Kontrola UOKiK, Inspekcji Handlowej i KAS. Sprawdzono bieliznę pościelową
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Inspekcja Handlowa (IH) oraz Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) przeprowadziły wspólną kontrolę bielizny pościelowej importowanej do Polski spoza Unii Europejskiej. Działania trwały od maja do lipca 2025 roku.
Jak wynika z raportu, organy KAS zatrzymywały produkty na granicy, a na wniosek służb Inspekcja Handlowa sprawdziła prawidłowość oznakowania 42 modeli pościeli, co łącznie dało aż 443 209 sztuk wyrobów.
Prawie połowa pościeli miała błędy. Najczęściej chodziło o oznakowanie
Kontrola wykazała, że ze względu na niespełnienie wymagań formalnych zakwestionowano 215 602 sztuk pościeli. To aż 48,6 proc. wszystkich skontrolowanych produktów. Nieprawidłowości dotyczyły 14 z 42 modeli.
Inspektorzy sprawdzali przede wszystkim, czy produkty mają:
- dane adresowe producenta lub importera,
- skład surowcowy.
To informacje, które dla konsumenta mogą wydawać się mało istotne, ale w praktyce są kluczowe. Brak danych odpowiedzialnego przedsiębiorcy utrudnia dochodzenie reklamacji, a brak jasnego składu może oznaczać, że kupujemy coś zupełnie innego, niż sugeruje opis.
Formaldehyd w pościeli? UOKiK zbadał próbki
W ramach kontroli wytypowano 19 modeli pościeli do badań laboratoryjnych pod kątem zawartości formaldehydu. To substancja chemiczna, która zapobiega gnieceniu i zmianie rozmiaru tekstyliów, ale w wysokim stężeniu może działać drażniąco na skórę i drogi oddechowe oraz przyczyniać się do rozwoju nowotworów.
Dopuszczalne stężenie formaldehydu nie może przekraczać 75 mg/kg.
W tym przypadku wyniki były uspokajające – wszystkie próbki przeszły badania pozytywnie.
Na co uważać kupując pościel? Nie tylko „satyna” i „flanela”
UOKiK przypomina, że kupując pościel, warto patrzeć nie tylko na nazwę handlową. Określenia typu „satyna”, „perkal” czy „flanela” mówią często o splocie lub wykończeniu, ale nie zawsze o tym, z jakiego włókna wykonano produkt.
Przykładowo pościel satynowa może być zarówno bawełniana, jak i poliestrowa albo wykonana z mieszanki różnych włókien. Włókno to surowiec, np. bawełna, len, wiskoza czy poliester, natomiast splot i wykończenie to sposób wykonania materiału.
W raporcie przypomniano także, że pościel należy wyprać przed pierwszym użyciem. Pierwsze pranie usuwa pozostałości poprodukcyjne, w tym nadmiar substancji używanych w procesie wykończenia.
Produkty zatrzymane na granicy. Importerzy muszą uważać
Raport pokazuje, że skutecznym sposobem eliminowania produktów niespełniających norm jest zatrzymywanie ich jeszcze na granicy przez Służbę Celno-Skarbową. Dzięki temu towary niezgodne z wymaganiami nie trafiają do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej.
UOKiK przypomina też, że importerzy i dystrybutorzy odpowiadają za prawidłowe oznakowanie towarów. Wyroby włókiennicze, które zawierają minimum 80 proc. włókien tekstylnych, muszą mieć informację o składzie surowcowym, a etykiety powinny być trwałe, czytelne i łatwo dostępne.
Dla konsumentów wniosek jest prosty: zanim kupimy pościel, zwłaszcza w atrakcyjnej cenie, warto sprawdzić metkę. To tam znajdziemy odpowiedź na pytanie, czy produkt rzeczywiście jest tym, za co się podaje – i czy w razie problemów będziemy mogli skutecznie dochodzić swoich praw.