Oto najdrożej sprzedane obrazy w 2025 roku. Ich ceny zwalają z nóg

Rok 2025 przypomniał, że rynek sztuki najwyższej próby rządzi się własnymi prawami. Gdy w grę wchodzą nazwiska z kanonu historii malarstwa, emocje, ostrożność i ekonomiczne nastroje schodzą na dalszy plan. Liczy się jedno: muzealna jakość i obiekt, który trafia się raz na pokolenie.

Choć w 2025 roku wiele segmentów rynku sztuki poruszało się z wyraźną rezerwą, aukcyjne rekordy pokazały coś zupełnie innego. Najdroższe sprzedaże nie tylko nie wyhamowały, ale momentami wyglądały jak pokaz siły. Jeden obraz, jedno nazwisko i kwota, która natychmiast obiegała światowe media.

W zestawieniu dominują artyści o ugruntowanej pozycji – od impresjonizmu, przez modernizm, po powojenną abstrakcję. To nie jest rynek impulsów. To rynek pewności, prestiżu i obiektów, które rzadko opuszczają prywatne kolekcje.

Gustav Klimt – "Portrait of Elisabeth Lederer" (1914–1916)

Bezapelacyjny numer jeden 2025 roku. Portret autorstwa Gustava Klimta osiągnął astronomiczną cenę 236,4 mln dolarów, stając się najdrożej sprzedanym dziełem roku i jednym z najcenniejszych obrazów w historii aukcji.

Ogromne znaczenie miała tu nie tylko sama praca, ale także jej pochodzenie. Obraz wywodził się z kolekcji Leonarda A. Laudera – nazwiska, które na rynku sztuki działa jak znak jakości. Zbiory budowane przez dekady, z bezbłędną proweniencją i muzealnym poziomem selekcji, od dawna elektryzowały kolekcjonerów. Klimt był "perłą w koronie" i dokładnie tak został wyceniony.

Vincent van Gogh – "Piles de romans parisiens et roses dans un verre" (1887) 

Drugie miejsce zajęła martwa natura van Gogha sprzedana za 62,7 mln dolarów. Co istotne, był to jednocześnie rekord aukcyjny dla tego typu prac w dorobku artysty.

Van Gogh namalował zaledwie kilka martwych natur z książkami, a tylko dwie z nich znajdują się dziś w rękach prywatnych. Rzadkość zrobiła swoje. Do tego dochodzi osobisty wymiar dzieła – artysta wielokrotnie podkreślał swoją miłość do literatury, stawiając ją niemal na równi z fascynacją dawnymi mistrzami.

Mark Rothko – "No. 31 (Yellow Stripe)" (1958)

Obraz Rothko z kluczowego momentu jego twórczości osiągnął 62,1 mln dolarów. To praca z okresu, w którym artysta intensywnie pracował nad słynnymi muralami dla nowojorskiego Seagram Building.

Miękkie granice pól barwnych, nasycone czerwienie i róż przełamane żółtym akcentem tworzą napięcie, które trudno opisać jednym zdaniem. To nie dekoracja. To doświadczenie. I dokładnie za tę emocjonalną intensywność kolekcjonerzy wciąż są gotowi płacić najwyższą cenę.

Frida Kahlo – "El sueño (La cama)" (1940)

Sprzedaż obrazu Fridy Kahlo za 54,7 mln dolarów była jednym z najmocniejszych symboli 2025 roku. To nowy rekord aukcyjny dla dzieła stworzonego przez kobietę-artystkę.

Kahlo, budująca swoją sztukę na cielesności, bólu i biografii, od dawna funkcjonuje nie tylko jako malarka, ale ikona kultury. Aukcyjny wynik potwierdził, że tego typu narracje – osobiste, bezkompromisowe i mocno osadzone w historii – są dziś traktowane jak najpewniejszy kapitał kulturowy.

