Polacy na potęgę ślą donosy do skarbówki. Kto i dlaczego nasyła fiskusa?

Urzędy skarbowe zalewane są donosami. Tylko w pierwszej połowie 2026 r. do Krajowej Administracji Skarbowej wpłynęło 45,5 tys. zgłoszeń – to skok o ponad 20 proc. rok do roku. Eksperci studzą zapał: za większością takich sygnałów kryją się waśnie sąsiedzkie i chęć zaszkodzenia byłym partnerom, a nie troska o budżet państwa.

Zasmucona kobieta wypełnia pismo przy biurku w nocy. O fali donosów do urzędów skarbowych przeczytasz na Eska.
Autor: Getty Images Jak napisać donos do ZUS? Wzór i metody dostarczenia

Urzędy skarbowe zasypane zgłoszeniami

Liczby mówią same za siebie. Obywatele masowo informują urzędy skarbowe o podejrzeniach naruszenia przepisów. Jak podaje serwis finanse.wp.pl, w pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. do Krajowej Administracji Skarbowej trafiło 45,5 tys. doniesień o możliwych oszustwach podatkowych. Stanowi to wzrost o ponad 20 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Dla kontekstu – w pierwszej połowie 2025 r. takich informacji było 38 tys., a dwa lata temu 35,5 tys. Zjawisko to wyraźnie przybiera na sile.

Eksperci podkreślają, że rosnąca liczba donosów nie musi oznaczać lawinowego wzrostu przestępczości podatkowej. Powody takiej aktywności bywają zgoła odmienne.

Wzrost liczby zgłoszeń nie musi oznaczać, że proporcjonalnie wzrosła skala naruszeń prawa. Może świadczyć o większej świadomości obywateli, łatwiejszym dostępie do kanałów zgłaszania oraz gotowości do informowania administracji o podejrzeniach nieprawidłowości – zaznacza Marek Zieliński, ekspert BCC i były dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt nagłaśniania w ostatnich latach kwestii ochrony tzw. sygnalistów. Nowe regulacje mogły zachęcić wiele osób do przekazywania fiskusowi swoich przypuszczeń.

Dlaczego KAS wyrzuca większość doniesień?

Zalew zgłoszeń to potężne wyzwanie dla urzędników, którzy muszą zweryfikować każdy sygnał. Niestety znakomita większość tych informacji okazuje się bezużyteczna. Przed podjęciem decyzji o wszczęciu procedur kontrolnych, skarbówka musi zbadać zasadność donosu. Statystyki pokazują jednak brutalną prawdę.

Zależnie od regionu kraju, do kosza trafia nawet trzy czwarte nadesłanych sygnałów.

  • W rzeszowskiej Izbie Administracji Skarbowej nie potwierdziło się blisko 70 proc. informacji.
  • W Lublinie odrzucono ponad 77 proc. spraw.
  • Białostocka IAS podaje, że nie potwierdza się od 75 do 85 proc. donosów.

Nieco lepsze statystyki odnotowano w Krakowie, gdzie nie potwierdziło się „tylko” 56 proc. zgłoszeń. Rzecznik prasowy bydgoskiej IAS, Bartosz Stróżyński, wskazuje wprost: realne działania podejmowane są w zaledwie 20-25 proc. analizowanych przypadków.

Zawiść i porachunki – motywy zgłoszeń do skarbówki

Z czego wynika tak duży odsetek chybionych zgłoszeń? Specjaliści nie mają złudzeń – za większością z nich kryją się niskie pobudki, a nie dbałość o dobro wspólne. Donosy traktowane są jako broń w sąsiedzkich sporach, metoda na eliminację biznesowej konkurencji czy sposób na utarcie nosa w prywatnych konfliktach.

QUIZ: Co wiesz i ziołach i roślinach przyprawowych uprawianych w domu w doniczkach? Czy jesteś ekspertem? Sprawdź się!
Pytanie 1 z 10
Która z tych roślin ma charakterystyczny cytrynowy aromat?
Melisa lekarska

Niepokój może budzić sytuacja, w której instrument ten staje się narzędziem rozwiązywania prywatnych sporów lub formą nacisku na konkurentów czy kontrahentów – mówi Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.

Prawniczka zauważa również, że spora część doniesień opiera się wyłącznie na plotkach i błędnej interpretacji faktów. Niejednokrotnie wystarczy zakup nowszego auta przez sąsiada, by sprowokować wysłanie anonimu do urzędu. Potwierdzają to przedstawiciele szczecińskiej skarbówki – najczęściej chybione okazują się sygnały będące efektem kłótni sąsiedzkich, rozwodów czy konfliktów z byłymi pracownikami.

Czy zgłoszenie to od razu kontrola skarbowa?

Osoby, na które „uprzejmie doniesiono”, często obawiają się natychmiastowych problemów. Obawy te są przesadzone. Samo wpłynięcie pisma nie inicjuje z automatu postępowania. KAS szczegółowo analizuje treść pod kątem jej wartości dowodowej. Lakoniczne i w pełni zanonimizowane zgłoszenia bez konkretnych faktów zazwyczaj lądują w niszczarkach.

Gdy jednak pismo zawiera precyzyjne dane i zyska miano wiarygodnego, urzędnicy wdrażają czynności sprawdzające bądź płynnie przechodzą do właściwej kontroli podatkowej. Warto dodać, że sprawy wykraczające poza kompetencje fiskusa są przekazywane odpowiednim służbom, takim jak Państwowa Inspekcja Pracy czy ZUS.

Pomimo ogromnej liczby „pustych” zgłoszeń, skarbówka docenia te wartościowe. Trafny donos potrafi doprowadzić kontrolerów do nieprawidłowości trudnych do namierzenia rutynowymi metodami. Efektem są nie tylko domiary podatkowe i kary finansowe, ale też likwidacja nielegalnych salonów gier czy przejmowanie kontrabandy tytoniowej. Dla aparatu skarbowego to bezcenne źródło wiedzy, a dla budżetu państwa – dodatkowe miliony złotych.

STANOWSKI KONTRA SKARBÓWKA! PROF. MODZELEWSKI: STOJĘ PO STRONIE URZĘDNICZEK. WINNY JEST SYSTEM! 

Rolki