Spis treści
- Kilkudziesięciu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości przedstawiło pomysł zmiany prawa, by wyłączyć systemy nagłośnieniowe i dzwony kościelne z ogólnych norm akustycznych, zrównując je z ruchem pociągów.
- Dziś parafie muszą pilnować poziomu decybeli (na przykład 55 dB w ciągu dnia), a w przypadku ich przekroczenia narażają się na kary finansowe lub decyzje nakazujące zmniejszenie natężenia dźwięku.
- Inicjatorzy regulacji powołują się na kulturowe znaczenie dzwonów, które miały chronić przed złymi mocami, oraz przywołują argumenty związane z ewentualną obecnością wyznawców islamu.
- W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że świątynie nie są zwolnione z obowiązku zachowania odpowiednich standardów akustycznych, co wymusiło przyciszenie dzwonów w niektórych miejscowościach.
Nowy projekt ustawy PiS. Co zakłada zmiana prawa dotycząca hałasu?
Złożony właśnie dokument przygotowany przez kilkudziesięciu polityków Prawa i Sprawiedliwości ma całkowicie odmienić dotychczasowe zasady. Zgodnie z założeniami projektu dzwony oraz nagłośnienie wykorzystywane podczas uroczystości religijnych zostałyby w pełni wyłączone spod rygorystycznych ograniczeń dotyczących poziomu decybeli. W praktyce oznacza to, że inspektorzy ochrony środowiska stracą narzędzia do kontrolowania głośności w parafiach i nakładania ewentualnych grzywien. Pomysłodawcy chcą, aby dźwięki emitowane przez świątynie zyskały status podobny do tego, jaki posiada infrastruktura tramwajowa oraz kolejowa.
Skąd pomysł na "lex dzwony"? Posłowie tłumaczą i ostrzegają przed islamem
Motywacją dla autorów zmian stała się historia jednej z bydgoskich wspólnot, w której sprawdzano poziom hałasu generowany przez zabytkowe, ponad stuletnie dzwony po sygnałach od zaniepokojonych obywateli. Choć ostatecznie urzędy nie dopatrzyły się złamania przepisów, sytuacja stała się pretekstem do działań ustawodawczych. W dołączonym dokumencie uzasadniającym politycy PiS powołują się na dawne wierzenia o odstraszającym zło charakterze bicia w dzwony oraz podnoszą argumenty związane z obawami przed wyznawcami innych religii. Autorzy dokumentu, przywołując sytuację u zachodnich sąsiadów, jednoznacznie ostrzegają, że również w naszym kraju możemy w przyszłości doświadczyć wzmożonego napływu społeczności islamskiej.
