Polki wciąż omijają giełdę. Zarabiają świetnie, ale z inwestowaniem czekają na lepszy moment

2026-09-22 16:32

Kobiety w Polsce radzą sobie na rynku pracy znakomicie, rozwijają biznesy i notują wysokie zarobki, jednak rzadziej niż mężczyźni decydują się na pomnażanie kapitału. Z najnowszego Finansowego Barometru ING wynika, że inwestowaniem interesuje się 68 proc. pań, podczas gdy u panów odsetek ten wynosi 81 proc. Wiele kobiet nie odżegnuje się od inwestycji, ale zwleka z pierwszym krokiem, szukając idealnego momentu i poczucia pełnego bezpieczeństwa.

Uśmiechnięta kobieta w biurze patrzy w dal przy biurku z tabletem. O inwestowaniu kobiet przeczytasz na Eska.
Autor: Mirjana Pusicic/ Getty Images

Pensja to nie to samo, co zgromadzony kapitał

Tradycyjnie niezależność finansowa pań utożsamiana była z własnym dochodem. Poczucie stabilizacji miały zapewniać intratna posada, rozwój kariery, własny biznes czy rosnące zarobki. Obecnie jednak rośnie liczba kobiet, które zastanawiają się, w jaki sposób zagospodarować zgromadzone już środki.

Istnieje bowiem zasadnicza różnica między wysokimi dochodami a pokaźnym majątkiem. Możliwe jest osiąganie świetnych zarobków, prowadzenie zyskownego biznesu i życie na wysokim poziomie, a równocześnie brak odpowiedniego kapitału, który przynosiłby dochody niezależnie od nakładu naszej pracy.

Zrozumienie mechanizmów rynkowych przed decyzją

Z danych Finansowego Barometru ING wynika, że temat inwestowania przyciąga uwagę 68 proc. kobiet oraz 81 proc. mężczyzn. Z kolei całkowity brak zainteresowania tą dziedziną zgłasza 32 proc. respondentek, podczas gdy w grupie mężczyzn jest to zaledwie 19 proc.

Jeszcze inne światło na tę kwestię rzuca „Ogólnopolskie Badanie Inwestorów”. W tegorocznej edycji wyróżniono segment osób, które co prawda jeszcze nie ulokowały swoich środków, ale śledzą rynek. To 21 proc. ankietowanych. W tej grupie przeważają właśnie kobiety, głównie z wyższym wykształceniem, w przedziale wiekowym 35–49 lat, będące na kluczowym etapie swojej kariery zawodowej.

Widać więc, że barierą nie zawsze są finanse czy brak chęci. Wiele pań po prostu nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji o wejściu na rynek.

QUIZ. Legendy reprezentacji Polski. Deyna, Boniek, Lewandowski i inni. Dopasuj zawodnika do klubu
Pytanie 1 z 20
Zbigniew Boniek grał w klubie:

Rozwaga jako atut na rynku

W środowisku giełdowym krąży opinia, że zwlekanie oznacza utratę szansy. Jednakże wstrzemięźliwość nie musi być postrzegana w kategoriach błędu.

Kobiety skłaniają się ku strategiom bardziej wyważonym i nastawionym na długi dystans. Zanim zaangażują swoje środki, preferują dokładne poznanie przedmiotu inwestycji, oceny ryzyka oraz potencjalnych scenariuszy na wypadek rynkowych zawirowań.

Takie podejście stanowi barierę przed pochopnymi krokami, podążaniem za rynkowymi trendami i alokacją środków w instrumenty, których działania inwestorka do końca nie zgłębiła.

Kłopot zaczyna się w momencie, gdy ostrożność przeradza się w stagnację. Można latami studiować materiały o ETF-ach, śledzić notowania, konsumować podcasty i nieustannie twierdzić: „Wciąż wiem zbyt mało”.

A warto pamiętać, że rynek finansowy nigdy nie zagwarantuje całkowitej pewności.

