Spis treści
Złoża polihalitu pod Zatoką Pucką
Miedziowy gigant chce w pełni wykorzystać odkryte na Pomorzu zasoby. Złoże „Mieroszyno”, zlokalizowane w sąsiedztwie Zatoki Puckiej, kryje w sobie prawdopodobnie ponad 300 milionów ton tego surowca. To szansa na pierwszą polską kopalnię tej skały. Minerał ten jest niezwykle istotny z punktu widzenia rolnictwa, ponieważ obfituje w wapń, magnez, siarkę oraz potas. Pozyskiwanie go na miejscu może znacząco ograniczyć uzależnienie europejskiego rolnictwa od sprowadzania tych strategicznych komponentów z innych rynków.
Dwa głębokie szyby górnicze zamiast tradycyjnej odkrywki
Według deklaracji władz KGHM, wydobycie na północy Polski nie przyjmie formy niszczącej środowisko kopalni odkrywkowej. Remigiusz Paszkiewicz zapowiada wydrążenie dwóch szybów, które zejdą na głębokość nawet ośmiuset metrów pod powierzchnię. Pierwszy z nich ma służyć do wyciągania wydobytego minerału, natomiast drugi będzie odpowiedzialny za prawidłową wentylację podziemi i bieżącą obsługę całej infrastruktury zakładowej.
– Nie chcemy rujnować tego obszaru –
Długa droga do uruchomienia produkcji pod Puckiem
Realizacja tak ogromnego projektu przemysłowego zajmie jednak wiele lat i na efekty trzeba będzie cierpliwie poczekać. Na samym początku KGHM musi skompletować stosowną dokumentację i zdobyć wszelkie niezbędne zgody środowiskowe oraz koncesje. Proces ten jest skomplikowany i może zająć nawet sześć najbliższych lat. Gdy etap administracyjny dobiegnie końca, rozpoczną się prace budowlane, które potrwają kolejne dziesięć lat. To oznacza, że wydobycie złoża pełną parą ruszy za ponad dekadę, w perspektywie dwunastu do czternastu lat.
Wielka szansa na zarobek kontra troska o środowisko
Samorządowcy z gminy Puck i całego województwa pomorskiego upatrują w tej inicjatywie impulsu do skokowego rozwoju gospodarczego. Gmina liczy na to, że budowa nowoczesnego zakładu górniczego przyniesie setki, a może i tysiące miejsc pracy i napędzi lokalny biznes. Równolegle narastają obawy o negatywny wpływ kopalni na przyrodę. Tereny inwestycyjne leżą nieopodal cennych i prawnie chronionych obszarów w ramach sieci Natura 2000 oraz Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Lokalne władze deklarują czujność, by interesy turystyki, mieszkańców oraz zachowanie ekosystemu nie zeszły na dalszy plan. Jeśli plany te zostaną zrealizowane, region ten przejdzie największą metamorfozę przemysłową ostatnich dekad.