Dorobek Łukasza Litewki. Takie ślady po sobie zostawił

2026-04-29 10:50

Dziś rodzina, przyjaciele oraz mieszkańcy regionu żegnają Łukasza Litewkę. Tragicznie zmarły parlamentarzysta i znany działacz społeczny pozostawił po sobie ogromną pustkę. Jego dotychczasowa aktywność zawodowa oraz charytatywna została na zawsze przerwana, a opublikowane niedawno dokumenty finansowe rzucają światło na skromne życie, jakie prowadził poza blaskiem fleszy.

Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki w Sosnowcu

Mieszkańcy Sosnowca gromadzą się dzisiaj, aby oddać hołd tragicznie zmarłemu parlamentarzyście, który stracił życie w wyniku dramatycznego zderzenia podczas jazdy na rowerze 23 kwietnia. Oficjalne uroczystości o charakterze państwowym zaplanowano na 29 kwietnia. Nabożeństwo żałobne zostanie odprawione w świątyni pw. św. Joachima, a po nim nastąpi przemarsz na miejsce wiecznego spoczynku przy ulicy Zuzanny. Bliscy 36-letniego działacza wystosowali specjalny apel o poszanowanie ich prywatności na samym cmentarzu i powstrzymanie się od relacji medialnych z tego etapu ceremonii. Wszyscy chętni mogą jednak uczestniczyć w pożegnaniu wirtualnie, ponieważ zaplanowano ogólnodostępną transmisję z kościelnej liturgii.

Oświadczenie majątkowe Łukasza Litewki. Co zostawił polityk?

Złożone tuż przed śmiercią, w kwietniu 2025 roku, dokumenty finansowe za minione dwanaście miesięcy ukazują stosunkowo niewielkie zasoby zgromadzone przez zmarłego. Zmarły parlamentarzysta posiadał na koncie zaledwie 20 tysięcy złotych oszczędności, a jego głównym dobrem był dom o powierzchni 163 metrów kwadratowych, wyceniony na 850 tysięcy złotych. Dokumentacja ujawnia również zobowiązania finansowe zmarłego, do których zalicza się kredyt hipoteczny opiewający na kwotę 170 tysięcy złotych. Dodatkowo ciążyła na nim sejmowa pożyczka zakładowa, której do spłaty pozostało niecałe 25 tysięcy złotych.

Budżet domowy opierał się przede wszystkim na wpływach związanych z wykonywaniem mandatu na Wiejskiej. W 2024 roku na jego konto wpłynęło ponad 81 tysięcy złotych z tytułu uposażenia poselskiego oraz niemal 44 tysiące złotych z diety parlamentarnej. Poza pracą legislacyjną zmarły był zatrudniony w mysłowickim szpitalu na stanowisku specjalisty do spraw marketingu, co przyniosło mu roczny zastrzyk gotówki w wysokości około 24 tysięcy złotych. Chociaż stał na czele Fundacji Team Litewka jako jej prezes, zadeklarowane pisma dowodzą, że działalność ta miała charakter czysto charytatywny i nie generowała dla niego żadnego wynagrodzenia.

Śledztwo po śmierci działacza społecznego i miejsce pochówku

Tragicznie zmarły zapisał się w pamięci lokalnej społeczności nie tylko jako reprezentant obywateli w Sejmie, ale przede wszystkim jako zaangażowany społecznik, niosący wsparcie ludziom i zwierzętom. Nagłe odejście 36-latka wywołało ogromne poruszenie, a okoliczności samego zdarzenia drogowego badają śledczy. Wiadomo już, że osoba siedząca za kierownicą pojazdu usłyszała prokuratorskie zarzuty nieumyślnego doprowadzenia do wypadku, w którym zginął rowerzysta.

Ciało zmarłego spocznie w nowo utworzonej kwaterze sosnowieckiego cmentarza parafialnego, zlokalizowanej przy jednej z głównych arterii nekropolii. Lokalizacja ta niesie ze sobą szczególny ładunek symboliczny, ponieważ tuż obok znajduje się pomnik Aleksandra Widery. Ten ceniony lekarz i społecznik również oddał swoje życie służbie innym, co stanowi piękną klamrę spinającą losy obu zasłużonych dla regionu postaci.

Odejście tak młodego i aktywnego człowieka pozostawiło niezastąpioną lukę na scenie politycznej oraz w sercach tysięcy osób, które w przeszłości mogły liczyć na jego bezinteresowną dłoń. Dzisiejsze zgromadzenie żałobne stanowi symboliczną kropkę i najwłaściwszy moment na refleksję nad imponującym dziedzictwem, jakie po sobie pozostawił.

EKG 2026 - Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu ds. rozwoju KGHM
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u