Własna firma nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa finansowego

Z wyzwaniami mierzą się także kobiety prowadzące własną działalność. Właścicielki dynamicznie rosnących biznesów nierzadko każdą nadwyżkę finansową przeznaczają na kolejne inwestycje w przedsiębiorstwo: zatrudniają personel, poszerzają asortyment, inwestują w reklamę, wyposażenie czy nowe placówki.

Choć przedsiębiorstwo się rozrasta, to coraz większy ułamek majątku właścicielki jest zdeponowany w jednym miejscu.

Tak długo, jak biznes kwitnie, sytuacja wydaje się stabilna. Schody zaczynają się w obliczu kryzysu, rynkowych przetasowań lub po prostu chęci zmniejszenia zaangażowania zawodowego w perspektywie kilku lat.

Stąd kluczowe staje się nie tylko rozważanie sposobów na maksymalizację zysków, ale również pytanie o to, w jaki sposób przekształcić część dochodów w aktywa, które będą niezależne od bieżącej działalności.

Nowe rozwiązania na horyzoncie: Osobiste Konta Inwestycyjne

Nadchodzącą innowacją mają być Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI). Planuje się, że od 1 stycznia 2027 roku obywatele zyskają do nich dostęp, co ma stymulować długoterminowe inwestowanie poprzez system zachęt podatkowych.

Zyski wypracowane na OKI – w tym zyski kapitałowe, odsetki i dywidendy – mają być zwolnione z tzw. podatku Belki. Środki do kwoty 100 tys. zł zyskają zwolnienie z podatku od aktywów, przy czym komponent oszczędnościowy w tym limicie nie przekroczy 25 tys. zł.

Według szacunków Ministerstwa Finansów, do 2040 roku OKI mogą przyciągnąć na warszawski parkiet dodatkowe 74 mld zł.

Nie oznacza to jednak natychmiastowego szturmu kobiet na giełdę. Inicjatywa ta może jednak skłonić szersze grono do głębszej refleksji nad lokowaniem oszczędności.

Indywidualne podejście do portfela inwestycyjnego

Nie istnieje uniwersalna strategia dla każdej inwestorki. Nie każda musi angażować się w akcje, ETF-y czy rynek nieruchomości. Możliwości jest wiele: od obligacji, przez nieruchomości, po inwestycje w rozwój własnej firmy czy zdywersyfikowany portfel funduszy i akcji.

Kluczem jest to, by podjęte działania były wynikiem świadomego wyboru.

Inaczej do inwestowania podejdzie trzydziestolatka gromadząca kapitał, inaczej właścicielka firmy stawiająca na jej rozwój, a jeszcze inaczej kobieta w wieku dojrzałym, której celem jest przede wszystkim zabezpieczenie zgromadzonych środków.

Warto również pamiętać, że pozostawienie kapitału na standardowym koncie przez dekadę to także forma decyzji finansowej, nawet jeśli nie jest ona rozpatrywana w tych kategoriach.

Zarabianie to nie wszystko, liczy się gromadzenie kapitału

Transformacja w podejściu widoczna jest również w agendach spotkań dedykowanych kobietom biznesu. 26 września 2026 roku w stolicy będzie miała miejsce szósta odsłona Forum Inwestorek. Uczestniczki będą mogły poszerzyć wiedzę m.in. w zakresie inwestowania w ETF-y, fundusze inwestycyjne, akcje, nieruchomości, a także zabezpieczania majątku i rozwoju przedsiębiorstw.

Jest to sygnał głębszych przemian społecznych.

Jeszcze nie tak dawno uwaga skupiała się głównie na zakładaniu działalności, negocjowaniu wynagrodzeń i podnoszeniu dochodów. Obecnie na pierwszy plan wysuwa się kwestia odpowiedniego zarządzania środkami, gdy zarobki osiągają zadowalający pułap.

Rzeczywista niezależność finansowa nie kończy się na wysokim wynagrodzeniu. Zaczyna się w momencie, gdy zgromadzony kapitał otwiera nowe opcje, w tym możliwość swobodnego decydowania o wymiarze swojej pracy w przyszłości.

Kobiety w wojsku i przemyśle zbrojeniowym

ROLKI