Spis treści
Koniec pakietu CPN. O ile wzrosną ceny paliw od 1 lipca?
Od 1 lipca kierowcy w Polsce muszą liczyć się z wyższymi kosztami tankowania. Wraz z końcem czerwca przestał obowiązywać pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej), który w ostatnich miesiącach pozwalał utrzymać niższe stawki. W rozmowie z Polską Agencją Prasową analityczka biura Reflex, Urszula Cieślak, potwierdziła, że podwyżki są nie do uniknięcia.
– Z całą pewnością od 1 lipca podrożeją zarówno benzyny, jak i olej napędowy – stwierdza wprost ekspertka.
Kluczowym powodem podwyżek jest przywrócenie stawki podatku VAT z preferencyjnego poziomu 8 proc. do standardowych 23 proc. Taka zmiana mogłaby podnieść ceny na stacjach nawet o ponad 50 groszy na litrze. Eksperci z biura Reflex uspokajają jednak, że ostateczna podwyżka wyniesie około 30-50 groszy na litrze. Na ostateczny koszt tankowania wpływają również inne elementy, takie jak marże czy ceny hurtowe. Niestety, w tym aspekcie również brakuje dobrych informacji. Urszula Cieślak dodała, że bez gwałtownych obniżek w hurcie, wyrównanie wzrostu VAT będzie trudne.
Powrócą większe różnice w cenach na stacjach
Wzrost cen to nie jedyna nowość. Gdy obowiązywał pakiet CPN, stawki na stacjach w całej Polsce były bardzo podobne. Mechanizm maksymalnych cen, wprowadzony przez Ministra Energii, powodował, że nawet na droższych stacjach autostradowych, koszty nie mogły przekroczyć określonego limitu. To jednak właśnie się zmieniło.
– Zniknięcie tego mechanizmu spowoduje, że różnice między poszczególnymi stacjami będą znów bardziej wyraźne – wyjaśnia analityczka Reflex. Oznacza to, że znów warto będzie rozglądać się za tańszymi punktami i unikać tankowania "w trasie", jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Koniec pakietu CPN oznacza, że ponownie zobaczymy wyraźniejsze różnice w cenach paliw między poszczególnymi stacjami. Ekspertka zaznacza, że ten efekt może nie być widoczny od razu 1 lipca, ale z pewnością pojawi się w ciągu kilku kolejnych dni.
Co to był pakiet CPN i dlaczego rząd z niego rezygnuje?
Rząd wprowadził pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN) pod koniec marca, w odpowiedzi na szybki wzrost cen ropy naftowej, spowodowany konfliktem na Bliskim Wschodzie. Program obniżył podatek VAT na paliwa do 8 proc. i czasowo zredukował akcyzę, co pozwoliło na administracyjne ustalenie maksymalnych cen.
Skutki tego rozwiązania były od razu zauważalne. Dane biura Reflex pokazują, że przed wprowadzeniem tarczy za litr benzyny 95 płacono średnio 7,16 zł, a za diesla 8,75 zł. W ostatnim dniu czerwca, dzięki wsparciu, ceny wynosiły odpowiednio 6,00 zł i 6,19 zł.
Czemu zatem rząd rezygnuje z pakietu CPN? Minister finansów, Andrzej Domański, wyjaśnił to w Polsat News. Tłumaczył, że pomoc miała mieć charakter tymczasowy, związany z wojną na Bliskim Wschodzie, kiedy ceny ropy skoczyły do 115-116 dolarów za baryłkę. Dziś baryłka kosztuje około 70 dolarów. Decyzja o wycofaniu programu jest podyktowana stabilizacją cen ropy na świecie, co zdaniem rządu sprawia, że dalsze wsparcie nie jest konieczne.
