Spis treści
- Jawność wynagrodzeń od czerwca. Kogo dotyczy?
- Koniec z tajemnicą pensji. Co się zmieni?
- Zarobki na tle innych. Co boli najbardziej?
- Gigantyczne różnice w płacach na konkretnych stanowiskach
- Czy jawność pensji zniszczy atmosferę w firmach?
- Fala zwolnień po ujawnieniu pensji?
- Jawność zarobków się opłaci, ale musimy poczekać
Jawność wynagrodzeń od czerwca. Kogo dotyczy?
Od czerwca osoby zatrudnione w Polsce zyskają prawo wglądu w informacje dotyczące średnich stawek na stanowiskach zbliżonych do ich własnych, w tym z uwzględnieniem podziału na płeć.
Przejrzystość w kwestii płac może wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi na rynku pracy, gdyż zatrudnieni zyskają narzędzie do zestawiania swoich dochodów z zarobkami innych, co w wielu przypadkach może stanowić zarzewie konfliktów i potęgować frustrację.
Mimo że w początkowej fazie nowe przepisy mogą stać się źródłem napięć, w dalszej perspektywie jawność wynagrodzeń ma za zadanie wprowadzić porządek na rynku zatrudnienia. Jakie będą dalekosiężne skutki tych regulacji dla przedsiębiorstw i samych zatrudnionych?
Polecany artykuł:
Koniec z tajemnicą pensji. Co się zmieni?
Już od czerwca pracownicy będą mogli zapoznać się z informacjami na temat wynagrodzeń na pokrewnych stanowiskach. Nie oznacza to jednak, że poznają dokładną kwotę przelewu osoby siedzącej przy sąsiednim biurku, ale dowiedzą się, ile wynosi średnia pensja – również w rozbiciu na płeć.
W rzeczywistości sprowadza się to do jednego: każdy zatrudniony będzie w stanie zweryfikować, czy jego zarobki są wyższe, czy niższe w stosunku do reszty załogi. A to – jak zaznaczają analitycy – może doprowadzić do prawdziwego trzęsienia ziemi na rynku pracy.
Zarobki na tle innych. Co boli najbardziej?
Jak wyjaśnia Andrzej Falkowski z Uniwersytetu SWPS, sposób oceniania własnych dochodów nie jest podyktowany wyłącznie ich bezwzględną wysokością, ale przede wszystkim tym, jak prezentują się one w zestawieniu z pensjami współpracowników.
Jeżeli pracownik odkryje, że jego wynagrodzenie jest niższe od kwoty, którą otrzymuje kolega wykonujący te same obowiązki, jego dotychczasowa, z pozoru „satysfakcjonująca” pensja z dnia na dzień traci na atrakcyjności. Rodzi się wtedy frustracja, poczucie krzywdy i narzucające się pytanie: dlaczego tamten zarabia więcej?
Taki mechanizm został już wielokrotnie udowodniony w badaniach. W jednym z przeprowadzonych eksperymentów przeważająca część ankietowanych wolała otrzymywać niższą pensję, pod warunkiem że była ona wyższa od zarobków reszty grupy, zamiast wyższej kwoty – ale niższej w porównaniu do otoczenia.
Gigantyczne różnice w płacach na konkretnych stanowiskach
Dysproporcje w stawkach mogą być naprawdę kolosalne. Doświadczenia z innych państw dowodzą, że pracownicy zajmujący zbliżone stanowiska potrafią otrzymywać wynagrodzenia różniące się od siebie nawet kilkukrotnie.
Na państwowych uczelniach w Stanach Zjednoczonych, gdzie jawność zarobków funkcjonuje od dłuższego czasu, średnie zarobki profesorów wahają się w granicach od około 179 tys. do 238 tys. dolarów rocznie, jednak odnotowuje się również przypadki, gdy pensje sięgają niebotycznych 700 tys. dolarów.
W praktyce oznacza to, że osoba inkasująca 200 tys. dolarów – co w teorii stanowi bardzo pokaźną kwotę – może odczuwać dyskomfort, mając świadomość, że jej kolega po fachu zarabia trzykrotnie więcej.
Analogiczne zjawisko z dużym prawdopodobieństwem zaobserwujemy na polskim rynku zatrudnienia.
Czy jawność pensji zniszczy atmosferę w firmach?
Specjaliści są zgodni – pierwsze miesiące funkcjonowania w nowych realiach będą dla firm sporym wyzwaniem. Zatrudnieni zaczną analizować i zestawiać ze sobą stawki, a kadra kierownicza będzie musiała zmierzyć się z falą kłopotliwych pytań.
Dlaczego ta osoba zarabia więcej? Z czego wynikają te dysproporcje? Czy przyjęty model wynagradzania jest w ogóle uczciwy?
Tego rodzaju wątpliwości mogą stać się zarzewiem konfliktów, obniżyć poziom zadowolenia z wykonywanych obowiązków, a w niektórych przypadkach doprowadzić do kłopotów natury psychicznej. W skrajnych sytuacjach u pracowników może dojść do obniżenia poczucia własnej wartości.
Fala zwolnień po ujawnieniu pensji?
Jawność stawek może również przyczynić się do wzrostu rotacji kadr. Pracownicy, którzy dojdą do wniosku, że ich praca nie jest odpowiednio wynagradzana, rozpoczną poszukiwania bardziej lukratywnych propozycji zawodowych.
Jest to całkowicie naturalna reakcja – a zarazem jeden z głównych argumentów przemawiających za tym, że nowelizacja przepisów może ostatecznie uporządkować rynek pracy.
Przedsiębiorstwa zostaną zmuszone do stworzenia bardziej klarownych modeli wynagradzania, określenia transparentnych reguł przyznawania awansów oraz sensownego argumentowania wszelkich różnic w pensjach swoich podwładnych.
Jawność zarobków się opłaci, ale musimy poczekać
Choć początkowy etap wdrażania zmian może okazać się niezwykle burzliwy, w dłuższym horyzoncie czasowym jawność płac ma szansę zaowocować wieloma korzyściami. Wyższy poziom transparentności przełoży się na lepszą kontrolę nad modelami wynagradzania i znacząco ukróci możliwości ewentualnych nadużyć w tym obszarze.
Specjaliści podkreślają, że rynek zatrudnienia może zyskać na stabilności, a mechanizmy ustalania pensji staną się o wiele bardziej przejrzyste. Jednak zanim ten scenariusz się ziści, zarówno pracodawcy, jak i zatrudnieni muszą uzbroić się w cierpliwość i przygotować na czas pełen wyzwań i napięć.
Dla dużej grupy pracowników fundamentalnym problemem pozostanie kwestia: czy otrzymuję odpowiednie wynagrodzenie? Dzięki wdrażanym regulacjom odpowiedź na to pytanie będzie prostsza niż kiedykolwiek w przeszłości. I to właśnie ten aspekt może okazać się najbardziej rewolucyjną zmianą – ponieważ zarobki przestaną być omijanym szerokim łukiem tematem tabu.
