Spis treści
- Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzymuje od ZUS emeryturę, która jest znacznie wyższa niż to, na co mogą liczyć przeciętni polscy seniorzy.
- Na jej konto spływa ponad 20 tysięcy złotych brutto każdego miesiąca, a długa praca zawodowa daje jej szansę na zdobycie jeszcze jednego świadczenia.
- Zobacz, dlaczego była prezydent stolicy dostaje tak duże pieniądze i jakie dodatkowe fundusze mogą zasilić jej portfel dzięki zasiadaniu w Parlamencie Europejskim.
Hanna Gronkiewicz-Waltz wykazuje w swoich dokumentach niezwykle wysoką emeryturę. Dziennik „Fakt” donosi, analizując jej oświadczenie majątkowe, że w zeszłym roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazał jej w sumie 243 799,25 zł. Rozkładając to na poszczególne miesiące, daje to kwotę rzędu 20 316 zł brutto miesięcznie. Mimo takich wpływów, była włodarz stolicy nie zrezygnowała z pracy. Aktualnie pełni obowiązki w Parlamencie Europejskim, co przyniosło jej dodatkowe 103 562,37 euro, czyli ponad 452 tysiące złotych.
Skąd biorą się tak ogromne pieniądze?
Tak gigantyczne świadczenie to efekt wielu lat pracy na eksponowanych stanowiskach oraz odprowadzanych składek od wysokich pensji. Hanna Gronkiewicz-Waltz w latach 1992-2000 zarządzała Narodowym Bankiem Polskim. Następnie zdobyła mandat poselski w polskim parlamencie, by w latach 2006-2018 sprawować rządy w Warszawie. Równolegle przez długi czas była zatrudniona na Uniwersytecie Warszawskim.
Aktualnie na stołecznej uczelni korzysta z bezpłatnego urlopu. Z informacji zawartych w oświadczeniu majątkowym wynika, że jej umowa z uniwersytetem kończy się wraz z nadejściem października i na ten moment nie zamierza wracać do obowiązków akademickich. Pieniądze z ZUS nie stanowią jednak jedynego zabezpieczenia dla Gronkiewicz-Waltz, która wciąż aktywnie pracuje jako eurodeputowana.
Kolejne środki wpłyną na konto. Tym razem prosto z PE
Praca w strukturach unijnych to szansa na kolejne gigantyczne pieniądze na jesień życia. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, po ukończeniu 63 lat, osoby kończące kadencję w Parlamencie Europejskim mają zapewnione oddzielne świadczenie emerytalne z kasy Unii Europejskiej.
Sposób wyliczania tej kwoty jest bardzo przejrzysty: każdy rok w fotelu europosła daje dodatkowe 3,5 procenta do podstawy wynagrodzenia w Brukseli, a każdy kolejny miesiąc zwiększa tę pule odpowiednio. Istnieje jedynie ograniczenie górnej granicy - wypłata nie może przekroczyć 70 procent pensji posła do PE.
Należy podkreślić, że te pieniądze nie są powiązane z polskim systemem emerytalnym. To znaczy, że kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz pożegna się z unijną polityką, będzie otrzymywać świadczenie z Parlamentu Europejskiego dodatkowo do tego, co przelewa jej ZUS.
Ile unijnej emerytury dostanie Hanna Gronkiewicz-Waltz?
Jak wynika z symulacji przeprowadzonych przez „Fakt”, w sytuacji odbycia całej pięcioletniej kadencji europosłanki, jej europejska emerytura mogłaby sięgnąć około 1750 euro, co po przeliczeniu daje około 7,6 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Należy jednak pamiętać, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma tych pieniędzy zapewnionych już teraz. Na to, ile finalnie wpłynie na jej konto, złoży się rzeczywisty czas trwania jej misji w Brukseli oraz wielkość podstawy użytej do obliczeń.
