwarantują, że te akcesoria doskonale radzą sobie z uporczywym brudem, plamami z tłuszczu oraz osadem wapiennym na armaturze łazienkowej bez użycia ani jednej kropli chemicznych środków czystości. Cały proces sprzątania polega jedynie na zwilżeniu materiału bieżącą wodą, przetarciu wybranego miejsca i dokładnym wytarciu go na sucho. Wszechstronność ściereczek z nanosrebrem sprawia, że są one masowo wykorzystywane nie tylko w domowych kuchniach czy łazienkach, ale także do pielęgnacji monitorów, smartfonów oraz telewizorów, gdzie błyskawicznie likwidują osiadający kurz i ślady palców, nie zostawiając smug. Wiele osób czyści nimi również biżuterię, szkła okularowe i zabawki dla dzieci, licząc na sterylizację przecieranej powierzchni. Często trafiają także do aut, by usuwać namnażające się tam w ukryciu drobnoustroje. Tymczasem Sylwia Panek, chemiczka specjalizująca się w ekologicznych metodach dbania o dom, obnaża niewygodną prawdę na temat tych popularnych produktów, o której milczą reklamy.
Sylwia Panek obala mit ekologicznego sprzątania. Ukryte skutki uboczne nanosrebra
Według specjalistki, codzienne korzystanie z czyszczących akcesoriów wzbogaconych nanosrebrem mija się z prawdziwą ekologią, w co tak bardzo wierzy dziś wielu nieświadomych konsumentów.
„Nanosrebro nie wybiera. Nie rozróżnia bakterii »złych« i »dobrych«. A my coraz lepiej wiemy, że: mikroorganizmy są częścią naturalnego ekosystemu, nie każda bakteria = zagrożenie, obsesyjna sterylność w domu nie jest ani potrzebna, ani zdrowa, częste stosowanie substancji o działaniu biobójczym może prowadzić do adaptacji mikroorganizmów”
– wyjaśnia w swoim wpisie w mediach społecznościowych ekspertka. W dalszej części swojej analizy chemiczka skupia się na tragicznym wpływie nanosrebra na środowisko naturalne. Z jej naukowej relacji wynika wprost, że ta substancja wykazuje silne działanie toksyczne na organizmy żyjące w wodzie i skutecznie demoluje naturalnie zachodzące w przyrodzie procesy biologiczne. Z tego właśnie powodu Sylwia Panek stanowczo rozprawia się z szeroko powielanym mitem o cudownym sprzątaniu całkowicie pozbawionym szkodliwej chemii.
„To sformułowanie bardzo często pojawia się przy nanosrebrze. Tymczasem: nanosrebro to substancja aktywna biologicznie, nie jest neutralne, nie jest »obojętne« i jak każda taka substancja — ma konsekwencje. To, że coś nie pachnie, nie dusi nas i nie pieni się, nie znaczy, że nie oddziałuje”
– stanowczo podsumowuje chemiczka, ostrzegając przed bezkrytycznym uleganiem marketingowym hasłom producentów artykułów do sprzątania.