Piet Mondrian – kompozycja z 1922 roku

Minimalistyczna praca Mondriana z kolekcji Leonarda Riggia została sprzedana za 47,6 mln dolarów. Rygorystyczna geometria, balans koloru i linii, neoplastycyzm w czystej postaci.

Tego typu obrazy trafiają na aukcje niezwykle rzadko. Gdy już się pojawiają, automatycznie stają się wydarzeniem sezonu. Mondrian pozostaje jednym z najbardziej „bezpiecznych” nazwisk modernizmu – rozpoznawalnym, muzealnym i odpornym na chwilowe wahania rynku.

Claude Monet – "Nymphéas" (1907) 

Nenufary Moneta sprzedane za 45,48 mln dolarów potwierdziły, że cykl Nymphéas to jeden z najmocniejszych filarów rynku klasycznego malarstwa.

Obraz z 1907 roku pokazuje moment przejścia od impresjonizmu ku niemal abstrakcyjnemu myśleniu o obrazie. Rozmyta kompozycja, światło i rytm barw sprawiają, że prace z tej serii działają równie mocno dziś, jak sto lat temu.

Pablo Picasso – "La Lecture (Marie-Thérèse)" (1932)

Dokładnie tę samą kwotę – 45,48 mln dolarów – osiągnął obraz Picassa z jednego z jego najbardziej pożądanych okresów.

Marie-Thérèse Walter, muza artysty, powraca tu w miękkiej, zmysłowej formie, balansującej między intymnością a monumentalnością. Lata 30. pozostają dla rynku Picassa absolutnym złotym standardem.

David Hockney – "Christopher Isherwood and Don Bachardy" (1968)

Podwójny portret Hockneya sprzedany za 44,3 mln dolarów to przykład tego, jak silnie działają prace zakorzenione w konkretnym kontekście kulturowym.

To nie tylko portret dwóch osób, ale zapis relacji, środowiska i epoki. Charakterystyczny dystans psychologiczny, precyzyjna kompozycja i chłodna obserwacja sprawiają, że obrazy z tego okresu należą do najbardziej kolekcjonerskich w całym dorobku artysty.

Canaletto – "Wenecja. Powrót Bucintoro w Dniu Wniebowstąpienia" (XVIII w.)

Sprzedaż weduty Canaletta za 31,9 mln funtów ustanowiła nowy rekord dla artysty. Monumentalny widok Wenecji przypomniał, że dawni mistrzowie wciąż potrafią skutecznie konkurować z nowoczesnością.

Precyzja architektoniczna, światło i ceremonialny charakter sceny sprawiają, że takie obrazy pozostają synonimem luksusu i klasycznego smaku – dokładnie tego, czego szukają kolekcjonerzy w niepewnych czasach.

Joan Mitchell – "Słonecznik V” (1969)

Zestawienie zamyka obraz Joan Mitchell sprzedany za 16,7 mln dolarów. Ekspresyjna, dynamiczna kompozycja należy do najbardziej pożądanych realizacji artystki.

Mitchell, jedna z kluczowych postaci amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego, konsekwentnie umacnia swoją pozycję rynkową. Duże formaty, energia gestu i udokumentowana proweniencja robią swoje.

Co mówią rekordy 2025 roku? 

Rok 2025 jasno pokazał, że najwyższy segment rynku sztuki funkcjonuje według własnej logiki. Gdy w grę wchodzą dzieła o muzealnej randze, kolekcjonerzy nie kalkulują nerwowo – stawiają na nazwiska, historię i obiekty z kanonu.

W czasach niepewności najlepiej broni się to, co ikoniczne, rozpoznawalne i rzadkie. A rekordowe wyniki minionego sezonu są nie tylko listą imponujących kwot, ale też czytelnym sygnałem: sztuka najwyższej próby wciąż pozostaje jedną z najbardziej stabilnych walut prestiżu.

Źródło: Rynek i Sztuka