Nowa nadzieja dla chorych na czerniaka. Szczepionka Moderny działa, a giełda reaguje

Moderna we współpracy z MSD poinformowała o sukcesie trzeciej fazy badań klinicznych nad szczepionką na raka. Terapia celowana w czerniaka ma zmniejszać ryzyko nawrotu nowotworu. Wyniki z 19 sierpnia 2026 r. wywołały gigantyczne wzrosty na amerykańskiej giełdzie.

Dłonie osoby wykonującej zastrzyk w ramię pacjenta z pieprzykami. O nowej szczepionce na czerniaka przeczytasz w Eska.
Autor: Pixabay.com

Przełomowe wyniki badań nad szczepionką na raka

Moderna, kojarzona przede wszystkim ze stworzeniem szczepionki przeciw COVID-19, właśnie pochwaliła się kolejnym sukcesem. W środę 19 sierpnia 2026 roku spółka wraz z partnerem MSD opublikowała wyniki trzeciej fazy badań klinicznych preparatu o nazwie intismeran. Jest to spersonalizowana szczepionka, przygotowywana indywidualnie dla pacjentów po operacji usunięcia nowotworu skóry, w tym czerniaka. Prezes Moderny Stéphane Bancel wyjaśnił, że celem terapii jest wytrenowanie układu odpornościowego do eliminacji resztek komórek nowotworowych z organizmu.

W testach nowa szczepionka była łączona ze standardowo stosowanym w immunoterapii lekiem Keytruda. Rezultaty okazały się bardzo obiecujące. Jak poinformowano, u pacjentów poddanych nowemu leczeniu zaobserwowano znaczne wydłużenie czasu bez nawrotu choroby oraz brak przerzutów do innych narządów.

QUIZ. Jak dobrze znasz lekarzy z Leśnej Góry w Na dobre i na złe? Wiesz, jakie mają specjalizacje?
Pytanie 1 z 10
Stefan Tretter jest ordynatorem oddziału...
Na dobre i na złe, odc. 850: Stefan Tretter (Piotr Garlicki)

Przedstawiciele firmy nazywają te wyniki historycznym momentem. Stéphane Bancel podkreślił w komunikacie, że stworzenie terapii opartej na mRNA, dostosowanej do konkretnego pacjenta, przestało być tylko marzeniem naukowców. Po raz pierwszy badanie trzeciej fazy dla terapii neoantygenowej oraz technologii mRNA w leczeniu nowotworów przyniosło pozytywne efekty. Sukces ten potwierdza skuteczność wykorzystania mechanizmów znanych ze szczepionek przeciwko koronawirusowi w walce z rakiem.

Jak działa szczepionka Moderny?

Proces powstawania szczepionki opiera się na analizie genetycznej. Zaczyna się od pobrania od pacjenta fragmentu guza oraz zdrowej tkanki. Następnie w laboratorium sekwencjonuje się ich DNA. Przy pomocy algorytmów komputerowych porównuje się oba profile, by zidentyfikować specyficzne mutacje obecne wyłącznie w komórkach rakowych.

Na podstawie tych danych naukowcy wyodrębniają do 34 charakterystycznych cech nowotworu. Posłużą one do skonstruowania cząsteczki mRNA dedykowanej dla konkretnego pacjenta. Gotowy preparat dostarcza się do szpitala i wstrzykuje domięśniowo, podobnie jak szczepionki przeciw grypie czy COVID-19. Stéphane Bancel zaznacza, że dzięki optymalizacji procesu produkcji, koszt takiej kuracji ma być w przyszłości porównywalny z ceną standardowych leków na raka.

Giełda już oszalała

Reakcja rynków finansowych była natychmiastowa i niezwykle silna. Informacja o obiecujących wynikach badań wywindowała akcje Moderny na nowojorskiej giełdzie Nasdaq o ponad 150 procent. Ten potężny wzrost to powiew świeżego powietrza dla spółki, która po okresie rekordowych zysków ze sprzedaży szczepionek covidowych zmagała się ze spadkami i ponosiła wysokie koszty na badania nad nowymi lekami.

Po środowym rajdzie akcje firmy osiągnęły najwyższą cenę od połowy 2024 roku, dobijając do około 150 dolarów za sztukę. To jednak nadal znacznie poniżej szczytowych wartości z okresu pandemii, gdy za jedną akcję trzeba było zapłacić przeszło 400 dolarów.

Przedstawiciele Moderny i MSD zadeklarowali gotowość do szybkiego zaprezentowania szczegółowych wyników odpowiednim organom regulacyjnym: amerykańskiej FDA oraz europejskiej EMA, co otwiera drogę do autoryzacji preparatu. Moderna nie zwalnia tempa i już prowadzi badania nad zastosowaniem swojej technologii w leczeniu innych nowotworów, m.in. raka trzustki, płuc oraz pęcherza. Powodzenie tych projektów mogłoby zrewolucjonizować współczesną onkologię.

Gwiazdor "Rancza" z koszmarną diagnozą. Nowotwór zaatakował znienacka. I to aż dwa razy

Rolki