Zadyszka w europejskich fabrykach. Polska w unijnej czołówce

2026-08-14 16:45

Europejski przemysł odnotowuje wyhamowanie. W czerwcu produkcja w strefie euro stanęła w miejscu, a w całej Unii Europejskiej zyskała zaledwie 0,2 proc. W tym kontekście Polska radzi sobie dobrze. Chociaż nasza produkcja spadła o 0,3 proc. względem maja, w ujęciu rocznym urosła o imponujące 4,9 proc. To trzeci wynik w całej Unii.

Flaga Unii Europejskiej na tle fabryki i pola rzepaku. O wzroście produkcji w Polsce przeczytasz na Eska.
Autor: Adam Cwil/ Shutterstock Fabryka przemysłowa z dymiącym kominem i flagą Unii Europejskiej na pierwszym planie, powiewającą nad polem rzepaku. Grafika symbolizuje unijne regulacje dotyczące emisji CO2, które mogą uderzyć w polski przemysł hutniczy i chemiczny. Więcej na Super Biznes.

Gospodarka w Europie w stagnacji

Świeże informacje z Eurostatu nie są optymistyczne. W czerwcu przemysł w państwach strefy euro całkowicie się zatrzymał na poziomie z poprzedniego miesiąca. W całej Wspólnocie Europejskiej odnotowano jedynie minimalny skok na poziomie 0,2 proc.

Mamy do czynienia z widocznym zwolnieniem tempa. Miesiąc wcześniej, po przeliczeniu danych, wzrost produkcji w strefie euro i w całej Unii wynosił 0,3 proc.

Jeszcze bardziej pesymistycznie wygląda to zestawienie, gdy spojrzymy na wcześniejsze prognozy ożywienia. Obecnie zamiast dynamicznego rozwoju europejskiego przemysłu widzimy wyraźną stagnację.

Opieranie się na bieżącej konsumpcji

Dane Eurostatu ujawniają również sytuację panującą bezpośrednio w fabrykach. Z początkiem lata w państwach posługujących się walutą euro największy wzrost zanotowano w sektorze dóbr konsumpcyjnych nietrwałego użytku – tam nastąpił skok aż o 3 proc.

Wzrosty zaobserwowano również w branży energetycznej.

Mniej optymistycznie prezentują się natomiast wyniki dotyczące dóbr kapitałowych i półproduktów. Analogiczną sytuację widać na terytorium całej Unii Europejskiej.

Wnioski są jasne. Stary Kontynent w dużej mierze napędzany jest przez codzienne wydatki, podczas gdy wytwarzanie dóbr kluczowych z punktu widzenia przyszłych inwestycji wyraźnie rozczarowuje.

Quiz: miejsca z "Rancza". Rozpoznasz je po zdjęciach? Sprawdź się!
Pytanie 1 z 11
Na zdjęciu znajduje się
Tak zmieniły się Wilkowyje. Jeruzal po ponad 20 lat olśniewa fanów

Polska produkcja w rankingu na podium

Wstępna ocena naszych rodzimych wskaźników z czerwca może rodzić obawy. Krajowa produkcja przemysłowa zmniejszyła się w stosunku do maja o 0,3 proc.

Sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej, gdy spojrzymy na statystyki w perspektywie rocznej.

W porównaniu z czerwcem minionego roku nasz sektor przemysłowy zaliczył wzrost rzędu 4,9 proc. Ten rezultat pozycjonuje naszą gospodarkę na trzecim miejscu w gronie państw członkowskich Unii Europejskiej.

Wyższe wskaźniki udało się uzyskać jedynie Litwinom oraz Duńczykom.

Osiągnięcie Polski jest szczególnie dobre na tle pozostałych rynków europejskich. Gospodarka w samej strefie euro przez rok urosła ledwie o 0,1 proc., a cała Unia zyskała jedynie 0,6 proc.

Luksemburg notuje mocne spadki

W wynikach poszczególnych gospodarek europejskich występują kolosalne dysproporcje. W zestawieniach miesięcznych prym wiodły Dania oraz Chorwacja, w których zanotowano wzrosty przemysłowe przekraczające 5 proc.

Skrajnie negatywny obraz przedstawiają dane dotyczące Luksemburga. Spadek tamtejszej produkcji osiągnął ponad 10 proc.

Polskie wyniki na tle innych wypadają bardzo solidnie. Choć czerwiec przyniósł delikatny spadek produkcji w stosunku do maja, to prawie 5-procentowy wzrost w skali dwunastu miesięcy udowadnia, że nasze zakłady funkcjonują zdecydowanie efektywniej niż wynosi średnia w krajach unijnych.

Stary Kontynent wciąż czeka na wzrosty

Informacje z europejskiego urzędu statystycznego wskazują, że kontynentalna branża wytwórcza wciąż boryka się z problemem ożywienia gospodarczego. Brak jakiegokolwiek wzrostu w obrębie państw z walutą euro i jedynie 0,2 proc. zwyżki w Unii to wyniki dalekie od zadowalających.

W takiej rzeczywistości wyniki Polski dają podstawy do radości. Jeżeli nasz wewnętrzny sektor produkcyjny utrzyma dynamikę widoczną w ostatnich miesiącach, możemy pełnić rolę jednej z ważnych sił napędowych gospodarki w tym regionie Europy.

Grabowski PGZ, współpraca rząd-przemysł

Rolki