Spis treści
Policjanci zbadają jakość świateł na drogach
Nadejście jesieni wiąże się ze skracającymi się dniami i wczesnym mrokiem. Prawidłowo funkcjonujące oświetlenie pojazdu to w takich miesiącach absolutna podstawa bezpieczeństwa drogowego.
Funkcjonariusze policji dokładnie prześwietlą stan techniczny reflektorów, ich prawidłowe pozycjonowanie oraz sposób użytkowania przez zmotoryzowanych. Skala problemu jest ogromna. Z analiz Instytutu Transportu Samochodowego wynika, że aż 98 proc. ankietowanych kierowców doświadcza zjawiska oślepiania przez inne auta.
Jeszcze bardziej pesymistyczne są statystyki dotyczące samego sprzętu oświetleniowego. Według ekspertów ITS, w około 80 proc. przypadków reflektory w samochodach nie są właściwie wyregulowane. Tylko 30 proc. pojazdów ma światła ustawione zgodnie z obowiązującymi standardami.
Nielegalne żarówki i LED-y pod celownikiem policji
Za zjawisko oślepiania uczestników ruchu często odpowiadają niedozwolone w Polsce zamienniki żarówek. Na ten istotny problem zwraca uwagę aż 70 proc. ankietowanych w badaniach.
Kierowcy starszych roczników aut często instalują na własną rękę tak zwane retrofity LED. Choć mogą one zwiększyć jakość widzenia i dawać intensywniejszy strumień światła, eksperci radzą zachować ostrożność. Nie każdy z takich produktów przeszedł procedurę dopuszczenia do użycia w określonym typie reflektora.
Zasady dotyczące nowoczesnych rozwiązań świetlnych będą systematycznie aktualizowane. Planowane regulacje obejmą światła przeciwmgielne w 2026 r., drogowe w roku 2027, natomiast w przypadku świateł mijania zmiany zaplanowano na 2028 r.
Srogie kary za niesprawne lub źle używane światła
Zmotoryzowani muszą mieć świadomość, że braki w oświetleniu lub jego niewłaściwe stosowanie szybko przełożą się na konsekwencje finansowe i punkty karne.
Poruszanie się po drogach bez obligatoryjnych świateł w porze dziennej uszczupli portfel o 100 zł i zasili konto kierowcy o 2 punkty karne. W przypadku tego samego przewinienia po zmierzchu, sankcja rośnie trzykrotnie do 300 zł i 6 punktów.
W policyjnym taryfikatorze zapisano też karę 200 zł i 6 punktów za przejazd tunelem bez oświetlenia. Tyle samo pieniędzy i 2 punkty przewidziano za brak właściwych świateł w warunkach mgły bądź silnych opadów atmosferycznych.
Z kolei nieprawidłowe korzystanie ze świateł drogowych kosztuje 200 zł oraz 3 punkty. Błędy w użyciu tylnych świateł przeciwmgłowych to mandat w wysokości 100 zł i 2 punkty karne.
Kiedy auto ma niesprawne bądź fatalnie wyregulowane oświetlenie, policjant może wystawić mandat opiewający na kwotę 3000 zł. Co więcej, w przypadku poważnych zastrzeżeń do stanu technicznego, mundurowy ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny wozu.
Mandaty również dla niewidocznych pieszych
Drogowe kontrole obejmą nie tylko osoby za kółkiem. Mundurowi będą uważnie przyglądać się pieszym, którzy przemieszczają się po zmroku poza terenem zabudowanym.
W takich przestrzeniach przepisy bezwzględnie nakazują używanie elementów odblaskowych. Aby spełniały swoją rolę, muszą być wyraźnie dostrzegalne przez nadjeżdżających z naprzeciwka kierowców, pozostając w zasięgu snopu światła ich pojazdów.
Standardowy mandat za zignorowanie obowiązku noszenia odblasków wynosi 100 zł. Jednak jeśli pieszy wygeneruje swoimi działaniami bezpośrednie zagrożenie na drodze, wysokość grzywny może wzrosnąć nawet do 3000 zł.
Akcja kontrolna policji zaplanowana do 2026 roku
Zgodnie z zapowiedziami, policyjne akcje ukierunkowane na oświetlenie potrwają aż do końca 2026 r. W tym czasie funkcjonariusze będą nieustannie kontrolować zarówno pojazdy, jak i uczestników ruchu poruszających się pieszo.
Dlatego w jesiennym sezonie przed wyruszeniem w drogę warto rzucić okiem na działanie reflektorów, kierunkowskazów czy lamp przeciwmgłowych. Niewłaściwie działające światła to nie tylko ryzyko rażenia innych kierujących, lecz także pewna droga do bliskiego spotkania z policyjnym patrolem.